Stany Zjednoczone potajemnie wydaliły dwóch pracowników chińskiej ambasady – donosi w niedzielę New York Times, powołując się na źródło z amerykańskiego rządu. Mężczyźni mieli wjechać samochodem osobowym do bazy wojskowej. Gazeta poinformowała także, ze jeden z dwóch Chińczyków został uznany za oficera wywiadu działającego pod osłoną dyplomatyczną.

Do zdarzenia miało dojść jesienią w bazie wojskowej Norfolk w stanie Wirginia. Samochód z chińskimi dyplomatami podjechał do punktu kontrolnego przy wejściu do bazy. Strażnik polecił im, aby zawrócili, ci jednak zignorowali polecenie i kontynuowali jazdę wgłąb bazy. Według „NYT” Chińczycy nie reagowali na żadne wezwania i zatrzymali się dopiero, gdy drogę zastawiły im wozy strażackie. Dyplomaci tłumaczyli się później, że się zgubili i nie zrozumieli poleceń w języku angielskim.

Czytaj także: Chiny: instytucje publiczne mają trzy lata na pozbycie się zagranicznego sprzętu komputerowego

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Taką wersję odrzucili Amerykanie. Choć do końca nie wiadomo, czemu miał służyć „rajd”, to amerykańskie służby podejrzewają, że w ten sposób chciano przetestować zabezpieczenia bazy. Rzeczniczka FBI i Departament Stanu USA odmówiły jednak komentarza w tej sprawie. Również chińskie MSZ ani ambasada nie skomentowały incydentu, choć anonimowi pracownicy chińskiej placówki dyplomatycznej powiedzieli „NYT”, że dwóch dyplomatów zostało wydalonych z USA po tym, jak „zabłądzili podczas wycieczki krajoznawczej”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

16 października, kilka tygodni po wydarzeniu, Departament Stanu wydał przepisy dotyczące chińskich dyplomatów, które nakładają na nich obowiązek powiadomienia odpowiednich organów o planowanych spotkaniach z lokalnymi lub państwowymi urzędnikami oraz instytucjami edukacyjnymi i badawczymi. Władze Stanów Zjednoczonych uzasadniały, że jest to symetryczna odpowiedź do działań Pekinu, który ograniczył kontakt amerykańskich dyplomatów z urzędnikami i instytucjami badawczymi w Chinach. Chińska ambasada stwierdziła wówczas, że nowe przepisy są „naruszeniem konwencji wiedeńskiej” o stosunkach dyplomatycznych.

Czytaj także: Chiny i USA porozumiały się ws. pierwszej fazy umowy handlowej

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz