155
odpowiedzi
MrCiemnosc @MrCiemnosc
Kilka słów o mnie:
Brak danych
Strona internetowa:
Brak danych
Skąd jestem:
Brak danych
Wykształcenie:
Brak danych
Związki z Kresami:
Brak danych
Ulubiona książka:
Brak danych
Facebook:
Brak danych
Twitter:
Brak danych
UPAdlina daj spokój, nie widzisz że masz do czynienia z ludźmi, którzy chorują na rusofobię, która doprowadziła do nieodwracalnych zmian w ich mózgach? Niby część z nich nienawidzi banderowców, ale każdy z nich nienawidzi Rosjan. Miejsce banderowców jest albo na ziemiach Noworosji z kulą we łbie, albo na paradzie jeńców z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy (koniecznie przed polewaczką !!), albo na wózku inwalidzkim przed Poroszenką, który ich poklepie i uśmiechnie się do kamery. Dla mnie Motorola to bohater dlatego, że walczył z nazistowskimi bandytami hołdującymi tym, którzy kiedyś okrutnie mordowali Polaków. UPAdlina, do tych ludzi nie da się normalnie pisać, wiem. To nic, że kiedyś polscy żołnierze brali urlop w wojsku i jechali na Śląsk walczyć o jego powrót do Macierzy przeciwko Freikorpsom (tak, jak żołnierze FR jeżdżą do Noworosji). To nic, że Czeczeni przeciw którym kiedyś walczył Motorola byli takimi samymi terrorystami, co ci obecni z ISIS. To nic, że Rosja robi wielką robotę walcząc z muzułmańskim terroryzmem i nazi-banderyzmem. Liczy się dla nich tylko to, że Rosji trzeba dokopać. Kończąc ZAZNACZAM, że ten wpis nie ma na celu siania nienawiści na tle narodowościowym. Nie mam nic przeciwko normalnym, wyzbytym nazizmu i banderyzmu Ukraińcom. Nie mam nic przeciwko ich obecności w Polsce i pokojowemu bytowaniu w polskim społeczeństwie. Wierzę, że banderowcy nie są dominującą częścią społeczeństwa ukraińskiego. Natomiast jako Polak, Słowianin, człowiek pochodzący z ziem, które doznały wiele zła od bandytów OUN-UPA czuję się w obowiązku napisać to, co o nich myślę.
O nie, chwileczkę. Niszcząc pomniki czerwonoarmistów Polacy postawili się moralnie w przegranej pozycji, gdyby pojawił się spór o polskie pomniki choćby na Ukrainie. Inna kwestia, to banderowskie pomniki niszczone w czynie społecznym na zamojszczyźnie i podkarpaciu. Ja rozumiem racje ludzi robiących to, ale zrozumcie… banderowcy mają inne zdanie na ten temat, niż my. Może do niektórych ludzi dotrze, że to, co się wydarzyło na Ukrainie na przełomie 2013/4 roku, służyć może interesom tylko jednego państwa-Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, które od pewnego czasu realizują plan zdestabilizowania sytuacji na Bliskim Wschodzie i Europie. Banderowcy, podważanie ładu powojennego, kryzys uchodźczy… w istocie odpowiedzialni za to są nasi “przyjaciele” z USA, dla których obecna sytuacja jest na rękę tak samo, jak była w l. 1914-8 i 1941-45. Mogą wysłać do miejsc konfliktów swoich żołnierzy, ale to nie ich miasta będą obracane w ruinę. Powoli narasta konflikt polsko-ukraiński, jako konsekwencja uwielbienia naszych polityków i wiodących mediów dla Majdanu i w ogóle Ukrainy. Tego konsekwencją jest niszczenie banderowskich pomników rękami zwykłych obywateli, przyjęcie filmu “Wołyń” w obydwu narodach i konsekwencją będą niedługo czyny (po obecnych słowach) na Ukrainie. Fala narasta, a skończy się przynajmniej głębokim ochłodzeniem polsko-ukraińskich relacji. Kto liczy na rozpad Ukrainy, ten chyba nie rozumie tego, że taki kraj spokojnie może być przez długi czas rządzony przez bandytów z karabinami maszynowymi i może eksplodować w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Rosja ma broń atomową. A co na Polska? Tego samego protektora, co Ukraina. Z woli tego protektora obydwa państwa mogą zostać pozostawione samymi sobie w przypadku konfliktu. I z woli tego protektora żaden kraj w Europie nie przyjdzie nam z pomocą. Czy to są wizje niemożliwego? To cofnijcie się do lata 2013 r. i przypomnijcie sobie co się wtedy działo w Polsce i zagranicą. A jeśli cofniecie się do lata 2001…
zapewne znajdą się Polacy, którzy podziękują Stalinowi za Wielki Głód w USRR w l. 1933-34 i posłanie na tamten świat 3,5 mln obywateli tej republiki. Przynajmniej Ukraińcy na wschód od Zbrucza nie zostali skażeni ideami OUN. Nie to żebym się do takich zaliczał… sami wiecie, rozumiecie.
wielkie aj waj…. przecież Polska ma wielkie tradycje cudzoziemców w rządzie. Ot np. marszałek Rokossowski jako Minister Obrony Narodowej, gen. Wasyl Łanskoj jako pierwszy namiestnik carski w Królestwie Polskim…. a przepraszam, przecież to były wredne kreatury służące zniewoleniu Polski. A ten pan jest przecież z USA 🙂
droga redakcjo. Nie “sowieci”, tylko bolszewicy (nie ma w j. polskim słowa “sowieci”, rosyjskie sowiety oznacza po polsku rady). Nie “Rosjanie” tylko “ZSRR”. Fajnie propagujecie, być może nieświadomie, propagandę pisowską. Jesteście ludźmi inteligentnymi. Wiecie jakiej narodowości byli ludzie decydujący ze strony radzieckiej odnośnie paktu Ribbentrop-Mołotow. Nie idźcie tą drogą
i tyle w temacie 😉 Po napisaniu posta wyżej miałem czas na przetrawienie. Koniec szczekania, plucia, obrażania. Niedługo o ciemnych stronach Żołnierzy Wyklętych będzie można rozmawiać tylko w zaciszu ogniska domowego (i to tylko w niektórych domach!), jak kiedyś w PRL o Katyniu czy wywózkach na Syberię. Dzieci będą jeszcze donosić na rodziców.
Jestem skołowany. Lech Wałęsa mówił, że to dzięki niemu jest Wolna Polska. To samo mówią w TVN czy GW. Pani Szydło mówi, że to dzięki Ince i Zagończykowi. Kiedyś słyszałem, że Wolna Polska istnieje dzięki temu, że Niemcy nie wygrali II wojny światowej, a trochę później, że to dzięki temu, że na Kremlu zdecydowano, że komuniści mogą oddać władzę w ręce opozycji. Jak to jest z tą Wolną Polską? Kto nie myśli tak jak władza, jest agentem Putina. Kto nie wielbi Żołnierzy Wyklętych, ten jest kołkiem (jeżeli się nie odzywa w towarzystwie-wiadomo, głupek, nic nie wie) albo czerwonym ścierwem (gdy mówi źle o Żołnierzach Wyklętych). Kto nie rozumie, że USA są jedynym prawdziwie szlachetnym państwem, ten jest kacapskim pomiotem. Jednego Pana (ZSRR) zamieniliśmy na drugiego (USA). Jedną propagandę drugą. Ciekawe, kiedy PiS znowelizuje kodeks karny i zacznie penalizować mówienie źle o Żołnierzach Wyklętych, wypominanie wielu z nich morderstw, ciche sojusze z bandami UPA, walkę o skompromitowaną Polskę “pana i plebana” i za tych, którzy doprowadzili do zniszczenia lewobrzeżnej Warszawy i chcieli III wojny światowej z bombą atomową w tle. Jestem z gminu, miałem dziadka w LWP, który walczył z bandami UPA zamiast zawierać z nimi sojusze. Mam babcię, która była w AK, ale po wojnie nie chciała już walczyć. W XX leciu międzywojennym nikt z moich przodków nie był ani Panem, ani Plebanem. Muszę się zamknąć. Inaczej mnie w tej Wolnej Polsce jeszcze posadzą.
no to będzie się w nauce historii i WOS działo… Główny wróg: Rosja. Oczywiście trzeba będzie wiedzieć o zbrodniach nazistów, ale dzieci zapewne będą więcej wiedziały o polskich ofiarach akcji “Ostra Brama” niż o nazistowskiej AB-Aktion. Ofiary Katynia będą oczywiście nieporównywalnie ważniejsze od ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Rozbiory? Oczywiście wina Rosji, coś tam może będzie napomknięte o tym, że do rozbiorów jednak parli królowie pruscy. Insurekcja Kościuszkowska? Powstanie Listopadowe? Oczywiście piękne romantyczne polskie historie ze złowrogą Rosją w tle. Zapewne w Powstaniu Warszawskim ważniejsze od zbrodni dirlewangerowców będzie to, że Armia Czerwona stała po drugiej strony Wisły. W ogóle wszystkie radzieckie zbrodnie zostaną utożsamione z obecną Rosją. Teraz WOS: polsko-ukrainskie pojednanie, zamach (na 100% z polecenia Putina, chociaż nieudowodniony)w Smoleńsku, rosyjska agresja na Ukrainę. I jeszcze te szlachetne interwencje USA w państwach arabskich w celu budowania tam demokracji. Dzieciaki żeby poznać prawdę o przyczynach rosyjsko-gruzińskiego konfliktu w 2008 będą musiały wejść na wikipedię…
nie zaczynają, tylko doskonale rozumieją. Skoro ja od swoich przodków wiem co robili banderowcy, to potomkowie banderowców tak samo wiedzą co robili oni. Nie mówiąc już o potomkach tych, których przodkowie walczyli z banderowcami.
rok 2497, Ukraina, dzięki wybitnym naukowcom z Zakładów Kosmicznych “Rezuny” w Nowobanderowsku, wystrzeliła wreszcie rakietę kosmiczną sterowaną przez małpkę kapucynkę zwaną “Ołesia Szuchewyczka”. Rakieta dotarła na Księżyc, dokładnie w miejsce, w które w 1965 r. uderzyła radziecka rakieta Łuna 5. Ołesia Szuchewyczka wysiadła z rakiery, zatknęła na powierzchni księżyca narodową ukraińską czerwono-czarną flagę z widłami i piłą, ale drzewiec pękł pod wpływem zalegających zwłok szczura. Ukraińskie Narodowe Biuro Podróży Kosmicznych tego samego dnia wydało komunikat: “znaleziono ślady szczura; nie wykluczamy rosyjskiego śladu”. Dzień później jeden z sekretarzy stanu USA ogłosił, że szczur został zamęczony przez GRU w kazamatach pod Samarą i postulował nałożenie sankcji. Nałożenie sankcji poparł prezydent Ukrainy Petro Poroszenko XLVI…
słuchałem tego bełkotu… chwilę wcześniej Ziemiec prowadził wywiad w którym stwierdził coś w stylu “jak nacjonaliści ukraińscy mogli dokonywać takich zbrodni, niejednokrotnie przewyższających rosyjskie?”. Otóż: największym kłamstwem naszej obecnej propagandy jest utożsamienie ZSRR z Rosją i równoczesne odczłowieczanie samych Rosjan. Niech mi ktoś wytłumaczy, czy wszystkie narody ZSRR jęczały pod butem Rosjan? Dlaczego w początkowej fazie istnienia państwa radzieckiego stery rządów przejęli w nim Żydzi? Dlaczego pierwszy rewolucyjny kat, Dzierżyński, był Polakiem? Dlaczego później władzę przejął Gruzin, po nim Ukrainiec, a dopiero później Rosjanin? Dlaczego na rozkazie wymordowania polskich oficerów w Katyniu widnieją podpisy 4 ludzi i dopiski sekretarza o decyzji pozostałych 2 ludzi z KC WKP(b), razem 6 ludzi ze ścisłego kierownictwa partią(i państwem), a całej szóstki tylko jeden to Rosjanin,a aż dwóch było Żydami? Czy to nie Ukrainiec strzelał polskim oficerom w tył głowy? Czy to nie dwaj Żydzi a następnie Megrel nie byli po Dzierżyńskim osobami kierującymi NKWD (lub jego poprzednikami)? Nie znacie historii, czy macie tak zryte propagandą głowy? Nie widzicie, że Wielki Brat zza oceanu napuszcza wszystkich na siebie? Świat staje się coraz mniej bezpieczny, dzięki tłumowi bez oczu i uszu.
właśnie przyspieszył proces antagonizowania Polski i Ukrainy. Jak w II RP wychowaliśmy sobie ludobójczy nacjonalizm ukraiński, tak teraz czynnie jako państwo uczestniczyliśmy w formowaniu się nowego faszystowskiego państwa na Ukrainie. Było wiadome dla każdego średnio rozgarniętego człowieka, że Naród polski nie będzie w nieskończoność dawał się opluwać neobanderowcom. U nich kult ludobójców, u nas niszczenie ich grobów. Proces przyspiesza. Zaraz Ukraińcy odpowiedzą na uchwałę Senatu. Będzie coraz silniejsza wymiana ciosów, która wyjdzie poza stosunki dwustronne. No zapaleńcy od dewastowania radzieckich pomników i honorowania naszych rodzimych bandziorów… dzięki temu, że banderowców cały czas absorbuje konflikt w Donbasie, my tutaj będziemy mogli spać w miarę spokojnie.
wyzwolili z cnoty Niemki, żeby pokazać im, że mają za nic świętą aryjską krew. Zabierali zegarki, rowery i wszystko inne po przekroczeniu niemieckiej granicy z 31 sierpnia 1939. Gdy zabierali Polakom, często kończyli z kulą w potylicy wystrzeloną z broni stojącego za nimi enkawudzisty. Nas wyzwolili od Hansa Franka, Oświęcimia, Majdanka, Stutthofu, dirlewangerowców, UPA. Jaśnie oświeceni aryjczycy byli najczystszymi bohaterami cywilizacji europejskiej: wymyślili ubój na skalę przemysłową w Babim Jarze, Rumbuli, wymyślili przemysłowe zastosowanie cyklonu B do uśmiercania podludzi, w łapankach mordowali cywilów jak leci, stworzyli warunki do banderowskiego ludobójstwa na Polakach. Wymyślili sardinenpackung, obozy śmierci, techniki palenia nadgniłych ciał tysięcy zabitych wcześniej pensjonariuszy obozów zagłady. Wysłali na tamten świat 5,4 mln polskich obywateli, 17 mln radzieckich cywilów i Bóg wie ilu jeszcze przedstawicieli innych narodów. Racja, byli bardziej cywilizowani od radzieckich prymitywów. Oni by nie poprzestali na zabraniu zegarka ,zabraliby wszystko, razem z życiem, a ze skóry zrobiliby jeszcze piękne abażury. Komuś ostatnimi czasy pozmieniało się spojrzenie na historię i przede wszystkim rozumienie tego, kto wyzwolił i bywał katem, a kto katem chciał pozostać do ostatniego Polaka. Włącz sobie wilczku jakiś film propagandowy, włącz X symfonię Bacha i trajkocz brednie. Jak katarynka, ku uciesze SZA, UE i oficjalnie neofaszystowskiego rządu w Kijowie. Sieg heil !
najlepiej niech wszyscy fałszujący dzisiaj historię opowiedzą im dlaczego tak robią
droga redakcjo, sami nie dbając o prawdę i detale historii uczestniczycie w festiwalu rusofobii, pomagacie fałszować historię, wychowywać młodych w pogardzie dla Wyzwolicieli i do 45 lat polskiej historii… nie tylko w Polsce fałszuje się historię.
fiesta, i jak tu nie być wobec ciebie zgryźliwym. Przebrnąłem jakoś przez tekst we wrzuconym przez ciebie linku. Oto trzeźwiejszy opis sytuacji: http://www.sztetl.org.pl/pl/term/1256,okupacja-sowiecka-ziem-polskich-1939-41/ Twoje pseudohstoryczne wywody nie uwzlędniają kilku rzeczy. Może po kolei: we wrześniu 1939 ukrainscy nacjonaliści atakowali polskie jednostki wojskowe, dokonali mordów na ludności cywilnej, ale jest po prostu tragikomicznym stwierdzenie, że OUN kolaborowała z bolszewikami. Na OUN nie było miejsca w ZSRR i bolszewicy wyłapywali ukrainskich nacjonalistów i robili z nimi to samo, co z polską konspiracją. Członkowie OUN opanowali struktury administracyjne na ziemiach wcielonych do ZSRR i oczywiście wykorzystywali to do niszczenia narodu polskiego, ale nie na zasadzie “jestem z OUN i kolaboruję z bolszewikami”, ale na zasadzie “jestem prawym obywatelem radzieckim”. Nie widzisz różnicy? Takie miejsca jak Bykownia i innemordownie enkawudowskie są też symbolem śmierci wielu towarzyszy broni dla OUN, nie tylko dla Polaków. Radziecki terrorobjąłnie tylko Polaków… poczytaj,może zrozumiesz. PS. Nie jestem i nie byłem zwolennikiem ZSRR.
bolszewicy walczyli z nacjonalizmami dlatego, że sami byli nastawieni internacjonalistycznie. Te dwie diametralnie różne koncepcje nie mogły istnieć obok siebie. Więc słusznym jest stwierdzenie, że chodziło o zaprowadzenie ustroju socjalistycznego… ale po trupie nacjonalizmów.
cytat fiesta: “Z cytatu wynika, ze nacjonalizm byl zlem, a komunizm byl dobrem i tutaj MrCiemnosc zdemaskowales sie calkowicie” – napiszę inaczej, może zatrybisz: ukraiński nacjonalizm obudził się w masach społecznych w 1918 r. Państwo ukraińskie jednak upadło, a Ukraina została podzielona głównie między Polskę i ZSRR. Ukraiński nacjonalizm sam w sobie nie był zły, ale wyewoluował w złą stronę: w kierunku ludobójstwa na sąsiadach nie-Ukraińcach. Nacjonalizm ukraiński został w ZSRR całkowicie zduszony, natomiast tam, gdzie mógł się rozwijać w krajach europy środkowej, poszedł w kierunku działań ludobójczych. Nie tylko na Zachodniej Ukrainie, ale również na Zakarpaciu czy płn-wsch Rumunii. II RP miała dostateczne sygnały, że nacjonaliści ukraińscy są niebezpieczni, ale nic z tym nie robiła (np. Bandera został skazany na karę śmierci, ale zamieniono mu ją na karę więzienia). Same ukrainskie tradycje narodowowyzwoleńcze (powstania kozackie zawsze połączone z rzeziami Żydów i często Polaków, koliszczyzna, okupacja Lwowa w 1918) zawsze nosiy cechy zbrodnicze. W tym sensie należało uważać naukrainski nacjonalizm, a władze II RP tego nie zrobiły
podzielam, chociaż nie do końca. Prezydent nie ma wstydu składając kwiaty pod krzyżem “niebiańskiej sotni”w Kijowie pod czerwono-czarną flagą, Kaczyński woła na Majdanie “Sława Ukrainie”, Kuchciński skrycie wycofuje z posiedzenia Sejmu temat uchwały w sprawie Wołynia. To się zgadza. Z drugiej strony mamy niedawną uchwałę Senatu (przeszła głosami PIS) w sprawie nazwania Zbrodni Wołyńskiej ludobójstwem. Mamy też odpowiedź pisowskich około 200 posłów i senatorów na list elit neobanderowskich… PO jest zdecydowanie probanderowskie, w PIS nie jest to takie oczywiste. Wydaje mi się, że tam coraz więcej ludzi trzeźwieje, ale nie wiem, nie jestem z PIS, zobaczymy jak się sprawy potoczą. W każdym razie ani uchwała Senatu ani list nie wydają mi się ruchami pozorowanymi
ja również dziękuję, chętnie poczytam
fiesta:
1. jakie masz rzekome dowody kolaboracji banderowców z bolszewikami? W l. 1939-41 bolszewicy jednakowo ścigali “odchylenia nacjonalistyczne” u Polaków i Ukraińców. Po 22 czerwca 1941 banderowcy ujawnili się, dokonali ludobójstwa na Żydach i Polakach pod niemiecką okupacją, następnie po ponownym wkroczeniu bolszewików podjęli z nimi walkę zbrojną. Gdzie tu więc kolaboracja? No, chyba że masz na myśli radzieckich szpiegów wśród banderowców
2. P. Motyka napisał ciekawą książkę nt. partyzantki ukraińskiej przeciwko bolszewikom, tam znajdziesz powody, dla których ZSRR bez litości ścigało banderowców
3. fiesta, napisałeś “pisze o WSPOLNEJ AKCJI przeciw NKWD i UB i uwolnieniu przetrzymywanych wiezniow, przy czym UPA prowadzila akcje zaczepna z sowietami, natomaist oddzialy AK/WiN weszly do Hrubieszowa i uwolnily wiezniow” – to co napisałeś, to nie jest to pomoc i wspólna akcja?
4. pomiędzy WiN i UPA nie było generalnego porozumienia o współpracy, ale już po formowaniu się nowej ludowej władzy w Polsce do takich porozumień na szczeblu lokalnym dochodziło, szczególnie na zamojszczyźnie. Rozumiem, przez myśl nie może przejść, że żołnierze wyklęci współpracowali z banderowskimi ludobójcami, ale takie są fakty. Tak nienawidzili i jedni i drudzy bolszewików, że zapominali do banderowskich zbrodniach. Mamy zawiązek obecnej owocnej współpracy między wolną Polską i niezależną Ukrainą…
5. nie neguję zbrodni bolszewickich, pewnie nieuważnie przeczytałeś moje posty.
Powinieneś swój nick zmienić. Najlepiej z “fiesta” na “farsa”. Albo jeszcze lepiej na “banderowski pogrobowiec”.
Fakty są takie: banderowcy wymordowali nie mniej niż 133 tysiące Polaków w ludobójczych mordach pod niemiecką okupacją. Banderowcom pomagała ukraińska ludność cywilna, a mordy przychodziły stosunkowo łatwo z tego powodu, że Ukraińcy nauczyli się masowego i bestialskiego mordowania najpierw na Żydach. Nie byłoby łatwo mordować szczególnie w tak bestialski sposób polskich dzieci lub polskich kobiet w ciąży (najohydniejsze zbrodnie pod kątem moralnym) gdyby ta nacja nie nauczyła się tej szczególnie odrażającej praktyki na żydowskich dzieciach. Dla niewtajemniczonych polecam opracowania na temat mordu żydowskich dzieci w Winnicy (mord dokonany na zlecenie niemieckich władz okupacyjnych-niemieccy żołnierze jeszcze wówczas nie byli w stanie eksterminować dzieci, nawet żydowskich). Powszechność mordów, zaanażowanie w to całych społeczności i zastosowane kryteria krwi pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że Ukraińcy na Polakach dokonali ludobójstwa na tle nacjonalistycznym.
Tej prawdy nie wymarzą żadne słowa żadnej gnidy, która będzie próbowała zrzucać odpowiedzialność na sowieckich agentów w gronie banderowców. Decyzję o ludobójstwie podjęły najwyższe władze OUN-UPA, skłądające się w całości z Ukrainców-byłych obywateli II RP. Banderowską zarazę II RP sama sobie wyhodowała, głaszcząc po główkach członków OUN w imię zakorzenionej w polskości rusofobii. OUN ani żadna inna nacjonalistyczna organizacja na ziemiach USRR w granicach z 16 września 1939 poprostu nie istniała i w czasie II wojny światowej się nie zakorzeniła. Po wojnie banderowska partyzantka istniała wyłącznie na ziemiach, które zostały wcielone do USRR w wyniku II wojny światowej (Zachodnia Ukraina i Zakarpacie przede wszystkim). Mordy na przedstawicielach innych nacji były dokonywane przez Ukraińców w całej USRR, ale mordercami byli niemal w całości ci Ukraińcy, którzy wywodzili się z Zachodniej Ukrainy.
Fiesta, dołączyłeś swoim postem do Sellina, Kowala, Kownackiego, Brauna i innych impotentów intelektualnych albo historii nie znających, albo celowo ją przeinaczających.
skąd pan czerpie takie rewelacje? Chętnie poznam źródła tych opracowań.
Piotrze… ulotki o których piszesz to fakt bezsporny, zresztą wskazujący na główną cechę zbrodniczności bolszewików. Bolszewicy uznawali, że zniewolić można naród eksterminując jego elity wrogo nastawione do nich. Naród pozbawiony elit można było dużo łatwiej ukształtować w odpowiednim dla nich kierunku. Oczywiście bolszewicy czasem wykraczali poza elity (częściowo Polacy, powszechnie Czeczeni i kilka innych małych narodów Kaukazu i okolic). Natomiast ludobójstwo banderowskie za cel miało każdego przedstawiciela obcej krwi i to wyłącznie na zasadzie fizycznej eksterminacji. Bliżej mu do prymitywnego ludobójstwa na Tutsi przez Hutu w Rwandzie w 1994 r., a nie do bolszewickiego. Co do stosunku ZSRR do nacjonalizmu ukraińskiego: w latach 20 i 30 XX w. nacjonalizm ten został wręcz totalnie unicestwiony. Rozstrzeliwania, wywózki, wreszcie Wielki Głód w l. 1932-34 wybiły Ukraińcom w USRR nacjonalizm z głowy. W l. 1939-41 Ukraińcy na Zachodniej Ukrainie nie zostali żadnych przywilejów ponad to, co należało się i czego wymagano od każdego obywatela ZSRR. Później , po ponownym wkroczeniu na Zachodnią Ukrainę ZSRR wydało wojnę OUN-UPA, czego skutkiem była śmierć kilku tysięcy czerwonoarmistów, enkawudzistów i milicjantów, śmierć tysięcy ukraińskich nacjonalistów i masowe wywózki wgłąb ZSRR. Jest ciekawa publikacja na ten temat G. Motyki. Skoro ZSRR miało jakoby pomagać ukraińskim nacjonalistom, dlaczego ich agent zamordował Banderę, a tłumy banderowców uciekły do stref okupacyjnych aliantów zachodnich, a stamtąd często do ZSA i Kanady? A co do pomocy UPA, to nasze AK/WIN miało też swój haniebny udział. Tytułem przykładu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Atak_na_Hrubieszów
Mimo tego, nie uznałbym nigdy, że żołnierze wyklęci są współodpowiedzialni za “dokonania” OUN-UPA
istnieją poważne domniemania, że agentem bolszewików był Bormann. Pewnie winę za holocaust zrzucą niedługo na bolszewików 🙂
no i kolejny oszołom, który handluje pamięcią zamordowanych Polaków.
Cytat:
“„Rachunki za zbrodnię wołyńską należy kierować nie tylko do Kijowa, ale także do Berlina, bo to była jurysdykcja państwa niemieckiego, ale także do Moskwy, która patronowała eskalacji bestialstwa na tzw. froncie wschodnim”
Jakież to bestialstwo było pod patronatem radzieckim na Zachodniej Ukrainie? Podczas okupacji 1939-1941 owszem NKWD stosowało nieludzkie tortury, ale prawo zadawania tortur po pierwsze było zastrzeżone dla służb państwowych (i to tylko niektórych), po drugie tortury nie objęły powszechnie ludności tamtych ziem (co innego masowe zsyłki na wschód). Gdy zaczynała się banderowska akcja antypolska (wczesna wiosna 1943) front wschodni nie obejmował ani skrawka USRR, a gdy akcja antypolska była w pełni (lato 1943), front był nadal bardzo daleko (bitwa pod Kurskiem). Gdy ludobójstwo na Wołyniu ustało i przesunęło się na zachód (wczesna jesień 1943) trwał dopiero wielki odwrót Niemców za Dniepr. Jak więc bolszewicy mogli wpływać “bestialstwem” na banderowców? Ukraińscy faszyści najpierw nauczyli się bestalskiego mordowania na Żydach pod niemieckim patronatem (tak samo, jak zwykli chłopi, którzy w celu rabunku zydowskich sąsiadów mordowali ich wraz z wkraczaniem wojsk niemieckich). To nie bolszewicy palili ukraińskie wsie w akcjach pacyfikacyjnych, to nie oni zagłodzili ponad połowę z 3 mln jeńców w zimie 1941/2, nie oni patronowali pogromom sąsiedzkim na Ukrainie. Panie Braun, mniej Sellina, więcej rozumu życzę. I przede wszystkim obiektywizmu, który wskazuje, że Ukraińcy bestiami mogli się stać dzięki Niemcom a nie bolszewikom. I dziwnym trafem bestami stali się na Zachodniej Ukrainie, a nie na ziemiach USRR z 16 września 1939. Bolszewicy na swoich ziemiach z ukraińskim nacjonalizmem poradzili sobie na tyle dobrze, że wybili Ukraińcom myśli o niepodległości i mordowaniu sąsiadów innej krwi
PIS to, PIS tamto, bla bla kwi kwi. Coś napiszę nie rozumiejącym tematu: skoro Senat zdominowany przez PIS i głosami PIS podejmuje uchwałę nazywającą Zbrodnię Wołyńską po imieniu ludobójstwem, skoro około 200 posłów i senatorów PIS odpowiada w liście otwartym na list otwarty ukraińskim neobanderowcom, to sprawa wcale nie jest zamiatana pod dywan, a w samym PIS toczy się teraz otwarta wojna pomiędzy ludźmi, którzy chcą upamiętnienia ofiar tej Zbrodni i ludźmi, którzy w imię “wyższych celów” geopolitycznych tego nie chcą. Ludzie tacy jak Sellin i wielu innych zazwyczaj zatwardziałych rusofobów w imię tych celów lansuje zupełnie inną wizję historii niż rzeczywista. Niestety, w gronie ukrainofilów jest jak widać i Kaczyński i Prezydent Duda, ale liczne grono posłów i senatorów PIS sprzeciwia się temu. Mimo wszystko uważam, że całego PIS nie można wrzucać do jednego worka i nie mozna nazywać wielu posłów i senatorów z tej formacji ukrainofilskimi tępakami. Powtarzam to w rozmowach z innymi ludźmi, powtórzę i tutaj: w II RP sami sobie wyhodowaliśmy liczne grono skrajnych ukraińskich nacjonalistów, teraz “dzięki” oficjalnej polityce państwa robimy to samo w Polsce i wspomagamy skrajny nacjonalizm w dzisiejszej Ukrainie. Nie jest takie łatwe na poziomie państwa obrać natychmiast kierunek zaprzeczajacy poprzedniemu, tym bardziej, że środowiska skrajnie rusofobiczne (i zazwyczaj skrajnie proukraińskie) zdominowały władze państwowe i środki masowego przekazu (tym bardziej patrząc na kontekst szczytu NATO i oficjalną proukraińską politykę SZA i EU). I szanowni państwo olbrzymi udział w tym ma ohydne opluwanie Rosji i zrzucanie na nią odpowiedzialności za wszelkie zbrodnie bolszewizmu. Z drugiej strony prawie nie rozmawia się teraz o zbrodniach niemieckich, co tworzy dramatyczny dysonans w postrzeganiu nieporównywalnie większych zbrodni niemieckich nad bolszewickimi (też wielkimi, ale jednak bez porównania mniejszymi pod względem ludzkim i materialnym). Jeśli mamy rozmawiać uczciwie o Zbrodni Wołyńskiej, może jednak zacznijmy patrzeć inaczej na współczesną Rosję, przestać tępo powiązywać zbrodnie bolszewickie wyłącznie z Rosjanami i oddać to, że jednak to dzięki bolszewikom mogły przestać dymić kominy Auschwitz-Birkenau, a zniszczona niemieckimi rękami Warszawa mogła zostać odbudowana. Teraz zapraszam do opluwania mnie.
i patronem tej niby fabryki elit ma być Kukiz… nasze polskie piekiełko stanęło na głowie. Sformułujcie panowie na piśmie swój program, wtedy ocenimy jaki ma związek ze swoją działającą na wyobraźnię nazwą. Panie Ziemkiewicz, dla pana sprawa TK jest cyrkiem, bo nie obejmuje pan swoim umysłem problemu “co by było, gdyby…”. A więc gdyby ten cyrk zakończyć, TK odrzuciłby zdecydowaną większość zmian wprowadzonych przez PIS. Tak więc spór, przemieniający się czasem w groteskę, musi trwać az do czasu zmiany proporcji pomiędzy sędziami z nadania PO-PSL i sędziami z nadania PIS.
Zawsze popierałem prawdę historyczną. Brawo, popieram, tylko dlaczego nie ma protestów przeciwko banderowskim prowokacjom na poziomie władz państwowych i samorządowych? TVP nauczyła się wreszcie np. nazywać obozy koncentracyjne “obozami niemiecko-nazistowskimi” (brawo za reportaże nt. rocznicy wyzwolenia obozu Mauthausen-Gusen). Kiedy nauczy się, by nacjonalistów ukraińskich nazywać neonazistami ? Ukraiński nacjonalista sięga przede wszystkim do tradycji UPA, innych tradycji niestety nie mają (może poza koliwszczyzną i rewoltą Chmielnickiego, ale te ruchy też sprowadzały się do ludobójstwa obcych etnicznie sąsiadów).
panie Ziemkiewicz, niech pan nie mówi głupot, bo aż żal tego słuchać. Który poprzedni rząd rzeczywiście realizował swój program wyborczy po objęciu rządów? Który dawał wcześniej zwykłym ludziom oprócz zabierania? Przypominam sobie tylko jeden taki rząd poprzednio i to też był rząd PIS (w l. 2005-7 z przystawkami). Który rząd COKOLWIEK robił dla ulżenia zwykłym ludziom? Owszem, nie musi się ten rząd kłaniać koalicjantom i może z pogardą odpowiadać opozycji. Tyle, że ta opozycja jak najbardziej na pogardę zasługuje za swoje poprzednie dokonania. Owszem, ten rząd może forsować swój pomysł na państwo bez przesadnego spoglądania na inne partie. Nikt nie jest idealny, a w szczególności dotyczy to partii politycznych. Nikt nigdy nie dogodzi wszystkim, jeżeli ma do rządzenia 38milionowym narodem (albo mniej…ach, ta emigracja). Tyle, że ta partia rzeczywiście inaczej podchodzi do obywatela. Inaczej też podchodzi do zagranicznych korporacji. Inaczej to skostniałych instytucji panstwowych wymagających gruntownych zmian. Co zamiast nich? Powrót PO i PSL? Może PO i .N? Czy może zamiast nich jacyś inni szkodnicy? Czy może mówi pan co ślina na język przyniesie żeby znów gdzieś zaistnieć?
Kojoto, nie przeżywaj. Po pierwsze pisałem, że rzeź Pragi była odpowiedzią na mordowanie przez powstańców kościuszkowskich rosyjskich jeńców. Po drugie pisałem, że w obozach jenieckich (nigdy nie pisałem o polskich obozach koncentracyjnych) zmarła spora liczba jeńców radzieckich. Może ty jesteś po prostu głupi, że nie umiesz przeczytać tekstu ze zrozumieniem, nie mówiąc o zapamiętaniu jego sensu? Ja rozumiem, dla ciebie Polacy byli zawsze szlachetni, cudowni, silni i bohaterscy, ale naprawdę, często było inaczej. Targowica to nie tylko trzech panów magnatów, bezbronnie zamordowane ofiary insurekcji kościuszkowskiej to nie tylko targowiczanie. Takie rzeczy, jak pogrom kielecki czy mordowanie lotników niemieckich we wrześniu 1939 naprawdę się zdarzały. Burzenie pomników braterstwa broni, zakłamywanie prawdy historycznej, wymazywanie ze świadomości ludzkiej tego, komu zawdzięczamy, że kominy Auschwitz przestały dymić, tworzenie kolejnej smutnej, obrzydliwej, niskiej martyrologii opartej na żołnierzach wyklętych… to wszystko jest przede wszystkim dla takich mend jak ty. Żal mi, że takie same rzeczy pociągają również ludzi dużo bardziej inteligentnych i rozgarniętych, niż ty
oczywiście nie stawiam znaku równości pomiędzy Łupaszką i UPA, ale zbrodnia jest zbrodnią, choćby była popełniona w, jak to argumentowano rehabilitując go, stanie wyższej konieczności podyktowanym walką o Niepodległą Rzeczpospolitą. Tak samo głupie byłoby zrównywanie go z UPA, jak i gloryfikowanie za to, że zginął z rąk stalinowskich oprawców. Tak czy inaczej, wielu żołnierzy wyklętych miało na rękach krew niewinnych ludzi i gloryfikowanie ich po prostu zakłamuje historię. Ta, jak wie wielu z nas, nie jest czarno-biała.
T. Lis powinien zamknąć swoją postkomunistyczną mordę, a Pan Wybranowski powinien najpierw zastanowić się, czy spod jego opuszków palców nie wypływają słowa niegodne człowieka inteligentnego. Po pierwsze Łupaszka jest postacią bardzo kontrowersyjną, co wynika nawet z rehabilitującego go orzeczenia z SN z 1993. Działanie “w stanie wyższej konieczności” i walka o “niepodległą Rzeczpospolitą” jako usprawiedliwienie mordów na cywilach jest wypisz wymaluj argumentacją typową dla ukraińskiego IPN. Po drugie nie każda ofiara stalinowskich zbrodniarzy powinna się automatycznie zaliczać do osób, którym należy się szacunek i na które nie mozna splunąć. Stalinowscy zbrodniarze mordowali również “bohaterów” z UPA czy pospolitych zbrodnIarzy. A po trzecie, budowanie tożsamości narodowej na zołnierzach wyklętych jest objawem naszego polskiego, smutnego, zakompleksionego, niskiego spojrzenia na swoją historię, w której brak jest patrzenia na rzeczy wielkie, napawające dumą i dające siłę. Kłuszyn, Kirchholm, Powstanie Wielkopolskie są schowane gdzieś głęboko. Temat białoczerwonej flagi nad Bramą Brandenburską w 1945 właściwie nie istnieje. Cud nad Wisłą jest po pierwsze “Cudem”, bez “Cudu” nie jest Zwycięstwem. Nawet z pięknych porażek jak np. bitwa pod Wizną można zrobić wielką opowieść o mężnych żołnierzach, którzy do ostatniego bronili się przed potęgą żołnierzy Guderiana. Ale u nas wolą mówić o tym, że oficerowie we Lwowie strzelali sobie w łeb przy dźwiękach “Tej ostatniej niedzieli”, gdy bolszewicy wkraczali do miasta… Opowieść o żołnierzach wyklętych to oczywiście część historii Polski, bardzo kontrowersyjna, ale jeśli ja mam wybrać sobie kontrowersyjnych bohaterów, wolę Lisowczyków, przed którymi drżała cała Europa. No, wychodź Kojoto, możesz ujadać.
niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeżeli się mylę: władze PO porozumiały się z Rosją w ten sposób, że najpierw ustaliły, że nie będzie obowiązywało polsko-rosyjskie porozumienie (wtedy wrak zostałby przekazany Polsce), tylko konwencja w sprawie badania katastrof lotniczych, oddająca główne śledztwo Rosjanom. Następnie władze PO podpisały memorandum, na podstawie którego w posiadaniu dowodów (wrak i oryginały czarnych skrzynek) mają być w posiadaniu Rosji tak długo, dopóki nie zakończą się postępowania karne. Tak więc do czasu przejęcia władzy przez PIS oficjalnie władze Polski nie podnosiły kwestii żądania przekazania wraku i czarnych skrzynek. Dopiero od czasu przejęcia władzy przez PIS pojawiają się (i to nie od razu) żądania zwrotu obydwu tych dowodów. Równocześnie od samego początku zmiany władzy istnieje silnie antyrosyjska retoryka władz, która zmierza do usunięcia pomników wdzięczności (lub, jak twierdzi wielu “pomników wdzięczności”; to jest teraz dla mnie nieistotne). Jak więc reaguje Rosja? W jedyny właściwy sposób, tj. grając na czas i pozwalając się zagryzać Polakom między sobą. Jest to jak najbardziej logiczne podejście do sprawy, pragmatyczne, ale również oparte na emocjach związanych z ww. pomnikami i ogólnie antyrosyjską retoryką. Panie Gowin, sami politycy ekipy rządzącej wczoraj mówili o tym, że to Rosjanie poinformowali ówczesny polski rząd o tym, że doszło do omyłek przy kompletowaniu zwłok (co nasze władze ukrywały przez ponad 1,5 roku). Również mówili o tym, że P. Szojgu w dniu katastrofy mówił, że Tupolew rozpadł się w powietrzu. Na logikę, Rosjanie wykonywali więc gesty w kierunku zbadania prawdy. Inna sprawa, że po Majdanie, aneksji Krymu, usuwaniu poradzieckich pomników nic w relacjach polsko-rosyjskich nie będzie już takie same, a Rosjanom zależeć będzie na podgrzewaniu konfliktu w sytuacji gdy jedyne po powinni robić, to “nie robić nic”. I tutaj P. Gowin wy politycy daliście du*y na całej linii. Jest pan mądry, na pewno umie pan powiązać temat Tupolewa z tematem pomników. Tylko niech pan nazwie sprawę po imieniu.
mam dzisiaj dzień pisania tu postów :). Telenoweli ciąg dalszy, Andrzej “prezes” Rzepliński pewnie znów u Piaseckiego będzie bełkotać o Blidzie… Jeszcze trochę poczekamy i sam na szczęście odejdzie. W następnym roku PIS będzie mieć większość, zmieni ustawę o TK, nowy TK przyklepie wszystko wyrokami, zostanie stworzona powaga rzeczy osądzonej i będzie git.
drogie kresy.pl
Najpierw garść przepisów:
Art. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
Art. 1. § 1. Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński.
§ 2. Małżeństwo zostaje również zawarte, gdy mężczyzna i kobieta zawierający związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu kościoła albo innego związku wyznaniowego w obecności duchownego oświadczą wolę jednoczesnego zawarcia małżeństwa podlegającego prawu polskiemu i kierownik urzędu stanu cywilnego następnie sporządzi akt małżeństwa. Gdy zostaną spełnione powyższe przesłanki, małżeństwo uważa się za zawarte w chwili złożenia oświadczenia woli w obecności duchownego.
§ 3. Przepis paragrafu poprzedzającego stosuje się, jeżeli ratyfikowana umowa międzynarodowa lub ustawa regulująca stosunki między państwem a kościołem albo innym związkiem wyznaniowym przewiduje możliwość wywołania przez związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu tego kościoła albo innego związku wyznaniowego takich skutków, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego.
§ 4. Mężczyzna i kobieta, będący obywatelami polskimi przebywającymi za granicą, mogą zawrzeć małżeństwo również przed polskim konsulem lub przed osobą wyznaczoną do wykonywania funkcji konsula.
art. 48 ustawy prawo prywatne międzynarodowe:
Art. 48. O możności zawarcia małżeństwa rozstrzyga w stosunku do każdej ze stron jej prawo ojczyste z chwili zawarcia małżeństwa.
art. 99 ust. 1 ustawy o aktach stanu cywilnego:
Art. 99. 1. W rejestrze stanu cywilnego można dokonać, w formie czynności materialno-technicznej, na wniosek lub z urzędu, rejestracji urodzenia albo zgonu, które nastąpiły poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej i nie zostały tam zarejestrowane, oraz rejestracji urodzenia, zawarcia małżeństwa albo zgonu, które nastąpiły poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli w państwie urodzenia, zawarcia małżeństwa albo zgonu nie jest prowadzona rejestracja stanu cywilnego.
a więc
1. w Polsce małżeństwo może zawrzeć tylko kobieta i mężczyzna,
2. obywatel polski nie może zawrzeć małżeństwa z osobą tej samej płci zagranicą, które byłoby honorowane w RP.
3. w RP akt małżeństwa dwóch osob tej samej płci mógłby zostać zarejestrowany tylko , gdyby byli to obcokrajowcy, a poza tm zostałyby spełnione wymogi art. 99 ust.1 ustawy o aktach stanu cywilnego.
Ewentualny wyrok TK musiałby najpierw i tak doprowadzić do zmian w w/w przepisach i wielu innych następnych.
To o czym piszecie (wiem, nie wymyśliliście sobie tylko bazujecie na uzyskanych informacji) jest bez sensu
Niedawno pojawił się wątek ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian. Oto link do wniesionego projektu ustawy: http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-110-2016/$file/8-020-110-2016.pdf
Ustawa wniesiona przez grupę posłów PIS. Polecam szczególnie uzasadnienie. Może niektórym krzykaczom nt. “PIS-PO-SLD” da to coś do myślenia. Dobra robota Panowie i Panie Posłowie! Sama proponowana data Święta jest symboliczna i na pewno da neobanderowcom do myślenia. A ty wiatrowycz jesteś zakłamaną banderowską kur**
Panie fiesta, zgadzam się. Tak na marginesie, to nadal pseudointelektualiści jarają się tym, że po zajęciu Krakowa Niemcy postawili straż honorową przy grobie Marszałka.
fiesta, coś Ci wyjaśnię. Przed 1795 r. to Polacy doprowadzili do upadku swojego państwa, a nie Żydzi. Pomiędzy 1918 a 1939 to Polacy nie umieli rządzić Polską, a nie Żydzi. Polskę SPRAWIEDLIWĄ dla swoich obywateli mieliśmy dopiero, kiedy zostali usunięci panicze i finansiści polscy. W kilka lat po wojnie udało się zunifikować 5 porządków prawnych z II RP w jeden, udało się skierować naród w jednym kierunku i ten naród przede wszystkim przestał być wyzyskiwany przez wszystkich wokół. Od fabryk po ziemię rolną wszystko było polskie, wspólne, wolne od wyzysku. Jeżeli nie przyjmujesz tej oczywistości, to bardzo mi przykro. Od 1980 cały trud poprzednich dekad poszedł w cholerę, o 10 milionów obywateli postanowiło strajkować. Gdyby wiedzieli, że nastąpi plan Balcerowicza i gdyby wiedzieli jaki będzie, chyba wielu z nich postanowiłoby nie strajkować. Teraz wróćmy do rzeczywistości: jesteśmy w UE i NATO, więc jaką mamy alternatywę? Nie jest sztuką panie fiesta krytykować wszystko wokół. Sztuką jest krytykować i proponować coś w zamian. Więc co pan proponujesz? UE-lewactwo, NATO-współrealizacja interesów Stanów zjednoczonych, Jeżeli ktoś chciałby zerwać z drogą jaką kroczy UE-NATO, to jaką powinien podążać? Swoją własną? Do tego potrzebny jest zjednoczony naród, czego absolutnie nie ma w tym kraju. Potrzebna jest wspólna wizja i niski stopień podziałów ideologicznych. To właśnie powoduje, że Węgry mogą się dystansować od obłędnej polityki UE/NATO. Ale Polska już niestety nie może. Coż takiego złego z punktu widzenia polityki polskiej wobec Izaela powiedział śp. Mój Prezydent? Miał im powiedzieć że są bandą łajdaków? Miał się zes**ć na mównicę? Drogę Polski wybrał Naród polski, który nie zjednoczył się przeciwko skur****nom z KOR-u i Wałęsie. Bez szemrania pozwolił się wyzyskiwać od 1990 roku i dalej robi to bez szemrania. Nie wiem na jakim świecie żyjesz, ale ponowna nacjonalizacja majątku narodowego jest możliwa tylko przy załamaniu obecnego porządku politycznego świata, na co się obecnie już nie zanosi, a przynajmniej nie w bliższej przyszłości. Oczywiście, to co piszesz, jest piękne na papierze, ale niemożliwe do zrealizowania, przynajmniej teraz. Ja widząc syf w naszym kraju i krytykując go przynajmniej wskazuję obecną ekipę rządzącą jako jedyną siłę, która może coś zmienić w tym kraju. I pomimo, że polityka wobec banderowców wprawia mnie w skrajne obrzydzenie, to: 1. pamiętam, co się działo u schyłku rządów SLD, zanim PIS przejęło władzę, 2. pamiętam, że za rządów PIS w 2005-2007 w zasadzie nie było afer gospodarczych ekipy rządzącej, 3. pamiętam, że obniżyli skłądkę zdrowotną, 4. pamiętam, że umożliwili wykup spółdzielczych praw do lokali za bezcen (jedyny koszt, to taksa notarialna w wysokości 1/4 najniższej krajowej pensji i ewentualnie spłata części kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię na budowę budynku w którym znajdował się lokal). 5. pamiętam, że zastopowali prywatyzację, 6. pamiętam, ze wzięli się za bandziorów, pedofili, dresiarzy. A teraz cieszę się, że znów jako jedyni dają coś społęczeństwu, co może nie będzie stymulatorem do wzrostu dzietności, ale pomoże wielu rodzicom na godniejsze bycie rodzicami (sam niestety nie załapię się na 500+). Mam nadzieję, że jak skończą z TK, zrobią powszechną lustrację i nie upadną, jak dwa poprzednie, gdy chciały to zrobić. A co robiły pozostałe rządy? Jak ktoś znajdzie i będzie szydził z moich literówek, to wyjaśniam-mam zachlapaną żarciem swojego dziecka klawiaturę i mi ciężko się niektóre litery wpisuje. To na wypadek, gdyby ktoś pomyślał, że jestem zakamuflowanym Żydem w Polce.
fiesta, to dlaczego Żyd Michnik nienawidzi Kaczyńskiego? Dlaczego Żakowski i inni lewacy atakują PIS? Jesteś romantykiem, więc spróbuję Cię oświecić : nigdy jeszcze nie było partii czy szerze ruchu politycznego, który zadowoliłby wszystkich. Ot, przykładowo Marszałek Piłsudski: mógł zabrać Niemcom cały Śląsk, Wielkopolskę i Mazury, ale wolał pchać się niewiadomo po co na Wschód. Gdyby nie patrioci tacy, jak Paderewski, Marszałek nie wziąłby nic z byłego zaboru niemieckiego. A PIS… skoro wszystkie liczące się partie popierają banderowców, to niech przynajmniej rządzą ci, którzy chcą dokończyć rewolucję i ZDEKOMUNIZOWAĆ I NAPIĘTNOWAĆ. To smutne, ale Polacy w ogólności albo nie słyszeli o zbrodni wołyńskiej, albo mają to gdzieś, albo patrzą marzycielsko w ideały UE, która zakazuje myśleć nacjonalistycznie. Nie zgadzam się z tym, ale co ja mogę zrobić? Co Ty możesz zrobić? To co jest teraz w Europie, to nie dyktat żydostwa, tylko lewactwa. Żydzi z Europy uciekają… zamiast być obecnymi w interesie Izraela. czy w interesie Izraela lub w ogóle Żydów jest napływ do Europy Muzułmanów? Nie jest też w interesie Europejczyków, ale chce tego lewactwo.
krok, zrobię Ci kurs logiki praktycznej: skoro napisałem, że “Mimo wszystko porównywanie PIS do okrągłostołowej hołoty i twierdzenie, że “PIS, PO, SLD to jedna wielka mafia” świadczy o braku umiejętności przetwarzania informacji, albo o nieuzyskiwaniu ich. Dlaczego tak jest, że beneficjenci Okrągłego Stołu tak jadą po obecnym rządzie? Boją się o finanse Państwa, czy o lustrację? Wie ktoś?”, a równocześnie byłem krytyczny co do stosunku naszych “elit” do nacjonalizmu ukraińskiego (myślę, że wynika to jednoznacznie z tego, co napisałem), to te 3 zdania stanowią pewną całość i powinny być analizowane razem, a nie każde z osobna. Po zdaniu 1 do którego się odniosłeś, jest drugie, w którym zadaję fundamentalne pytanie – klucz do zrozumienia różnicy pomiędzy PIS i okrągłostołową hołotą. Co do tej sprawiedliwości dziejowej, to tak się złożyło, że moja rodzina nie jest kresowa, ale w dużej mierze wywodzi się z dzisiejszej strefy nadgranicznej z Ukrainą. Moją rodzinną miejscowość 2 razy palili banderowcy, niedaleko, na linii Huczwy toczyły się walki AK-UPA, wokół były ukraińskie wsie, a do naszego cmentarza komunalnego przywożono na furmankach z tych wsi Polaków zamordowanych w okrutny sposób. Przez Ukrainkę brat babci trafił do więzienia-mordowni na zamojskiej Rotundzie, a drugi przez ukraińską policję znalazł się na Majdanku. Dziadek służył w l. 1945-1947 w Uhnowie, który był wówczas polski. Drugi dziadek uczestniczył w Akcji Wisła w Bieszczadach, a wcześniej widział bestialstwa Ukraińców na terenie tzw “republiki pińczowskiej”. Proszę, nie pier**l, bo ja nienawiść do tej nacji wyniosłem z opowieści rodzinnych i z łaski swojej naucz się czytać ze zrozumieniem.
ale o co Ci chodzi ? 🙂 Tak logicznie, to jedno z drugim się nie kłóci…
tak to jest, gdy rządzący prowadzą politykę w sposób ideologiczny, a nie zdroworozsądkowy. Tyle, że moi drodzy sprawa nie jest już tak czarno-biała, żeby nagle powiedzieć Ukraińcom “STOP”. Za dużo skierowano politycznych i materialnych środków, by antagonizować kolejny wschodni kraj przeciwko sobie. Za dużo przyjęto Ukraińców, by u nas studiowali i pracowali. Ludzie pokroju Waszczykowskiego czy Kaczyńskiego, Kopacz czy Tuska, idioci – masa dziennikarzy, “intelektualistów”, wszyscy oni nie odrobili lekcji z historii która daje odpowiedź na to, co dzieje się w społeczeństwach, w których bez skrępowania rozwija się oparta na przemocy ideologia. Zapewne myślą, że tak jak w Polsce, przemiany na Ukrainie dadzą ostatecznie produkt w postaci wyzbytego z nacjonalizmów społeczeństwa. U nas udało się po 1989 roku stworzyć nowy typ internacjonalnie ukierunkowanego obywatela (oczywiście w ogólności), ale na Ukrainie obecnie proces przebiega w odwrotnym kierunku, od postsowieckiego internacjonalizmu do odkrywania “bogatej” historii. I gdy nowe pokolenie przejmie władzę, Polska będzie miała poważny problem 🙁 Mimo wszystko porównywanie PIS do okrągłostołowej hołoty i twierdzenie, że “PIS, PO, SLD to jedna wielka mafia” świadczy o braku umiejętności przetwarzania informacji, albo o nieuzyskiwaniu ich. Dlaczego tak jest, że beneficjenci Okrągłego Stołu tak jadą po obecnym rządzie? Boją się o finanse Państwa, czy o lustrację? Wie ktoś?
