Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rząd planuje ograniczyć maksymalne wynagrodzenia lekarzy pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że po wprowadzeniu proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia stawki 240 zł brutto za godzinę lekarz będzie mógł zarobić najwyżej 76,8 tys. zł brutto miesięcznie.
Osiągnięcie tej kwoty wymagałoby przepracowania czasu odpowiadającego dwóm pełnym etatom. Według premiera maksymalne wynagrodzenie będzie równe szesnastokrotności płacy minimalnej.
Dostawy azerskiego gazu do Niemiec mają w przyszłym roku osiągnąć 2 mld metrów sześciennych. Berlin chce w ten sposób ograniczać zależność od surowców z Rosji, a Baku zabiega o rozszerzenie współpracy energetycznej, handlowej i transportowej. Ważnym elementem porozumienia jest także rozwój Środkowego Korytarza łączącego Chiny z Europą.
We wtorek w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew rozpoczął pierwszą wizytę państwową w Niemczech, podczas której podpisał z kanclerzem Friedrichem Merzem deklarację o strategicznym partnerstwie, rozszerzając współpracę obu państw w energetyce, handlu, transporcie i nowych technologiach.
Alijew przeprowadził najpierw dwustronne rozmowy z Merzem, a następnie uczestniczył w szerszym spotkaniu z udziałem ministrów niemieckiego rządu. Wizycie towarzyszyło wspólne forum biznesowe.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Program ma połączyć niemieckie finansowanie z brytyjską wiedzą techniczną i zwiększyć europejskie możliwości przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Rozważane są dwa warianty nowej broni: nisko lecący pocisk manewrujący oraz pocisk hipersoniczny.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze ogłoszono program Deep Precision Strike o wartości około 35 mld euro, prowadzony przez Wielką Brytanię i obejmujący 12 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Niemcy mają odegrać w nim kluczową rolę, a do 2034 roku ma powstać broń zdolna do rażenia strategicznych celów położonych nawet 2000 km w głębi terytorium Rosji.
Według wspólnych ustaleń dzienników „Die Welt” i „The Telegraph” program DPS ma stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć nowej współpracy obronnej Londynu i Berlina.
W niedzielę w Moskwie gościła minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son-hui. Została przyjęta przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina.
Choe Son-hui została podjęta przez Putin w towarzystwie doradcy rosyjskiego prezydenta Jurija Uszakowa oraz szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. „KRLD będzie nadal niezachwianie wspierać wszelkie działania Federacji Rosyjskiej mające na celu utrzymanie jej suwerenności, interesów bezpieczeństwa i integralności terytorialnej oraz rozwiązanie podstawowych przyczyn kryzysu na Ukrainie” - słowa Koreanki zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Rosyjski przywódca podziękował władzom KRLD za pomoc w wyparciu armii ukraińskiej z obwodu kurskiego, przekazując „najserdeczniejsze pozdrowienia” Kim Dzong Unowi, podał portal RBK.
Paweł Kukiz skrytykował bezwarunkową pomoc dla Ukrainy w połączeniu z ukraińską polityką historyczną gloryfikującą OUN, UPA i SS Galizien. Poseł ostrzegł, że „wróg naszego wroga wcale nie musi być naszym przyjacielem”. (więcej…)
ta nowelizacja doprowadzi do złamania roli TK. Dodam od siebie, że bardzo dobrze. Nowelizacja zmierza do tego, że:
1. pan prezes TK będzie musiał dopuścić do orzekania piątkę wybraną przez obecny Sejm,
2. nie będzie można uznać tej nowelizacji za niekonstytucyjną (przynajmniej dwaj, a być może trzej członkowie TK będą znów podlegali wyłączeniu, więc piątka z PIS doprowadzi do tego, że nie będzie większości 2/3).
TK zostanie ubezwłasnowolniony i takie cyrki, jakich jesteśmy świadkami, na szczęście się nie powtórzą. O upolitycznieniu TK świadczy przede wszystkim to, że wszedł w kompetencje Sejmu oceniając (nie w samym wyroku z 3 grudnia, ale jego uzasadnieniu) moc prawną uchwał o wyborze poprzednich pięciu i obecnych pięciu sędziów. W nagonce medialnej wzięli udział obecni i byli członkowie TK oceniając coś, co nie należy do ich kompetencji. W ocenie ich wszystkich prezydent miał przyjąć ślubowanie od WSZYSTKICH wybranych przez poprzedni Sejm „sędziów”, chociaż dwóch zostało wybranych według przepisów niezgodnych z Konstytucją. Nikt w zasadzie nie przejął się tym, że skoro wybór sędziego stwierdza uchwała, a 5 uchwał poprzedniego Sejmu zostało uznanych za pozbawione mocy prawnej. Obecny Sejm według tych panów powinien uznać gwałt na demokracji pokornie i bez wątpliwości. Dodatkowo, ci „eksperci” wydają się nie rozumieć różnic pomiędzy słowami „lub” (poprzednia ustawa) i „oraz” (obecna ustawa o TK). Jeżeli ustawa stanowi, że kandydatów na sędziów TK proponuje Prezydium Sejmu ORAZ grupa 50 posłów, to ten sam wniosek musi złożyć i Prezydium i grupa 50 posłów. Wnioski w sprawie wyboru 5 sedziów przez poprzedni Sejm złożyło tylko Prezydium. Ten bubel proceduralny jest jedną z miar oceny PO-PSL, które nawet robiąc jakąś czysto polityczną rozgrywkę, nie umiały jej porządnie przeprowadzić. Skutkiem jest bałagan i to, że TK zostanie przez tę nowelizację spacyfikowany. To co robi PIS jest brutalne, ale konieczne. Czlonkowie KOD znów będą ujadać… a gdzie oni, ludzie na ich pochodzie i ich eksperci byli w czerwcu? Pewnie zastanawiali się, czy oni, członkowie ich rodzin, lub ich koledzy znów znajdą się na 4 kolejne lata przy korycie.