Szef amerykańskiej dyplomacji ostro zaatakował Chiny

Sekretarz stanu USA, Mike Pompeo w ostrych słowach skrytykował władze Chińskiej Republiki Ludowej i Komunistyczną Partie Chin.

Szef amerykańskiej dyplomacji gościł na uroczystej kolacji zorganizowanej w Nowym Jorku przez think-tank Hudson Institute. Mówiąc o sytuacji międzynarodowej, Pompeo zdecydowanie zaatakował Komunistyczną Partię Chin – „Oni sięgają po metody, które stwarzają wyzwania dla USA i świata, musimy wspólnie, wszyscy razem, stawić czoła tym zagrożeniom”. Jak dodał – „Nie byłoby dłużej realistycznym ignorowanie fundamentalnych różnic między naszymi dwoma systemami, i wpływu tych różnic w systemach na bezpieczeństwo narodowe Ameryki” – słowa sekretarza stanu cytuje portal dziennika „Rzeczpospolita”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Pompeo określiła partię rządzącą Chinami jako wrogą Amerykanom – „Dziś w pełni zdajemy sobie sprawę ze stopnia w jakim Komunistyczna Partia Chin jest rzeczywiście wroga wobec USA i naszych wartości i jesteśmy w stanie to zrobić dzięki przywództwu prezydenta Trumpa”. nazwał KPCh – „marksistowsko-leninowską partią skupioną na walce i światowej dominacji”. Jednocześnie twierdził, że USA nie dążą do konfrontacji a jedynie chcą przejrzystego funkcjonowania globalnego wolnego rynku. Pompeo podkreślił też, że jego krytyka nie jest wymierzona w naród chiński a jedynie władze ChRL.

Do tej pory Chiny najostrzej atakował wiceprezydent USA, Mike Pence, który powtórzył swoją krytykę pod adresem Pekinu w zeszłym tygodniu. Przemówienie Pence’a z października 2018 r. wygłoszone również na forum Hudson Institute uważane jest przez wielu komentatorów za pierwszą, wyraźną deklarację władz USA, że ich główną strategią będzie powstrzymywanie rozwoju Chin, co Amerykanie robią poprzez wojną handlową i próbę odcinania chińskich koncernów od rynków.

Co ciekawe agresywne wystąpienie Pompeo nastąpiło wkrótce po tym gdy władze USA ogłosiły wynegocjowania porozumienia z Chinami w sprawie zapobieżenia dalszej eskalacji wojny handlowej między tymi dwoma państwami. Jednak porozumienie ma na razie charakter nieoficjalny.

Konflikt między USA i Chinami w sprawie handlu rozpoczął się od ubiegłorocznego nałożenia wysokich ceł na chińską stal i aluminium przez administrację Donalda TrumpaChiny szybko odpowiedziały cłami odwetowymi. W ciągu kolejnych miesięcy obie strony nakładały kolejne cła, które podważyły opłacalność eksportu dóbr o wartości setek miliardów dolarów. Spowodowało to znaczny spadek chińskiego eksportuAmerykanie grożą Chińczykom uderzeniem na polu finansowym poprzez usunięcie chińskich spółek z największej światowej giełdy na Wall Street.

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz