Libijska Armia Narodowa zestrzeliła turecki dron [+VIDEO]

Libijska Armia Narodowa (LNA) walcząca z rządem w Trypolisie wspieranym przez Turcję twierdzi, że zestrzeliła turecki bezzałogowy aparat latający.

LNA ogłosiła w środę zestrzelenie tureckiego drona w środę. Jak podaje portal Al Masdar News miało do tego dojść niedaleko Trypolisu po tym gdy dron wystartował z podmiejskiej bazy lotniczej Mitiga. Portal powołuje się na oświadczenie rzecznika armii gen. Heftara, który napisał o zestrzeleniu na Facebooku. Początkowo wspominano nawet o zestrzeleniu samolotu, ale inne źródło – portal Libya.liveuamap.com twierdzi, że zestrzelony obiekt to dron.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal ten potwierdza swoją wersję opisu zestrzelenia zamieszczając nagranie wideo jakie inny z profili relacjonujących wojnę w Libii zamieścił na Tweeterze. Na nagraniu widać jak grupa cywilów stoi przy szczątkach drona. Widać również, że maszyna ma libijskie oznakowanie, choć jest tureckiej produkcji. Wiadomo również, że Turcja wysłał doradców wojskowych dla wsparcia trypolitańskiego Rządu Porozumienia Narodoweego (GNA). Rzecznik LNA twierdzi, że zestrzelona maszyna wykonywała lot zwiadowczy by uzyskać informacje na temat lokalizacji oddziałów armii gen. Heftara.

Zestrzelenie drona pokazuje, że nie funkcjonuje zawieszenie broni, jakie próbowały przeforsować na terenie Libii Rosja i Turcja, a które zostało niedawno zatwierdzone na konferencji wielu państw, Unii Europejskiej, Unii Afrykańskiej, ONZ jaka odbyła się trzy dni temu w Berlinie. Podsumowało ją w poniedziałek posiedzenie Rady Unii Europejskiej na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. W czasie tej drugiej konferencji Włochy i Grecja opowiedziały się za wysłaniem do Libii sił lądowych w ramach misji stabilizacyjnej Unii Europejskiej, która miałaby egzekwować embargo na import broni oraz przestrzeganie zawieszenia broni.

Na tę ostatnią sugestię odpowiedział już specjalny wysłannik ONZ Ghassem Salame, który sprzeciwił się wysyłaniu do Libii kontyngentu żołnierzy z państw europejskich. „Zagraniczni żołnierze nie są akceptowani w Libii. I nie widzę także woli społeczności międzynarodowej do ich wysłania” – słowa Salame wypowiedziane dla gazety „Welt” cytuje w środę portal The Libyan Adress.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, Rząd Porozumienia Narodowego (GNA) Libii opierający się na islamistycznych milicjach kontroluje już tylko Trypolis i jego rejon. Od początku bieżącego roku Libijska Armia Narodowa (LNA) gen. Chalify Heftara zdołała opanować całą południową Libię, region kluczowy dla przenikania z Afryki Subsaharyjskiej nielegalnych imigrantów oraz islamistycznych ekstremistów, a za nią większość obszaru całego państwa. W grudniu LNA wznowiło ofensywę na Trypolis zajmując jego południowe przedmieścia, LNA zajęła także Syrtę, ważne miasto portowe na środkowym wybrzeżu Libii.

W swoich działaniach przeciw GNA gen. Heftar wspierany jest nie tylko przez Izbę Reprezentantów, parlament wybrany jeszcze w 2014 r., i rezydujący w Tobruku, ale także przez Rosję. Głównym jego przeciwnikiem i sojusznikiem GNA jest Turcja, która zwerbowała najemników spośród organizacji islamistycznych jakie Ankara wspiera w Syrii i wysłała 300 z nich do Libii. Prezydent Recep Tayyip Erdogan powiedział też, że w północnoafrykańskim państwie operuje turecki wywiad. Jednak postępy ofensywy LNA powodują, że Turcy mają coraz mniejsze możliwości przeprowadzenia masowej operacji desantowej w Libii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wojna domowa w Libii trwa od czasu gdy interwencja NATO wspierając rebelię jaka rozpoczęła się w Benghazi, doprowadziła w 2011 r. do obalenia wieloletniego przywódcy tego kraju, Maummara Kaddafiego. W 2015 roku portal Wikileaks ujawnił wiadomości z poczty elektronicznej Hillary Clinton, z których wynikało, że francuski wywiad przekazał znaczne sumy pieniędzy libijskim rebeliantom w czasie gdy rozpoczynali oni swoje działania przeciw Muammarowi Kaddafiemu. W marcu zeszłego roku były prezydent Francji, który przeprowadził zbrojną interwencję przeciw Kaddafiemu został zatrzymany i przesłuchany w sprawie nielegalnego finansowania swojej kampanii wyborczej w 2007 roku właśnie za pieniądze obalonego libijskiego przywódcy.

almasdarnews.com/libya.liveuamap.com/addresslibya.co/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz