Pete Hegseth powiedział, że amerykańscy żołnierze podczas walk z Iranem mają odmawiać oszczędzenia życia przeciwnikowi, nawet jeśli wyrazi on wolę poddania się. Organizacje międzynarodowe podkreślają, że tego typu rozkazy są zbrodnią wojenną.

Sekretarz wojny Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth zapowiedział podczas briefingu, że amerykańskie siły zbrojne prowadzące operacje przeciwko Iranowi będą kontynuować ofensywę w sposób „maksymalnie zdecydowany”. Hegseth zapowiedział stosowanie zasady określanej jako „no quarter”. Oznacza ona odmowę oszczędzenia życia przeciwnikowi nawet wtedy, gdy ten wyrazi wolę poddania się.

„Będziemy naciskać. Będziemy dalej przeć naprzód, posuwać się do przodu. Nie brać jeńców, bez litości dla naszych wrogów” – powiedział Hegseth reporterom.

W innym wystąpieniu podkreślił również, że działania wojskowe mają być prowadzone bez ograniczeń wynikających z nadmiernych regulacji. „Śmierć i zniszczenie z nieba przez cały dzień. Gramy o wszystko. Nasi żołnierze mają maksymalne uprawnienia przyznane osobiście przez prezydenta i niżej podpisanego”.

Zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym zapowiedzi stosowania zasady „no quarter” są uznawane za niedopuszczalne. Konwencja haska oraz inne porozumienia regulujące prawo konfliktów zbrojnych zabraniają wydawania rozkazów, które zakładają brak ocalałych wśród przeciwników. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża podkreśla, że prawo konfliktów zbrojnych zakazuje zarówno wydawania takich poleceń, jak i grożenia przeciwnikowi ich zastosowaniem.

Sekretarz wojny odrzucił jednak część krytyki, twierdząc, że nie będzie akceptował ograniczeń, które jego zdaniem utrudniają prowadzenie działań wojskowych. Wskazał, że nie zamierza tolerować „głupich zasad użycia siły” ani „politycznie poprawnych wojen”.

Sarah Yager, dyrektor Human Rights Watch w Waszyngtonie, wskazała, że język używany przez dowódców ma wpływ na sposób prowadzenia działań przez wojsko. „Od dwóch dekad współpracuję z armią amerykańską i jestem zszokowany tym językiem. Retoryka wysokich rangą dowódców ma znaczenie, ponieważ pomaga kształtować środowisko dowodzenia, w którym działają siły amerykańskie. Z perspektywy zapobiegania okrucieństwom, język ignorujący ograniczenia prawne jest poważnym sygnałem ostrzegawczym” – powiedział Yager.

Eskalacja w Iranie

Według amerykańskich danych w ciągu dwóch tygodni siły USA przeprowadziły uderzenia na ponad 6 tys. celów na terytorium Iranu. Bombardowania doprowadziły do śmierci około 2 tys. osób. W trakcie działań wojennych zginęło również 11 amerykańskich żołnierzy.

W pierwszych dwóch dniach konfliktu Stany Zjednoczone użyły amunicji o wartości około 5,6 mld dolarów. Dane wskazują, że USA i Izrael uderzyły w większą liczbę celów w ciągu pierwszych 100 godzin wojny z Iranem niż w ciągu pierwszych sześciu miesięcy amerykańskiej kampanii przeciwko ISIS.

Pierwsze sześć dni wojny z Iranem kosztowało Stany Zjednoczone co najmniej 11,3 mld dolarów. Kwota ta nie uwzględnia jednak całkowitych kosztów wojny. W Kongresie rośnie oczekiwanie na wniosek Białego Domu o dodatkowe finansowanie, które może sięgnąć 50 mld dolarów.

Wojna z Iranem na tyle szybko wyczerpuje zasoby militarne Stanów Zjednoczonych, że Amerykanie zaczęli przemieszczać na Bliski Wschód te, które utrzymują w Korei Południowej. Jeszcze w lipcu 2025 roku doniesienia medialne wskazywały, że zapasy pocisków ziemia-powietrze dla systemu Patriot spadły do ​​zaledwie 25 proc. poziomu uznawanego przez Departament Obrony za niezbędny do realizacji potrzeb operacyjnych. Spadek ten przypisano połączeniu rozległych transferów systemów obrony przeciwrakietowej na Ukrainę.

Stany Zjednoczone poniosły również kosztowne straty w sprzęcie na terytorium państw sojuszniczych, tracąc kilka radarów o łącznej wartości kilku miliardów dolarów.

Równolegle Pentagon zapowiedział wzmocnienie amerykańskiej obecności wojskowej w regionie. Do operacji ma zostać skierowany okręt desantowy USS Tripoli wraz z morskim zespołem ekspedycyjnym oraz około 2,5 tys. żołnierzy piechoty morskiej i dodatkowy personel marynarki.

W trakcie operacji doszło również do zbrodni wojennych. 28 lutego w Minab w prowincji Hormozgan w południowym Iranie amerykańskie naloty uderzyły w szkołę dla dziewcząt podczas zajęć. Według irańskich władz zginęło co najmniej 175 osób, głównie dzieci w wieku od 7 do 12 lat. 11 marca w Stanach Zjednoczonych amerykańskie dochodzenie wojskowe ustaliło, że rakieta Tomahawk uderzyła w szkołę w wyniku błędu w namierzaniu celu.

Do kolejnego zdarzenia doszło u wybrzeży Sri Lanki, gdzie amerykański okręt podwodny zatopił irański okręt wojenny IRIS Dena powracający z ćwiczeń morskich w Indiach. W wyniku ataku zginęły co najmniej 84 osoby.

Kresy.pl/Al Jazeera/Polskie Radio 24

Tagi: , , , ,
forma płatności