Prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich tłumaczy, że Polska nie prowadziła uczciwego dialogu z Ukrainą.

Profesor Osadczy udzielił wywiadu Radiu Maryja, który ukazał się w środę na portalu rozgłośni. Krytykował w nim polską wizję polityki wobec Ukrainy, zarzucając jej skrajną nieskuteczność.

Uczony widzi w stanie dwóch kamiennych Lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich metaforę relacji polsko-ukraińskich. Przyznał on, że lwy wróciły tam bezprawnie, ponieważ trudno przestrzegać prawa, a bardziej bezprawia, polegającego na tym, że wszystkie ślady polskości są konsekwentnie zacierane. Ukraińcy sporządzili pudła, w których do dziś umieszczone są rzeźby, przy cichym przyzwoleniu ze strony polskiej. Widzimy tutaj mnóstwo niedomówień i zakłamania w relacjach polsko-ukraińskich. Lwy w pudłach są symbolem pokazującym, na jakim etapie jesteśmy.

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Osadczy dla Kresów.pl: usunięcie Birczy to symbol kompromitacji polskiej polityki wschodniej

Włodzimierz Osadczy podkreśla, że wbrew słowom Waszczykowskiego iż „po kilku latach dialogu z Ukrainą nie widać postępu, jest regres”, żaden dialog nie miał miejsca. Była prowadzona polityka ustępstwa i kultywowania amnezji, jeżeli chodzi o stronę polską. Przez prawie 30 lat istnienia suwerennej Polski kwestia ekshumacji i chrześcijańskiego pochówku 130 tys. szczątków ludzkich nigdy nie była poruszana. Nigdy też nie była poruszana w sposób konsekwentny kwestia zwrotu świątyń katolickich, które są bezprawnie zabrane Kościołowi rzymskokatolickiemu – tłumaczy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Profesor porusza też kwestię edukacji Polaków na Kresach: Wiemy, że z racji na milczącą zgodę zostało pogrzebane polskie szkolnictwo na Ukrainie; w tej chwili wiemy, że bilans szkół polskich wynosi 4, a dwie z nich to szkoły, które powstały za czasów Związku Radzieckiego. Czyli suwerenna Polska dorobiła się dwóch szkół na populację liczącą ponad 100 tys. ludzi polskiego pochodzenia, chociaż tak naprawdę mówi się o ponad milionie Polaków żyjących na tych terenach.

Włodzimierz Osadczy uważa także, że ostatnie 28 lat polityki wobec Ukrainy charakteryzuje przede wszystkim brak powagi. Zdaniem profesora to będzie się jedynie pogłębiać, bo ideologia banderyzmu na Ukrainie mocno się zakorzeniła. To wszystko wymknęło się spod kontroli. Strona polska ponosi logiczne konsekwencje dziesiątków lat zaniedbań, a nawet zdrady stanu.

Kresy.pl / radiomaryja.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Kojoto
      Kojoto :

      Bo Polska inteligencja ma skłonność do źle pojętego miłosierdzia i przebaczenia… To już było:
      „Myśmy wszystko zapomnieli;
      mego dziadka piłą rżnęli…
      Myśmy wszystko zapomnieli”.
      Tylko jednostki przez te lata pielęgnowały pamięć należną pomordowanym. I to i tak duże szczęście, że w ostatnich latach pamięć o ludobójstwie ukraińskim zatacza coraz szersze kręgi w społeczeństwie Polskim. Trzeba powiedzieć, że spora w tym „zasługa” UPAdlińców, bo przez bezczelną gloryfikację wynaturzonych zbrodniarzy wzbódzili opór w potomkach ofiar.

      Dopiero w ostatnich la