Administracja Joe Bidena zadecydowała o nałożeniu sankcji na Birmę po wojskowym zamachu stanu do jakiego w niej doszło.

Jak poinformowała w środę rosyjska agencja informacyjna TASS władze USA wprowadzają sankcje personalne wymierzone w wojskowych, którzy przeprowadzili niedawny zamach stanu, który całkowicie wyeliminował cywilnych polityków ze sprawowania władzy w Mjanmie (Birmie). Dodatkowo jednak sankcje obejmują zamrożenie środków finansowych tego państwa jakie znajdują się w amerykańskich instytucjach finansowych. TASS określa ich łączna wartość na 1 mld dolarów.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Jesteśmy w ścisłym kontakcie z naszymi sojusznikami i partnerami na świecie, zwłaszcza w regionie Indo-Pacyfiku” – TASS zacytował samego Joe Bidena – „Wykorzystujemy odnowienie naszego udziału w Radzie Praw Człowieka ONZ, aby wzmocnić ogólne zaangażowanie w przestrzeganie praw człowieka w Mjanmie.” Amerykański prezydent wystosował też apel -„Ponownie wzywam dziś wojskowych Mjanmy do natychmiastowego uwolnienia demokratycznych przywódców i aktywistów. Wojsko musi zrzec się władzy, którą przejęło, i okazać przed światem szacunek dla narodu Mjanmy”.

Jak podkreślił Biden – „Rząd USA podejmuje kroki, aby uniemożliwić generałom uzyskanie nie należaego się im dostępu do 1 miliarda dolarów funduszy rządowych Birmy [Mjanmy], które znajdują się w Stanach Zjednoczonych. A dzisiaj zatwierdziłem nowy dekret wykonawczy, który pozwala nam natychmiast nałożyć sankcje na przywódców wojskowych, którzy dokonali zamachu, a także na ich interesy biznesowe i członków rodzin.” Jednocześnie zapowiedział, że pomoc medyczna dla azjatyckiego państwa nie zostanie wstrzyman.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Amerykański prezydent nie określił jeszcze kto konkretnie zostanie poddany sankcjom personalnym. Spis „pierwszego kręgu” birmańskich wojskowych, którzy zostaną poddani represaliom Waszyngtonu ma zostać określony do końca bieżącego tygodnia.

Jak podawaliśmy, armia Mjanmy (Birmy) przejęła 1 lutego br. władzę w kraju aresztując prezydenta kraju i przywódców Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD), w tym noblistkę Aung San Suu Kyi. W azjatyckim kraju trwają protestu przeciwników junty, tłumione przez oddziały armii.

tass.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz