Prokuratura sprawdza, czy w Sahryniu propagowano ustrój faszystowski i wzywano do nienawiści

Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie będziemy sprawdzać, czy podczas ukraińskich uroczystości w Sahryniu nie doszło do publicznego propagowania faszystowskiego ustroju lub do nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Polityk neobanderowskiej „Swobody” wychwalał tam UPA i Stepana Banderę.

Jak informowaliśmy wcześniej, podczas uroczystości upamiętniającej Ukraińców, którzy zginęli podczas akcji polskiego podziemia przeciw UPA w Sahryniu na Lubelszczyźnie, Ołeksandr Pyrożyk, wiceszef wołyńskiej rady obwodowej i jeden z liderów neobanderowskiej Swobody wychwalał Stepana Banderę i UPA jako „narodowych bohaterów Ukrainy”.



Przeczytaj: Szef MSZ Ukrainy pisze o „wzajemnych rzeziach z lat 40-tych”

Czytaj również: Ukraińskie media: Związek Ukraińców krytykuje Polskę za zamilczanie zbrodni AK

– W Lublinie Ukraińcy powiedzieli Polakom, dlaczego dla nas Bandera był, jest i będzie bohaterem narodowym. Bo on swoje życie oddał za ideę państwa ukraińskiego – powiedział, dodając, że Polacy i Ukraińcy nie mogą mieć tych samych bohaterów. Twierdził, że „to tak samo”, jak w przypadku Józefa Piłsudskiego, którego Polacy uważają za bohatera. Podkreślił, że Piłsudski zrozumiał, kim są bohaterowie narodowi „i wypowiedział słowa, że bez silnego ukraińskiego państwa, nie będzie silnej Polski”, więc Ukraina ma prawo do własnych bohaterów. Szczególnie tych, którzy ginęli za swój kraj.

– Dlatego dopiero wówczas, gdy pewni nieodlegli politycy po obu stronach granicy zrozumieją to, że dla Ukraińców Bandera i Ukraińska Powstańcza Armia są bohaterami, a dla Polaków inni, osiągniemy zrozumienie i wspólną przyszłość – powiedział Pyrożyk, kończąc przemowę banderowskim „Sława Ukraijini”, na co część zgromadzonych gromko odpowiedziała „Herojam Sława”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W reakcji na to do interwencji wezwano policję, która zabezpieczała obchody. Policjanci spisali dane polityka „Swobody”. Pyrożyk podkreśla, że nie wypiera się swoich słow. W rozmowie z ukraińskim, nacjonalistycznym portalem VGolos podkreślił, że jest banderowcem i jest z tego dumny.

– Będziemy sprawdzać, czy podczas uroczystości nie doszło do publicznego propagowania faszystowskiego ustroju lub do nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych – powiedział Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie, w rozmowie z „Kroniką Tygodnia”.

Według relacji Wiesława Huka ze Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu z siedzibą w Zamościu dla „Kroniki Tygodnia”, w uroczystościach zorganizowanych przez środowiska ukraińskie w Sahryniu wzięło udział ponad 100 osób. Wśród nich byli m.in. wiceszef MSZ Ukrainy Wasyl Bodnar, ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca, konsul generalny Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk, a także prezes Związku Ukraińców w Polsce Petro Tyma. Jak informowaliśmy, przybyli również politycy Swobody z Wołynia, zasiadający w lokalnych władzach.

– Sama uroczystość przebiegła godnie, z powagą i spokojnie, choć każde wystąpienie kończyło się banderowskim zawołaniem „Sława Ukrainie!”, na co zgromadzeni odpowiadali „Herojam sława!” – informuje Huk. Powiedział też, że w uformowanej przed uroczystościami kolumnie zobaczył czerwono-czarną, banderowską flagę. Dodał, że została ona jednak szybko schowana. Później nie była już eksponowana.

– I gdy już się wydawało, że Ukraińcy przyjechali do Sahrynia po to, żeby się pomodlić za ofiary, jeden z uczestników ubrany w wyszywankę w banderowskich barwach z wpiętym w klapę marynarki znaczkiem nacjonalistycznej partii Svoboda, wygłosił przemówienie wysławiające UPA, Banderę i Szuchewycza – opowiada Huk. – Powiedział, że Bandera zawsze będzie bohaterem narodowym Ukrainy takim samym, jak Piłsudski dla Polaków.

Huk uważa, że na cmentarzu w Sahryniu doszło do gloryfikowania na terenie Polski nazistowskiej ideologii banderowskiej, co w świetle znowelizowanej ustawy o IPN jest czynem prawnie zabronionym. Na wniosek działacza zamojskiego stowarzyszenia zabezpieczająca uroczystości policja wykonała na miejscu czynności przewidziane prawem.

– Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby na terenie Polski wysławiać Banderę, Szuchewycza i innych zbrodniarzy – powiedziała z kolei Janina Kalinowska, przewodnicząca zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu. Zapewnia, że stowarzyszenie to będzie zawsze reagować na łamanie prawa.

W skład oficjalnej delegacji ukraińskiej z Wołynia, której Pyrożyk, wiceszef wołyńskiej, neobanderowskiej Swobody,  a zarazem pierwszy zastępca przewodniczącego wołyńskiej rady obwodowej, wchodzili przedstawiciele tej rady, obwodowej administracji państwowej i różnych organizacji. Między innymi Bractwa Weteranów OUN – UPA im. Kłyma Sawura, a także Ukraińskiego IPN.

10 marca w Sahryniu na Lubelszczyźnie odbyły się uroczystości upamiętniające Ukraińców, którzy zginęli 10 marca 1944 roku podczas akcji AK i BCh przeciwko UPA i mieszkańcom wsi wspierających ich działania. W Sahryniu znajdowała się uzbrojona baza ukraińskich nacjonalistów, z której prowadzono ataki na okolicznych Polaków. Według IPN, zginęło 150-300 cywilnych Ukraińców, a akcja miała charakter prewencyjny w związku ze spodziewanym atakiem UPA. Strona ukraińska twierdzi, że w Sahryniu i jej koloniach zginęło łącznie ponad 600 osób, że członków UPA tam nie było, a ataki na ukraińskie wsie na terenie dawnych powiatów hrubieszowskiego i tomaszowskiego miały charakter antyukraiński.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Walki polsko-ukraińskie na Lubelszczyźnie w latach 1943-1944.

Kronikatygodnia.pl / Kresy.pl

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • jwu :

      @Sun Escobar Ciekawy jestem reakcji ,gdyby na którymś z cmentarzy wojennych (niemieckich) grupa Niemców skandowała hasła „heil Hitler ” i Deutschland ,Deutschland uber alles ? Oraz jej przedstawiciel wychwalał pod niebiosa Hitlera i jego osiągnięcia w walce z sowietami.A także wspominał o poprawnych stosunkach na linii Hitler i Piłsudski.

      • Sun Escobar
        Sun Escobar :

        @jwu Hitlerowcy są inaczej postrzegani przez PIS, banderowcy mają taryfę ulgową. Wiadomo, że jedni i drudzy to zwyrodnialcy i ludobójcy, ale PIS nie chce zadrażniać i tak już napiętej sytuacji z ukrainą, stąd poprawność polityczna pewnie weźmie górę nad prawdą w przypadku akcji w Lublinie z ukraińcami. Stąd wróżę, że prokuratura nie dopatrzy się niczego złego.

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Już sam banderowski okrzyk powinien być bezwzględnie penalizowany, o przemowie ku czci bestialskich morderców Naszych dzieci, kobiet i starców nie wspomnę. stepowa dzicz celowo zebrała się w takim składzie i wznosiła tego typu okrzyki, aby upokorzyć Polaków, polskie ofiary na ich własnym terenie oraz przy okazji zobaczyć czy działa nowelizacja ustawy o IPN, sprawdzić czy strona ofiar zareaguje. Teraz największy test przed prokuratorem czy stanie na wysokości zadania i wyciągnie konsekwencje za drwienie z Narodu polskiego czy też ulegnie naciskom polskojęzycznych i upaińskiego lobby żeby całą sprawę wyciszyć by nie urazić „wrażliwości” morderców…

    • ProPatria
      ProPatria :

      Za bardzo zagalopowałem się w pragnieniu sprawiedliwego osądzenia drwiącego z Nas stepowego motłochu… Po przemyśleniu, obserwując paniczne wycofywanie się polskojęzycznych z możliwości jakie niesie nowelizacja pod wpływem brutalnych ataków ze strony „zawsze bratniego” narodu żydowskiego, usa, żartu historii, stwierdzam, że nie ma szans na wyciągnięcie konsekwencji wobec rezunów plujących na pamięć Naszych pomordowanych. Nie ma sprzyjających ku temu warunków politycznych: polskojęzyczni przerażeni zadrażnianiem stosunków z dziczą zrobią wszystko, aby prokurator umorzył postępowanie. Naciski z ich strony będą tak wielkie, że nawet rezuny nie będą musiały nic robić ze swojej strony. Najlepszym przykładem na uległość miernotek wycofanie się z projektu renowacji Cmentarza Orląt w ZAWSZE POLSKIM LWOWIE. Obym się mylił…

  2. Gaetano :

    Tak prokuratura będzie mozolnie sprawdzać, że jak zwykle niczego się nie doszuka i rzecz rozejdzie się po kościach. Na razie wygląda na to, że nowelizacja bedzie jedynie mitem, atrapą dla ciemnego luda. Szumowiny z nierządu ukręcą zgrabnie łeb sprawie, a zdziczała trzoda ukrowska będzie mieć kolejny powód do obłąkańczego rechotu.
    Najbardziej bolesne jest to, że suwerenna Polska, o której bredzi bezczelnie i nachalnie maliniak i obóz mający monopol na patriotyzm, to odległy krajobraz. O takiej postawie, którą prezentują Madziarzy, możemy tylko pomarzyć.

  3. Piotrx :

    Sahryń – koszary UPA
    Niemcy z Sahrynia wysiedlili Polaków w roku 1942. UPA we wsi urządziła koszary – w chatach i stodołach łóżka piętrowe, magazyny broni i żywności. Z Sahrynia UPA robiła wypady mordując Polaków w sąsiednich wsiach. Wykrył to polski wywiad. AK dokonało mobilizacji i otoczyło wieś, wzywając upowców do wyjścia i oddania broni, do zaoszczędzenia ludności cywilnej. Upowcy odpowiedzieli ogniem. Rozpoczęła się walka, w trakcie której wieś stanęła w płomieniach i została zdobyta. Mężczyzn rozstrzelano.
    Wołyń i Sahryń
    http://nawolyniu.pl/artykuly/sahryn.htm
    Relacja polskiego dowódcy z akcji bojowej na Sahryń
    http://ksi.kresy.info.pl/index.php/historia/366-s-a-h-r-y-n-relacja-jachymka-z-ataku-na-sahryn
    „Akcja bojowa oddziałów Armii Krajowej Obwodu Tomaszów na bazę nacjonalizmu ukraińskiego i gniazda rozbójniczego Sahryń oraz okolice: kolonię Sahryń, wieś Terebiń, Strzyżowiec Malice, Wronowice, Turkowice, kolonię Brzeziny, Miętkie, Małżów, Pasieki (Stara Wieś) w dniach 9 i 10 marca 1944 r. pod dowództwem dowódcy Dywersji Zenona Jachymka ps. „Wiktor”…..
    Łuny pożarów widoczne szczególnie nocami świeciły na rubieżach wschodnich powiatów tomaszowskiego i hrubieszowskiego /w pasie nadbużańskim/ od przeszło dwóch miesięcy. Z każdym dniem ich widoczność nasilała się pożary były widoczne z bardzo daleka. Również w porze dziennej słupy dymów – wznosiły się ku górze od palących się zabudowań. Przeważnie towarzyszyły temu bezładna strzelanina, krzyki przestraszonych ludzi – mordowanych. Nieraz dawały się słyszeć odgłosy prowadzonych walk skoordynowane działaniem broni maszynowej, huki rozrywających się granatów oraz w odstępach czasu wybuchy rozrywających się pocisków z granatników, moździerzy /z broni /. Echo niosło często wśród wrzawy bitewnej głosy ludzkie a niekiedy gromkie HURA! lub NAPRZÓD!
    To już walczyły oddziały zbrojne Armii Krajowej. Byliśmy już w jawnej walce zbrojnej. Byliśmy w walce nie tylko z ukraińskim nacjonalizmem ile z barbarzyństwem ukraińskim, ich mordem ludności polskiej. Przyjęliśmy zbrojną samoobronę…..