Przewodniczący rosyjskiej Dumy przyznał w niedzielę, że w ramach ogłoszonej przez prezydenta Rosji mobilizacji, dochodzi do błędów i pomyłek.

Jak poinformowała w niedzielę agencja prasowa Tass, przewodniczący rosyjskiej Dumy Wiaczesław Wołodin przyznał, że w ramach ogłoszonej przez prezydenta Rosji mobilizacji, dochodzi do błędów i pomyłek. „Deputowani do Dumy Państwowej z pewnością odpowiedzą na wszystkie apele o naruszenia podczas częściowej mobilizacji” – oświadczył.

„Jeśli spotkacie się z faktami, gdy normy dekretów, ustaw lub regulaminów zostaną naruszone, zgłoście to. Na wszystkich szczeblach władze muszą zrozumieć swoją odpowiedzialność. Na pewno odpowiemy na apele. Nie zostawimy nikogo samego z problemami” – ogłosił Wołodin.

Podkreślił również, że każdy błąd częściowej mobilizacji należy rozpatrywać osobno. „Są różne sytuacje, o których piszecie. Każdym przypadkiem dobrze jest zajmować się osobno. Jeśli popełniono błąd, trzeba go poprawić” – dodał.

„Sprawę regulują ustawy federalne, dekrety Prezydenta Federacji Rosyjskiej, a także uchwały rządu Federacji Rosyjskiej i zarządzenia Ministerstwa Obrony Rosji” – dodał.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak informowaliśmy w sobotę, organy samorządu lokalnego Jakucji powinny zacieśnić współpracę z komisariatami wojskowymi, aby wykluczyć przypadki poboru obywateli, których nie należy powołać do wojska – powiedział gubernator Aisen Nikołajew po spotkaniu w sprawie wykonania dekretu Prezydenta Federacji Rosyjskiej w sprawie częściowej mobilizacji.

„Zdarzają się przypadki mobilizacji obywateli, których nie należy powoływać do wojska. Na przykład przypadki poboru do wojska ojców, którzy mają czworo lub więcej dzieci poniżej 16 roku życia. Aby to wykluczyć, poleciłem wzmocnić współdziałanie samorządów z komisariatami wojskowymi” – napisał Nikołajew w swoim kanale Telegram. Dodał, że prace te będą monitorowane przez administrację szefa i rządu Jakucji wraz z urzędem poboru wojskowego.

Według władz regionalnych rozpoczęto w imieniu szefa regionu prace nad wyjaśnieniem składu poborowych republiki pod kątem zgodności z kryteriami obecnej częściowej mobilizacji. „Ściśle współpracujemy z dowództwem Wschodniego Okręgu Wojskowego i Stowarzyszeniem Kombatantów Bojowych Organów Spraw Wewnętrznych i Wojsk Wewnętrznych Republiki Sacha (Jakucji)” – głosi komunikat.

Gubernator podkreślił też, że ci, którzy zostali zmobilizowani przez pomyłkę, powinni zostać odesłani do domów. „Ta praca już się rozpoczęła” – dodał.

Zapowiedział też, że zostaną wprowadzone dodatkowe środki wsparcia dla rodzin obywateli zmobilizowanych w Jakucji. Wśród nich – zwolnienie z opłat w przedszkolach, bezpłatne posiłki dla dzieci w szkołach, przekazanie bezpłatnych bonów na obozy dziecięce.

W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że na wniosek ministerstwa obrony podpisał dekret o częściowej mobilizacji. Tłumaczył, że ma to na celu ochronę Rosji, jej suwerenności i integralności terytorialnej. Zaznaczył też, że wojska rosyjskie działają „na linii kontaktowej”, ciągnącej się na ponad 1000 km i przeciwstawiają się de facto „całej machinie wojennej kolektywnego Zachodu”.

Minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu poinformował, że w ramach ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji, do wojska zostanie powołanych 300 tys. rezerwistów. Zaznaczył też, że częściowa mobilizacja przewiduje powołanie do wojska tych tych, którzy odbyli już służbę wojskową i posiadają odpowiednie specjalności wojskowe. Minister zapewnił też, że poborowi, którzy już odbywają służbę, nie będą wysyłani do walki na Ukrainę. Ponadto, mobilizacji nie podlegają studenci.

W ramach „częściowej mobilizacji” w Rosji do wojska ma zostać wcielonych 1,2 mln ludzi – miało przekazać portalowi meduza.io źródło zbliżone do jednego z ministerstw federalnych. Rozmówca portalu podkreślił, że w większych ośrodkach „zaleca się minimalną rekrutację”, a po poborowych jedzie się na wieś, gdzie „nie ma mediów, nie ma opozycji i jest większe poparcie dla wojny”.

„Doniesienia o planach wezwania 1,2 miliona Rosjan w ramach częściowej mobilizacji są kłamstwami” – przekazał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Kresy.pl/Tass

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz