Większość mieszkańców niewielkiego Bahrajnu to szyici, którzy od dekad są dyskryminowani przez rządzącą emiratem sunnicką dynastię i elitę.
Jak podała we wtorek Al Mayadeen władze Bahrajnu zadecydowały o pozbawieniu obywatelstwa 69 osób. Jako przyczynę wskazały wyrażenie sympatii bądź gloryfikowanie “wrogich aktów Iranu”, jak to ujęto. Formalna procedura ma zostać zastosowana wobec nich niezwłocznie. Władze twierdzą, że wszyscy represjonowani pochodzą z innych państw.
Tego rodzaju procedura jest możliwa na podstawie decyzji Komisji ds. Legislacyjnych i Prawnych parlamentu Bahrajnu, aby zatwierdzić dekret nr 13 z 2024 r., który zmienia artykuł 7 ustawy o władzy sądowniczej. Proponowana poprawka klasyfikuje sprawy związane z obywatelstwem jako „akty suwerenności”, co oznacza, że pozostają one poza jurysdykcją sądownictwa i należą do decyzji polityczno-administracyjnych.
Niewielki emirat położony jest na wyspie na Zatoce Perskiej. Od XVIII wieku rządzony jest przed ród Chalifów pochodzący z centralnego Półwyspu Arabskiego. Dynastia ta korzystała w wieku XIX i XX jako protektorat Wielkiej Brytanii. Po ogłoszeniu niepodległości pozostała u władzy. W ten sposób sunnicki ród sprawuje władzę and szyicką w większości ludnością wyspy.
W krótkiej historii emiratu powodowało to wystąpienia ludności przeciwko władzom, najbardziej masowe w 2011 roku, które zostały stłumione przez monarchię przy pomocy najemników i interwencji oddziałów Arabii Saudyjskiej.
Krytycy ogłoszonej decyzji wskazują, że zastosowano odpowiedzialność zbiorą, pozbawiając obywatelstwa nie tylko tych, których zidentyfikowała jako wyrażających sympatię do Iranu, ale też członków ich rodzin.
28 lutego rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku. Izrael rozpoczął wówczas również bombardowania Libanu, w tym jego stolicy Bejrutu.
Poważna okazała się odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nagrania z Bahrajnu ukazywały grupy jego mieszkańców wyrażających radość z ataków Iranu.
english.almayadeen.net/kresy.pl





























