Nowowybrany prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow powiedział, że języka rosyjski powinien zachować status języka oficjalnego w jego państwie.

Żaparow, który tydzień temu został wybrany na prezydenta kraju w przedterminowych wyborach, udzielił wywiadu kanałowi telewizyjnemu Rossija1. W jego trakcie odpowiedział między innymi na pytanie dotyczące języka rosyjskiego, który dotychczas utrzymał status „oficjalnego” w Kirgistanie. Nowy prezydent kraju utrzymał się za utrzymaniem tego statusu.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

„Mamy obecnie świetne relacje z Rosją. Relacje dyplomatyczne, relacje ekonomiczne są, w planie wojskowym, i my te relacje będziemy jeszcze bardziej rozwijać na jeszcze wyższym poziomie. Będziemy nadal przyjaźnić się z Rosją, bez Rosji, musimy to otwarcie przyznać, nam będzie ciężko, bardzo ciężko” – portal 24.kg zacytował w środę wypowiedź Żaparowa dla rosyjskiej telewizji.

Język rosyjski jest powszechnie znany wśród obywateli Kirgistanu, a w miastach używany na co dzień. 14 proc. ludności tego państwa stanowią etniczni Uzbecy, a 6 proc. Rosjanie co przydaje rosyjskiemu, tradycyjnie mającemu silną pozycję od czasów radzieckich, szczególnie ważną rolę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kirgistan jest tym państwem Azji Środkowej, które pozostaje najsilniej związane z Rosją. Podobnie jak Kazachstan wchodzi on w skład Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego, pozostając jednak państwem znacznie słabszym i biedniejszym od zachodniego sąsiada. W związku z tym wielu Kirgistanów wyjeżdża do Rosji jako emigranci zarobkowi. W Kirgistanie znajduje się baza rosyjskich Sił Powietrznych.

24.kg/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz