Kazachstan zniósł karę śmierci

Po wielu latach moratorium na wykonywanie wyroków kary śmierci została ona całkowicie usunięta z porządku prawnego Kazachstanu.

29 grudnia prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew podpisał ustawę o zniesieniu kary śmierci w tym państwie, podała agencja informacyjna Fergana. Nowelizacja usunęła wzmiankę o tej karze zawartą w paragrafie 17 Kodeksu Karnego oraz w artykule 15 konstytucji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Kara ta nie był w Kazachstanie wykonywana od dawna. Jeszcze w 2003 r. pierwszy prezydent kraju Nursułtan Nazarbajew wprowadził moratorium na jej wykonywanie. Jej formalna likwidacja stała się konieczna po przyjęciu przez środkowoazjatycką republikę zobowiązania wynikającego z drugiego dobrowolnego protokołu międzynarodowego układu o prawach obywatelskich i politycznych. Kazachstan ratyfikował go w zeszłym roku.

Jego władze ratyfikowały jednak protokół z zastrzeżeniem, że pozostawiają sobie prawo do wykonywania kary śmierci w warunkach wojennych wobec osób, które popełniły ciężkie zbrodnie wojenne. Choć sam prezydent Tokajew powiedział w listopadzie, że warto znieść karę śmierci bez żadnych zastrzeżeń.

Parlament zakończył pracę nad nowelizacją 23 grudnia, a 29 grudnia została ona podpisana przez Tokajewa.

Najwyższą karą będzie teraz w porządku prawnym dożywotnie pozbawianie wolności. Przy czym w ramach nowelizacji wprowadzono regulację dożywotniego więzienia bez możliwości uzyskania przedterminowego zwolnienia za najcięższe przestępstwa dla osób, które otrzymały wyrok śmierci.

Wśród wszystkich państw poradzieckich jedynie Białoruś nadal wykonuje karę śmierci. Jest ona w porządku prawnym Rosji, ale obecnie obowiązuje w tym państwie moratorium na jej wykonywanie.

Czytaj także: Chińskie firmy wydobywające kryptowaluty przenoszą działalność do Kazachstanu

fergana.news/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz