Armia USA planuje znaczący wzrost użycia dronów w ramach największej modernizacji od zimnej wojny. Każda dywizja bojowa otrzyma ok. 1000 dronów, a stara broń zostanie wycofana. Modernizacja pochłonie 36 mld dolarów w ciągu 5 lat – podaje WSJ.
30 kwietnia „The Wall Street Journal” napisał, że Armia USA będzie dążyć do zastąpienia przestarzałej broni i systemów technologiami odzwierciedlającymi realia współczesnej wojny, wzorowanymi na doświadczeniach wyniesionych z wojny na Ukrainie.
Zmiany są częścią wysiłków prezydenta USA Donalda Trumpa, aby przeciwstawić się agresywnej armii Chin.
Remont jest częścią wysiłków prezydenta USA Donalda Trumpa, aby przeciwstawić się agresywnej armii Chin. Sekretarz obrony USA Pete Hegseth podpisał w środę notatkę, w której nakazał Pentagonowi „zbudowanie szczuplejszych, ale bardziej śmiercionośnych sił” poprzez „wyzbywanie się przestarzałych, zbędnych i nieskutecznych programów, a także restrukturyzację siedzib i systemów akwizycji”.
Jedną z największych zmian jest wyposażenie każdej z 10 czynnych dywizji bojowych w około 1000 dronów. Ponadto Stany Zjednoczone chcą przeznaczyć ok. 3 mld dolarów w opracowanie lepszych systemów do zestrzeliwania wrogich dronów.
Dziennik donosi, że prace nad planem trwały ponad rok i obejmowały szeroko zakrojone testy w ośrodkach szkoleniowych, takich jak poligon Grafenwöhr w Bawarii, a także w innych amerykańskich instalacjach.
Ostatnia tak duża inwestycja modernizacja sprzętu w armii amerykańskiej miała miejsce pod koniec lat 70. i w połowie lat 80. XX wieku, kiedy wprowadzono „Wielką Piątkę” systemów uzbrojenia: czołg M1 Abrams, bojowy wóz piechoty M2/M3 Bradley, śmigłowiec szturmowy AH-64 Apache, wielozadaniowy śmigłowiec UH-60 Black Hawk i system rakiet przeciwlotniczych Patriot.
Bezzałogowe pełnią coraz ważniejszą funkcję na współczesnym polu bitwy. Według Jurija Fedorenko, dowódcy 429. Samodzielnej Brygady Systemów Bezzałogowych „Achilles”, ukraińskie drony odegrały kluczową rolę w wojnie przeciwko Rosji i odpowiadają za 65 proc. strat tego kraju.
Ukraińskie wojsko posiada znacznie rozwiniętą technologię produkcji dronów. 13 marca pisaliśmy, że amerykańskie firmy zbrojeniowe nawiązały współpracę z ukraińskimi producentami dronów, aby opracować nowe bezzałogowe statki powietrzne dla Pentagonu. Amerykańskie firmy zainwestowały miliardy dolarów w rozwój dronów, jednak wiele z nich wciąż nie spełnia oczekiwań Pentagonu. Tymczasem ukraińskie przedsiębiorstwa, mimo ograniczonych zasobów, zdołały opanować masową produkcję skutecznych systemów dronowych i obecnie poszukują nowych rynków oraz inwestorów.
28 kwietnia informowaliśmy, że miliarder i doradca Trumpa Elon Musk zasugerował, że załogowe statki powietrzne są przestarzałe, ponieważ „zostaną natychmiast zniszczone przez tanie roje dronów”. Ostrzeżenie to wpisuje się w rosnącą debatę nad skutecznością załogowych samolotów bojowych w przyszłych konfliktach, gdzie coraz większą rolę odgrywają systemy autonomiczne.
Przewaga rojów dronów nad tradycyjnymi myśliwcami wynika z ich niższych kosztów produkcji i eksploatacji. Podczas gdy koszt pojedynczego nowe myśliwca F-35 wynosi ok. 80 mln dolarów, wdrożenie roju 1000 dronów można zrealizować za ułamek tej kwoty.
Ostrzeżenie Muska wpisuje się w nowe doktryny wojskowe, które stawiają na pierwszym miejscu systemy bezzałogowe, czego dowodem są rosnące inwestycje Departamentu Obrony USA w technologię dronów, które w 2024 r. osiągnęły kwotę 4,5 mld dolarów.
Kresy.pl/The Wall Street Journal































