Od piątku w Karakałpakstanie wchodzącym w skład Uzbekistanu trwają gwałtowne protesty. Prezydent państwa zdecydował się na wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Karakałpakstan to zachodni region Uzbekistanu, stanowiący około 40 proc. powierzchni tego państwa. Zamieszkuje go 1,8 mln ludzi. Wśród nich około jednej trzeciej stanowią etniczni Uzbecy, a kolejną jedną trzecią Karakałpacy. Ta ostatnia grupa narodowościowa bliższa jest językowo Kazachom, którzy z kolei stanowią trzecią co do wielkości grupę narodowościową Karakałpakstanu. Ze względu na strukturę etniczną jeszcze w czasach radzieckich region otrzymał status autonomiczny w ramach różnych republik związkowych, a w 1936 r. weszła w skład Uzbeckiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5170.41 PLN    (23.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czasie rozkładu Związku Radzieckiego 14 grudnia 1990 r. Rada Najwyższa Karakałpackiej Autonomicznej SRR uchwaliła deklarację suwerenności, zakładającą możliwość ogłoszenie jej pełnej niepodległości na podstawie referendum. Niemniej w 1993 r. władze Karakałpakstanu osiągnęły porozumienie z centralnymi władzami w Taszkencie (pierwotnie z terminem 20-letnim). Region pozostał w składzie uzyskawszego niepodległość Uzbekistanu zachowując osadzone w konstytucji państwowej prawo do secesji na podstawie referendum. I właśnie propozycja zmiany tych konstytucyjnych przepisów wywołała wybuch społeczny w Uzbekistanie.

Prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew ogłosił niedawno rozpoczęcie prac nad reformą konstytucji. W projekcie nowelizacji opracowanym przez uzbecki rząd znalazła się także propozycja zmian w artykułach 70, 71, 72, 74, 75, które określają status Republiki Karakałpakstanu jako suwerennej i mającej prawo do opuszczenia Uzbekistanu na podstawie referendum. 1 lipca na ulice stolicy autonomicznego regionu – Nukusu wyszli lokalni mieszkańcy, domagający się utrzymania jego dotychczasowego statusu konstytucyjnego.

 

Według miejscowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych protest rozpoczął się w piątek o godz. 15. Protestujący „urządzili w sposób niezaplanowany pochody” po mieście, a następnie przeprowadzili wiec na Targu Dechkańskim. Tam doszło do przepychanek z policją wysłaną, by zapobiec „licznym naruszeniom prawa” – agencja Fergana przytacza oświadczenie resortu. Opublikowała ona także zestaw nagrań zrobionych przez uczestników protestu. Już w piątek z protestującymi miał rozmawiać przewodniczący parlamentu Karakałpakstanu (Żokargy Kenesa) Murat Kamałow. Obok niego miał się pojawić miejscowy aktywista Dauletmurat Tażymoratow, wcześniej aresztowany, którego uwolnienia miała domagać się tłum. To miało uspokoić protestujących i skłonić ich do rozejścia. Niemniej pojawiły się również informacje, że aktywista został w sobotę ponownie aresztowany, po tym jak wezwał do przeprowadzenia niesankcjonowanego zgromadzenia we wtorek.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

W sobotę rano rząd, parlament i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Karakałpakstanu wydały wspólnie oświadczenie w ostry sposób krytykujące protest. „Przestępcza grupa osób zorganizowała działania sprzeczne z prawem” – przytoczyła agencja Fergana. Grupa ta miała skierować tłum pod budynki władz regionu i nakłaniać ludzi do ich zajęcia. „Prowokatorzy, opierając się na zgromadzonych obywatelach, próbowali przejąć te instytucje państwowe i tym samym podzielić społeczeństwo, zdestabilizować sytuację społeczno-polityczną w Uzbekistanie” – uznały oficjalne władze regionu. Jedno z nagrań jakie pojawiło się na Twitterze może potwierdzać oświadczenie, bowiem widać na nim tłum pod gmachem regionalnego parlamentu.

 

Władze regionu zadeklarowały przy tym – „Odpowiedzialnie deklarujemy, że nasze państwo ma niezbędny potencjał, aby zapobiec dalszej destabilizacji sytuacji. Zatrzymano grupę organizatorów masowych zamieszek oraz osób, które aktywnie stawiały opór organom ścigania. Teraz są przedmiotem dochodzenia. Wszyscy prowokatorzy zostaną zidentyfikowani i pociągnięci do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującym prawem”.

 

 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Jednak w sobotę doszło do ponownych wystąpień ulicznych. Z pojawiających się na portalach społecznościowych nagrań wynika, że przybierają one charakter starć z funkcjonariuszami policji. Władze miały zadecydować o odcinaniu połączeń transportowych Nukusu z resztą kraju.

 

 

Sam prezydent Szawkat Mirzijojew udał się w sobotę do Nukusu. Według agencji Fergana spotkał się tam z deputowanymi regionalnego parlamentu – Żokargy Kenesa. Mirzijojew ogłosił, że status konstytucyjny Karakałpakstanu nie zostanie zmieniony.

„Biorąc pod uwagę fakt, że proces omawiania zmian i uzupełnień w Konstytucji wciąż trwa, a także na podstawie badania opinii wyrażanych przez mieszkańców Karakałpakstanu, prezydent wskazał na konieczność utrzymania w niezmienionej wersji dotychczasowego brzmienia artykułów. 70, 71, 72, 74, 75 Konstytucji Republiki Uzbekistanu” – przekazała służba prasowa prezydenta. Powołał się on przy tym na „unikalne cechy etniczno-kulturowe, tradycje i wartości narodowe” Karakałpakstanu. Zaapelował do mieszkańców regionu – „Powtarzam: obowiązkiem nas wszystkich jest zachowanie odwiecznej przyjaźni i braterstwa, wzajemnego szacunku i życzliwości, naszej jedności, atmosfery pokoju i stabilności, która od wieków panowała w naszym kraju”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Jednocześnie jednak Mirzijojew zdecydował się na wprowadzenie stanu wyjątkowego na terytorium całego regionu. Obowiązuje on od 1 lipca i będzie trwał do 2 sierpnia. Dodatkowo w regionie będzie obowiązywać w godzinach od 21 do 7 rano godzina policyjna. Prezydent tłumaczy swój ruch celem jakim jest „zapewnienie bezpieczeństwa obywateli, ochrona ich praw i wolności, przywrócenie ładu i porządku”.

Według portalu Gazeta.uz w niedzielę rano prezydent ponownie wyleciał do Nukusu. Sytuacja w mieście jak na razie jest spokojna. Nawet ruch samochodowy jest niewielki. Przyblokowano działanie Internetu natomiast działa telefonia komórkowa.

gazeta.uz/fergana.news/kresy.pl

 

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz