Szef służby pogranicznej Białorusi w telewizyjnym wywiadzie mówił o planach porwania białoruskiego pogranicznika przez Polaków.

O ewentualności takiej przewodniczący Państwowego Komitetu Pogranicznego Anatolij Łappo powiedział w wywiadzie dla publicznej telewizji Biełaruś 1. Oskarżył on Polskę o przygotowywanie prowokacji, która ma skłonić Białoruś do podjęcia „jakichś środków odpowiedzi” – zacytował we wtorek portal „Kommiersanta”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Kiedy otrzymałem informację, że polscy funkcjonariusze planują, prawdopodobnie, porwać białoruskiego pogranicznika, dałem polecenie: bez ostrzeżenia, natychmiast używać broni. Chcę oświadczyć: jeśli tylko gdzieś będzie zagrożenie dla życia i bezpieczeństwa białoruskiego pogranicznika na granicy, który wypełnia zadania na swoim terytorium, tam będzie użyta broń bez ostrzeżenia” – powiedział Łappo.

Białoruski funkcjonariusz twierdził nawet, że polskie służby już wcześniej planowały schwytanie jednego z białoruskich pograniczników. Nie skonkretyzował jednak kiedy takie przygotowania miały być prowadzone i czym się wyrażały.

Łappo powiedział także, że w zeszłym roku podległa mu służba zatrzymała przy granicy Polski 60 osób za „działalność ekstremistyczną”. Jednocześnie w kategorii „prowokacji” określił on używanie przez polskie służby armatek wodnych przeciwko migrantom próbującym nielegalnie wedrzeć się na terytorium Polski.

Od września na granicy polsko-białoruskiej trwa kryzys migracyjny. Codziennie grupy od kilkuset do kilkudziesięciu obywateli państw azjatyckich i afrykańskich próbują nielegalnie wedrzeć się na terytorium Polski. Są to osoby, którym Białoruś wydała wizy i które korzystają z usług białoruskich firm turystycznych. Asystują im funkcjonariusze białoruskich służb, którzy czasami wręcz koordynują działania grup migrantów.

kommersant.ru/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz