Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Amerykańskie dzienniki twierdzą, że prezydent USA Donald Trump zgodził się na współpracę przy programie jądrowym Arabii Saudyjskiej.
Jak donoszą „The New York Times” i „The Wall Street Journal” jest gotowy podpisać dwie umowy określające amerykański wkład w rozwój saudyjskiej sektora jądrowego i zasady bezpieczeństwa jego budowy, jak podał środę portal Middle East Eye. Podpis amerykańskiego prezydenta będzie wstępem dla amerykańskich inwestycji, które będą jeszcze wymagały zatwierdzenia przez Kongres USA.
Oczekuje się, że umowa zostanie parafowana w tym tygodniu, czego mają dokonać sekretarz energii USA Chris Wright i minister energii Arabii Saudyjskiej książę Abd al-Aziz ibn Salman. Po raz pierwszy spotkali się oni w celu negocjacji umowy w kwietniu 2025 roku, jak podał „The Journal”.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
Moskwa ma uznawać, że nieformalne ustalenia ze szczytu Donalda Trumpa i Władimira Putina w Anchorage straciły znaczenie. Rosyjski przywódca nadal dąży do zajęcia całego Donbasu, choć część wojskowych nie wierzy w osiągnięcie tego celu przed 2027 rokiem – donosi Bloomberg. Ukraina odrzuca żądania oddania terytorium i proponuje zakończenie walk wzdłuż obecnej linii frontu.
W środę Bloomberg podał, powołując się na trzy źródła zbliżone do Kremla, że Rosja nie zamierza już zwracać Ukrainie zajętych części obwodów sumskiego i charkowskiego w ramach przyszłego porozumienia pokojowego, lecz chce zachować je jako stałe „strefy buforowe”.
Władimir Putin nadal zamierza siłą opanować pozostającą pod kontrolą Kijowa część obwodu donieckiego. Kreml ma również dążyć do utrzymania terenów przygranicznych zajętych przez rosyjskie wojska w obwodach sumskim i charkowskim.
Policjanci z Żoliborza zatrzymali 47-letniego obywatela Uzbekistanu, który kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór Policji. (więcej…)
Ceny benzyny i ropy naftowej rosną w związku z eskalacją wojny USA przeciwko Iranowi i blokadą Cieśniny Ormuz, ale też zapowiedziami blokowania ruchu w saudyjskich portach przez Jemeńczyków.
W niedzielę ropa Brent osiągnęła cenę 91,42 dol., ale w poniedziałek wartość baryłki obniżyła się o 0,1 proc. do 88,04 dol. Cena baryłki ropy West Texas Intermediate (WTI) osiągnęła najwyższy poziom od 12 czerwca, 85,39 dol., po czym potaniałą o 2 centy, czyli 0,2 proc., do 82,29 dol., jak podała Al Jazeera.
Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA), które monitoruje codzienne ceny benzyny, średnia cena galona (3,78 litra) benzyny przekroczyła w USA 4,00 dol., w porównaniu z 3,87 dol. zaledwie tydzień temu. Cena tego paliwa rośnie w Stanach Zjednoczonych drugi tydzień z rzędu.
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Rozmawiali o sytuacji na Ukrainie? A czemu w takim razie nie ma tam w tym gronie naszego Maliniaka Budynia się pytam??? O nich tak bez nas??? Przecież niby jesteśmy UPAińców adwokatem, więc jak to z tym jest PiSdzielce???
Wszystko to ujmując krótko,takie pitolenie o jakiejś ukrainie i realnym Krymie.Holande przysięga,że jest żabojadem i że „aneksji „Krymu nie można zaakceptować.Oprócz takiej deklaracji Holande nic więcej nie może zrobić.Nawet w porozumieniach Mińsk II jest klapa-to ukraińscy banderowcy nie wywiązali się z tych porozumień,Holand o tym wie,ale służalczo usraelstwu milczy jak zwykły ćwok,debil i zdrajca własnego państwa.Taki kretyn na funkcji prezydenta szanowanego państwa francuskiego to międzynarodowy wstyd.