Leszku, rozumiem, że chciałeś dobrze pisząc to, co napisałeś, ale kiepsko wyszło. Radzieckie straty: łacznie około 27-28 milionów zabitych (16,8 mln ofiar cywilnych i 10,2 mln żołnierzy) miało swoje źródło w niemieckiej agresji na to państwo, a nie w rozbiorze Polski w 1939. Bo gdybyśmy się mieli cofnąć do źródła, to pakt R-M miał swoje źródło w tym, że (cofając się coraz bardziej w przeszłość:) 1. w sierpniu 1939 szukając sojuszu przeciw Niemcom Brytyjczycy i Francuzi przysłali do ZSRR delegacje bez pełnomocnictw, 2. państwa te nic nie zrobiły, gdy w marcu 1939 Niemcy zajmowali Czechosłowację i decydowali o powstaniu Słowacki, 3. państwa te wymogły na Czechosłowacji zgodę na utratę ziem z większością niemiecką, 4. państwa te nic nie zrobiły, gdy wojska niemieckie wkraczały do Austrii. Możemy jeszcze bardziej cofać się w czasie, ale ja bym jednak poprzestał na tym, że pakt R-M był konsekwencją tego, że za przyzwoleniem Brytyjczyków i Francuzów Niemcy już wtedy faktycznie zburzyli porządek wersalski i międzywojenny porządek w Europie. Leszku, potarguj się o te ofiary – ile było więcej? Z ręki Niemców, czy bolszewików? Mnie się jednak wydaje, że z ręki Niemców. Dodatkowo, za tzw. “okupacji” ZSRR nie niszczyło nam miast i nie paliło ludzi w stodołach. Kto zniszczył Warszawę? Tłumiący powstania: w getcie warszawskim w 1943 i warszawskie w 1944 Niemcy, czy Bolszewicy, którzy w 1943 byli wtedy za Dnieprem, a w 1944 w bliskiej odległości od Warszawy? Kto niszczył? Ten, kto tłumił powstanie, czy ten, kto niby “przyglądał się”, ale jednak w międzyczasie zajął prawobrzeżną część miasta? Tak, od 1944 roku trwała wojna z Państwem Podziemnym. Gdyby jednak alianci zachodni zajęli Polskę, byłaby zapewne wojna z partyzantką promoskiewską (tak, jak np. wojna domowa w Grecji). Leszku, kto jest bardziej kulturalny? Ten, kto morzy głodem ludność Leningradu, eksterminuje głodem jeńców, rozjeżdża czołgami Pomnik Nieznanego Żołnierza? Wschodnie ziemie Rzeszy doznały bardzo sprawiedliwej odpłaty za to, co kulturalni niemieccy żołnierze robili na wschodzie. Dodatkowo… czy żołnierze niemieccy nie gwałcili Słowianek? Ja jednak spotkałem się z takimi publikacjami historycznymi, które mówiły o tym, że za linią frontu Niemcy utrzymywali burdele, w których zazwyczaj “pracownicami” były słowiańskie kobiety zmuszone do tego sposobami innymi, niż dobre słowo. Leszku, moja rodzina nie doświadczyła ze strony czerwonoarmistów niczego złego. Może dlatego, że żyła na lubelszczyźnie, a gdy Niemcy zostali wygnani, ci z mojej rodziny, którzy byli w AK, przestali chować się po lasach i walczyć z nową władzą, tylko zaczęli urządzać sobie życie na nowo, w nowej rzeczywistości. Mieli przed sobą walkę z wynikającą z niemieckiej okupacji biedą i walkę z bandytami z UPA. Nie słyszałem, żeby na lubelszczyźnie czerwonoarmiści robili z cywilami to, co robili Niemcom. Na pewno nie na skalę masową, bo oczywiście przypadki kradzieży, gwałtów czy morderstw zdarzały się i tam.
tak tak, radzieccy żołnierze powinni przyjechać w 1945 do Stettin z kwiatami i gruzińskim kawiorem. Podziękować za zniszczenie Stalingradu, Charkowa, Smoleńska i tysięcy innych miast i wsi. Za zamordowanie 16,8 mln radzieckich cywili. Za zagłodzenie 3 mln radzieckich jeńców. Niemcom powinna należeć się za to nagroda, a nie odpłata za te wszystkie zbrodnie.
demokracja umarła, potwierdzam. Dobitnie dał temu wyraz sędzia Rzepliński w czasie wywiadu u Olejnik w “Kropce nad I”. Sędzia ignoruje przepisy o właściwości TK (nie ma prawa badać uchwał o powołaniu sędziów i tego sejmu i poprzedniego, nie ma też prawa badać uchwał o stwierdzeniu braku mocy prawnej uchwał poprzedniego sejmu). Sędzia twierdzi, że sędziowie TK są związani tylko konstytucją, świadomie ignoruje fakt, że jest przepis mówiący o tym, że organizację i działalność TK określa ustawa. Sędzia ignoruje nową ustawę mówiącą o tym, że sprawa powinna być rozstrzygnięta w pełnym, minimum 13-osobowym składzie. Sędzia ignoruje fakt, że niekwestionowany jest wybór 2 sędziów dokonany przez sowy sejm i stoi na stanowisku, że jest 10 sędziów, którzy mogą orzekać. Sędzia ten, skoro twierdzi, że jest związany tylko konstytucją, ignoruje fakt istnienia w/w przepisu dot. tego, że ustawa reguluje funkcjonowanie TK, skoro wreszcie ignoruje nowelizację do ustawy o TK, zdaje się nie dostrzegać faktu, że jego wypowiedzi w sposób maksymalny upolityczniają teraz działalność TK. Ciekawe, jak teraz zachowa się środowisko prawników, gdy TK zacznie wydawać wyroki w oparciu wyłącznie o konstytucję, świadomie ignorując ustawę. TK umarł, a sędzia Rzepliński świadomie wszedł w awanturę polityczną. Skoro ten człowiek ma jakikolwiek honor, powinien wraz z pozostałymi 9 sędziami zrzec się funkcji sędziego TK. Jest to jedyne honorowe rozwiązanie, jeżeli uważa, że to, co robi PIS, jest niszczeniem TK. Kiedyś ludzie w sytuacji bezsilności strzelali sobie w głowę rezygnując z tego, co mieli najcenniejsze. Teraz za ponad 20 tysięcy uposażenia netto wolą trwać przy korycie za nic mając ustawy i swoje dobre imię. A dzielnie im w tym sekundują koledzy, którzy zachęcają do strajku (prof. Zoll). Strajkujący sędzia? To się w głowie nie mieści. Na zakończenie powtarzam to, co wcześniej tu napisałem: początkiem wszystkich problemów nie była ani czerwcowa nowelizacja, ani kolejne nowelizacje. Początkiem problemów była nieudolnie przeprowadzona procedura wyboru 5 sędziów przez poprzedni sejm. Jeżeli PO-PSL chciało dokonać skoku na TK, wypadało znać różnice pomiędzy słowami “lub” (poprzednia ustawa) i “oraz” (nowa czerwcowa ustawa o TK) w kwestii wniosku składanego przez grupę posłów lub/oraz Prezydium Sejmu. Niezgodna z ustawą procedura powoduje nieważność wyboru, tak już jest w tym kraju.
No bo jest faktem, że zachowujemy się jak Państwo Islamskie usuwając te pomniki. Jedyna różnica jest taka, że nie wysadzamy ich w powietrze. Wstyd mi za państwo dopuszczające do takich rzeczy, wstyd mi, że ludzie dopuszczający się tego należą do tego samego narodu, co ja. Zamiast po wieczność dziękować za to, że Niemiec-nazista nie przepuścił ich i ich przodków przez komin w Oświecimiu albo nie spalił w wiejskiej szopie, niemal z pianą na ustach walczą z pomnikami tak, jak żołnierze Państwa Islamskiego ze wszystkim, co nie jest islamskie. Rozumiem jeszcze: 1. potomków tych, którzy woleli walczyć z nową władzą zamiast odbudowywać Polskę ze zniszczeń, 2. potomków paniczów, których dotknęła nacjonalizacja, 3. popłuczyny z Akcji “Wisła”.
Cała reszta, jako potomkowie beneficjentów władzy ludowej, jest dla mnie bezrozumną swołoczą bez znajomości swoich korzeni. A beneficjentem tamtej władzy był każdy, kto nie walczył z nią z karabinem w ręku, ani nie utracił swojego majątku. Ludzie mieli gdzie mieszkać, gdzie pracować, gdzie posłać swoje dzieci do szkoły, gdzie mogły nauczyć się dobrze pisać, czytać a nawet zdobyć wyższe wykształcenie. A że nie było wolności i bogactwa jak w RFN, to już inna sprawa. Dzisiaj też nie ma.
ta nowelizacja doprowadzi do złamania roli TK. Dodam od siebie, że bardzo dobrze. Nowelizacja zmierza do tego, że:
1. pan prezes TK będzie musiał dopuścić do orzekania piątkę wybraną przez obecny Sejm,
2. nie będzie można uznać tej nowelizacji za niekonstytucyjną (przynajmniej dwaj, a być może trzej członkowie TK będą znów podlegali wyłączeniu, więc piątka z PIS doprowadzi do tego, że nie będzie większości 2/3).
TK zostanie ubezwłasnowolniony i takie cyrki, jakich jesteśmy świadkami, na szczęście się nie powtórzą. O upolitycznieniu TK świadczy przede wszystkim to, że wszedł w kompetencje Sejmu oceniając (nie w samym wyroku z 3 grudnia, ale jego uzasadnieniu) moc prawną uchwał o wyborze poprzednich pięciu i obecnych pięciu sędziów. W nagonce medialnej wzięli udział obecni i byli członkowie TK oceniając coś, co nie należy do ich kompetencji. W ocenie ich wszystkich prezydent miał przyjąć ślubowanie od WSZYSTKICH wybranych przez poprzedni Sejm “sędziów”, chociaż dwóch zostało wybranych według przepisów niezgodnych z Konstytucją. Nikt w zasadzie nie przejął się tym, że skoro wybór sędziego stwierdza uchwała, a 5 uchwał poprzedniego Sejmu zostało uznanych za pozbawione mocy prawnej. Obecny Sejm według tych panów powinien uznać gwałt na demokracji pokornie i bez wątpliwości. Dodatkowo, ci “eksperci” wydają się nie rozumieć różnic pomiędzy słowami “lub” (poprzednia ustawa) i “oraz” (obecna ustawa o TK). Jeżeli ustawa stanowi, że kandydatów na sędziów TK proponuje Prezydium Sejmu ORAZ grupa 50 posłów, to ten sam wniosek musi złożyć i Prezydium i grupa 50 posłów. Wnioski w sprawie wyboru 5 sedziów przez poprzedni Sejm złożyło tylko Prezydium. Ten bubel proceduralny jest jedną z miar oceny PO-PSL, które nawet robiąc jakąś czysto polityczną rozgrywkę, nie umiały jej porządnie przeprowadzić. Skutkiem jest bałagan i to, że TK zostanie przez tę nowelizację spacyfikowany. To co robi PIS jest brutalne, ale konieczne. Czlonkowie KOD znów będą ujadać… a gdzie oni, ludzie na ich pochodzie i ich eksperci byli w czerwcu? Pewnie zastanawiali się, czy oni, członkowie ich rodzin, lub ich koledzy znów znajdą się na 4 kolejne lata przy korycie.
więc Ziemie Odzyskane to było odszkodowanie za zbrodnie nazistów? Jaką zapłatę terytorialną otrzymali Holendrzy za Rotterdam? Czy Jugosławia dostała coś za niemiecko-włoskie zbrodnie? (przypominam: Jugosławia była trzecia po Polsce i ZSRR w Europie jeśli chodzi o skalę zniszczeń materialnych i ubytków ludnościowych). Ja nie polemizuję z tym, że zabór Kresów był pogwałceniem prawa międzynarodowego, ale w wyniku II wojny światowej wytworzył się stan, który, czy się komuś podoba czy nie, dla wspólnego wszystkich nas dobra powinien być akceptowany. Jak mielibyśmy odzyskać Lwów i Wilno? Czy jakiekolwiek suwerenne państwo zgodziłoby się na przesunięcie granic? Czy może armia polska i ochotnicy mają te ziemie odzyskać? Litwa jest razem z nami w NATO, Ukraina ma armię, która lepiej lub gorzej, ale w dużej mierze nabyła doświadczenie w walkach z separatystami, Białoruś ma poparcie Rosji. Jak nasza armia miałaby walczyć ? Z jednym czy z kilkoma wrogami równocześnie? Odzyskanie Lwowa czy Wilna w obecnej sytuacji geopolitycznej jawi się jak coś z kategorii SF. Skoro Ziemie Odzyskane zostały zniszczone, to jak wyglądały zniszczenia na Kresach? Czy ZSRR nie zaprzągł setek tysięcy niemieckich i wegierskich jeńców do odbudowywania zachodnich BSRR i USRR? Czy nie było intensywnych walk w Galicji? Czy przypadkiem Ukraińcy nie zniszczyli polskich wsi? Czy nie było tak, że przez każde miasto i wieś na Kresach front przechodził minimum 2 razy? Miasta wskazane przez Ciebie nigdy nie były jednolite etnicznie, a już w mniejszych miastach i we wsiach dominowała obca etnicznie ludność. A teraz mamy taki stan rzeczy, że nasi rodacy utonęli w morzu obcej krwi na wschodzie (oprócz części Litwy). I co my mamy odzyskać? I kim mamy to zasiedlić?
“zabużańskim” oczywiście.
panie autorze, niemieckie granice zostały skorygowane w zasadzie wyłącznie na wschodzie, chociaż Niemcy dopuszczali się okrucieństw nie tylko na Polakach. Poza niewielkim zmianami innych granic, wschodnie ziemie niemieckie zostały przydzielone Polsce i ZSRR. Przesunięcie granic, a przede wszystkim wielkie migracje okazały się ostatecznie korzystne dla Polski i chyba tylko idiota może kwestionować wielką wartość powojennej Europy, jaką stały się państwa jednolite etnicznie. Kresowiacy mieli przez cały okres PRL i później III RP za sobą przepisy pozwalające zaliczyć majątki pozostawione na Kresach na poczet nabywanych od Skarbu Państwa i samorządów. Owszem, po wojnie Lwów i Wilno były polskie, tak samo jak pewna ilość innych polskich wysp i wysepek na oceanie obcej etnicznie ludności. Ale polskie przestały być Kresy w swojej ogólności. Zupełnie nową jakość wprowadziło ukraińskie ludobójstwo, nazistowskie ludobójstwo i wypędzenia polskiej ludności. I człowiek dobrej woli (oraz szerszej wiedzy) nie może przechodzić nad tymi faktami do porządku dziennego. Elity Kresów zostały wyniszczone przez bolszewików i nazistów (Niemców) oraz ich pomocników (litewskich i ukraińskich szowinistów). Faktem najważniejszym było to, że Ziemie Odzyskane były zapłatą za Kresy, a nie odszkodowaniem za niemieckie zbrodnie. Dodajmy, że w interesie ZSRR były jak najszersze cesje terytorialne dla Polski. Alianci Zachodni, jeszcze zanim powstały RFN i NRD, walczyli o to, żeby ze Szczecina uczynić żydowską enklawę, o to, żeby granica była nie na Nysie Łużyckiej a Kłodzkiej. Tak samo ZSRR wzięło polską stronę przy polsko-czechosłowackim konflikcie o Kotlinę Kłodzką w 1947. A temat pazerności niemieckich wypędzonych, to już zupełnie inna kwestia. Od 1990 roku zachłyśnięte “wolnością” polskie elity tolerowały i czasem wprost uznawały niemieckie pretensje majątkowe. Tolerowanie terminu “naród śląski”, uznawanie prawa do dochodzenia zwrotu majątków przed polskimi sadami, to była i jest zdrada. Natomiast przede wszystkim białoruskie, ale również ukraińskie czy litewskie władze odmówiły Polakom praw do odszkodowań. Tolerują odrestaurowywanie zabytków z I i II Rzeczypospolitej, ale nie uznają praw do kultywowania polskości. Jeżeli polskie władze zapomniały o Polakach na Wschodzie, to ani politycznie ani majątkowo nie mamy po prostu żadnych atutów do żądań. I stąd Kresowiacy nie wysuwają żądań, albo wysuwają nieśmiałe jakby-żądania do zwrotu majątków na wschodzie. I to jeszcze jako zasyceni przez Skarb Państwa tu, w Polsce. Jak ktoś nie wierzy, to proszę sobie wpisać “ustawa o mieniu zaburzańskim”. Teraz mamy ustawę z 2005 r., ale w polskim porządku prawnym tego rodzaju przepisy były już od 2 połowy lat 40-tych tamtego stulecia.