Stany Zjednoczone potajemnie wydaliły dwóch pracowników chińskiej ambasady – donosi w niedzielę New York Times, powołując się na źródło z amerykańskiego rządu. Mężczyźni mieli wjechać samochodem osobowym do bazy wojskowej. Gazeta poinformowała także, ze jeden z dwóch Chińczyków został uznany za oficera wywiadu działającego pod osłoną dyplomatyczną.

Do zdarzenia miało dojść jesienią w bazie wojskowej Norfolk w stanie Wirginia. Samochód z chińskimi dyplomatami podjechał do punktu kontrolnego przy wejściu do bazy. Strażnik polecił im, aby zawrócili, ci jednak zignorowali polecenie i kontynuowali jazdę wgłąb bazy. Według „NYT” Chińczycy nie reagowali na żadne wezwania i zatrzymali się dopiero, gdy drogę zastawiły im wozy strażackie. Dyplomaci tłumaczyli się później, że się zgubili i nie zrozumieli poleceń w języku angielskim.

Czytaj także: Chiny: instytucje publiczne mają trzy lata na pozbycie się zagranicznego sprzętu komputerowego

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4111.49 PLN    (18.68%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Taką wersję odrzucili Amerykanie. Choć do końca nie wiadomo, czemu miał służyć „rajd”, to amerykańskie służby podejrzewają, że w ten sposób chciano przetestować zabezpieczenia bazy. Rzeczniczka FBI i Departament Stanu USA odmówiły jednak komentarza w tej sprawie. Również chińskie MSZ ani ambasada nie skomentowały incydentu, choć anonimowi pracownicy chińskiej placówki dyplomatycznej powiedzieli „NYT”, że dwóch dyplomatów zostało wydalonych z USA po tym, jak „zabłądzili podczas wycieczki krajoznawczej”.

16 października, kilka tygodni po wydarzeniu, Departament Stanu wydał przepisy dotyczące chińskich dyplomatów, które nakładają na nich obowiązek powiadomienia odpowiednich organów o planowanych spotkaniach z lokalnymi lub państwowymi urzędnikami oraz instytucjami edukacyjnymi i badawczymi. Władze Stanów Zjednoczonych uzasadniały, że jest to symetryczna odpowiedź do działań Pekinu, który ograniczył kontakt amerykańskich dyplomatów z urzędnikami i instytucjami badawczymi w Chinach. Chińska ambasada stwierdziła wówczas, że nowe przepisy są „naruszeniem konwencji wiedeńskiej” o stosunkach dyplomatycznych.

Czytaj także: Chiny i USA porozumiały się ws. pierwszej fazy umowy handlowej

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz