Władze Czadu poinformowały, że około 100 żołnierzy francuskich opuściło w sobotę bazę Abéchéw w tym afrykańskim państwie, co jest realizacją niedawnej dekalracji jego władz.
„Sztab Generalny Sił Zbrojnych informuje krajową i międzynarodową opinię publiczną, że dzisiaj, 11 stycznia 2025 r., przypada dzień wyjazdu Sił Francuskich z Abéché.” – agencja informacyjna Anadolu zacytowała oświadczenie dowództwa czadyjskiej armii. „Ceremonia przekazania tej bazy odbyła się w obecności Ministra Sił Zbrojnych Weteranów i Ofiar Wojny” – podkreślili Czadyjczycy.
To nie koniec operacji wyjścia francuskich żołnierzy z dawnej kolonii Paryża. Ostatnim etapem kończącym ich stacjonowanie w Czadzie będzie wycofanie personelu wojskowego z bazy w stołecznej Ndżamenie.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Czadu ogłosiło w listopadzie br. 28 zakończenie współpracy wojskowej z Francją, po czym Paryż rozpoczął wycofywanie żołnierzy. Umowy o współpracy wojskowej podpisane z Francją w 1978 r. i zmienione w 2019 r. zostały w listopadzie wypowiedziane przez rząd Czadu. Prezydent Mahamat Idriss Déby Itno określił je jako „przestarzałe” i stwierdził, że „nie wnoszą żadnej wartości dodanej”.
Czad dał Paryżowi sześć tygodni na dyslokację 1000 żołnierzy i ich wyposażenia, to jest do 31 stycznia 2025 r. Wszystko wskazuje na to, że termin ten zostanie dotrzymany.
Czad był jednym z najbliższych sojuszników Paryża w Afryce. Czad, który ogłosił niepodległość w 1960 r., był jednym z najbliższych partnerów strategicznych i politycznych Paryża w Afryce. W latach 80 XX w. był główny partnerem w walce z Libią pułkownika Muammara Kaddafiego. Było tak także za wieloletnich rządów Idrissa Deby’ego, który zginął w 2021 r. walkach z rebeliantami. Choć władzę przejął jego syn – Mahamat Deby Itno najwyraźniej przeprowadza generalną zmianę polityki zagranicznej afrykańskiego państwa.
Czad był też ostatnim krajem, który gościł francuskie jednostki wojskowe w afrykańskim regionie Sahelu po wycofaniu przez Francję jednostek z Mali, Burkina Faso i Nigru.
W 2020 i 2021 r. w Mali doszło do dwóch zamachów stanu, które wydźwignęły do władzy wojskowych niechętnych Francji, którzy podjęli współpracę z Rosjanami. Kapitan Ibrahim Traore przejął wraz z towarzyszami władzę w Burkina Faso w październiku 2022 r., w wyniku zamachu stanu. Obalił poprzedniego wojskowego przywódcę wojskowego państwa, pułkownika Paula-Henriego Damibę. Ten ostatni sam przejął władzę w wyniku wojskowego zamachu stanu w styczniu tegoż roku, pozbawiając władzy prezydenta Rocha Marca Christiana Kaboréa. Rząd i Zgromadzenie Narodowe zostały wówczas rozwiązane. Był to element fali przewrotów – kolejny, miał miejsce w lipcu zeszłego roku w Nigrze, gdzie obalony został profrancuski prezydent Mohamed Bazoum.
Działania afrykańskich przywódców mają poważne konsekwencje geopolityczne. Mali i Burkina Faso wypędziły francuskich żołnierzy, którzy tam przebywali, i zwróciły się o wsparcie Rosjan z grupy Wagnera. Po śmierci Jewgienija Prigożyna jego rolę przejmuje tak zwany Korpus Afrykański, którego żołnierze są już w regionie. W lipcu trzy państw ogłosiły formowanie konfederacji, a także opuszczenie Wspólnoty Gospodarczą Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS).
Jednak Francja jest wypierana nie tylko w regionie Sahelu. Prezydent Bassirou Diomaye Faye zadeklarował pod koniec grudnia, że wszystkie zagraniczne wojska opuszczą Senegal do końća 2025 r. Według francuskiego Ministerstwa Obrony miało ono w Senegalu około 350 żołnierzy. Prezydent Wybrzeża Kości Słoniowej Alassane Ouattara ogłosił 1 stycznia, że wojska francuskie wycofają się z kraju jeszcze w tym miesiącu.
aa.com.tr/kresy.pl
































