Prezydent Białorusi odwiedził w środę zakład remontów sprzętu lotniczego pod Orszą. Ogłosił, że zakład należący do białoruskich i ukraińskich udziałowców przechodzi na własność państwa.

Aleksander Łukaszenko odwiedził dziś halę zakładu remontu sprzętu lotniczego w Bołbasowie koło Orszy w obwodzie witebskim, nie prowadzącego obecnie żadnej działalności. W czasie wizyty prezydent Białorusi zwrócił się do przedstawicieli centralnych urzędów i lokalnej administracji – „Właściciela tutaj już nie ma. Właścicielami – wy. Wszyscy właściciele jacy tu byli sami wyrzekli się tego zakładu.



Łukaszenko zapowiedział, że trwają przygotowania do formalnej nacjonalizacji przedsiębiorstwa, które do tej pory należało do ukraińskiej spółki Motor Sisz (60% akcji) i białoruskiej Sistiemy Inwesticyj i Innowacyj (40% akcji). Zakład został sprywatyzowany w 2012 roku. Jego sytuacja finansowa znacznie pogorszyła się w 2017 roku.

„Tutaj pracują moi ludzie, twoi ludzie – Białorusini pracują, Rosjanie – nasi obywatele Białorusi. Jaka różnica do kogo należą te akcje. To nasze zadanie aby ci ludzie dostawali tutaj normalny zarobek” – prezydent mówił do ministra transportu i komunikacji Anatlijowi Siwakowi, którego skrytykował za to, że resort wcześniej nie zainteresował się sytuacją w orszańskim zakładzie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Zakład powinien, ile by to nie kosztowało. Zakład nie powinien tylko być – ten zakład powinien mieć perspektywę rozwoju” – podkreślił białoruski prezydent.

Czytaj także: Rosyjscy oligarchowie zdobywają zamówienia publiczne na Białorusi

charter97.org/kresy.pl

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz