Poniedziałek był trzecim dniem protestów w stolicy Mongolii – Ułan Bator. Właśnie dziś doszło do szturmu na siedzibę władz.

Protesty do których doszło na skutek szerzenia się pogłosek o defraudacji wydobywanego w Mongolii węgla, wylały się na główny plac stolicy tego państwa – Ułan Bator. Z nagrań, jakie pojawiły się na portalach społecznościowych wynika, że protestujący rozpoczęli w poniedziałek szturm na budynek rządu, w którym znajduje się również miejsce urzędowania parlamentu oraz administracji prezydenta.

Detonatorem społecznego wybuchu było ujawnienie danych celnych z mongolsko-chińskiego przejścia granicznego. Ujęty w nich tonaż wyeksportowanego do Chin węgla nie odpowiada ilości surowca wydobywanej w kraju. Według rozpowszechnionego w społeczeństwie poglądu między kopalniami a granicą zniknęło około 6,5 mln ton „czarnego złota”, napisał portal Deutsche Welle. W społeczeństwie szerzą się pogłoski, iż różnica wynika z tego, że wysocy urzędnicy zawłaszczyli brakujące w statystyce ilości węgla.

Według portalu AKIPress w Mongolii uważa się, że zdefraudowany węgiel był wart łącznie 12,9 mld dol. Według rozpowszechnionych w tym państwie pogłosek, które wyprowadziły ludzi na ulice Chińczycy nie tylko dostarczyli dane celne na temat tonażu węgla, ale też osób zaangażowanych w proceder jego kradzieży. Według portalu głównym postulatem protestujących jest by prezydent i premier ujawnili dane osób zaangażowanych w przestępczy proceder i by trafili oni przed sąd.

Według lokalnego portalu News.mn na skutek zamieszek obrażenia odniosło czterech funkcjonariuszy osłaniających gmach. Choć protestujący sforsowali metalowe ogrodzenie to portal nie napisał, że wdarli się do wnętrza budynku.

Mimo tego parlamentarzyści odbyli poniedziałkowe, nadzwyczajne posiedzenie w trybie zdalnym. W jego trakcie zdecydowali, że kraju nie zostanie wprowadzony stan wyjątkowy.

Do Chin skierowane jest łącznie 86 proc. z całego eksportu Mongolii. Jeśli chodzi o mongolski eksport do Chin około połowy jego wartości stanowi właśnie sprzedaż węgla.

Czytaj także: Ukraińska służba korupcyjna w urzędzie miejskim Odessy

news.mn/dw.com/akipress.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz