Członkowie prawicowego ruchu tak zwanych „Proud Boys” zastali zaatakowani nożami przez troje murzynów.

W oczekiwaniu na wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich w okolicach Białego Domu zgromadzili się zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy Donalda Trumpa.  Portal tygodnika „Newsweek” podał, że w tłumie doszło do krwawych porachunków. Grupa tak zwanych „Proud Boys” popierających Donalda Trumpa i ścierających się na ulicach z anarchistami została zaatakowanych przez nożowników. Według miejscowej policji napastnikami było troje Afroamerykanów – dwaj mężczyźni i jedna kobieta. Ubrani byli niemal w całości na czarno co przypomina praktykę bojówkarzy tak zwanej Antify.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wiadomo już, że jednym z poszkodowanych jest sam lider ruchu „Proud Boys” Enrique Tarrio. „Pomagaliśmy jakiemuś facetowi, który został ugodzony nożami przez dwóch czarnych mężczyzn i jedną kobietę. Bevelyn też został ugodzony, tak jak dwaj Proud Boys i facet ,którego atakowali. Zostałem pocięty, ale to nic poważnego. Wysiadaliśmy z samochodów” – tak opisał incydent Tarrio.

Choć większość manifestantów zachowuje się spokojnie „Newsweek” poinformował, że policja dokonała na ulicach Waszyngtonu trzech aresztowań.

Ruch „Proud Boys” krystalizował się od 2016 r. w kręgach tak zwanej Alt-Right. Skupia zwolenników swoiście interpretowanego konserwatyzmu, lecz przede wszystkim koncentruje się na ulicznej konfrontacji z organizacjami anarchistycznymi i lewicowymi. Uczestnicy ruchu byli oskarżani przez przeciwników o rasizm, choć od 2019 r. formalnym przewodniczącym ruchu jest Tarrio pochodzący z rodziny afro-kubańskiej.

Czytaj także: Wybory prezydenckie w USA: Trwa walka o kluczowe stany

newsweek.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz