Rada Europy została poinformowana, że prezydent Słowacji Zuzana Čaputova nie ratyfikuje tzw. Konwencji Stambulskiej. Dokument ten pod pozorem obrony kobiet przed przemocą promuje ideologię gender na poziomie międzynarodowym.

W czwartek rzecznik prezydent Słowacji Zuzany Čaputovej poinformował, że przesłała ona do Rady Europy list z powiadomieniem, że nie ratyfikuje konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, czyli tzw. Konwencji Stambulskiej.

Decyzja liberalnej słowackiej prezydent wynika z wcześniejszej decyzji parlamentu Słowacji, który pod koniec lutego br., tuż przed wyborami parlamentarnymi, odrzucił kontrowersyjną konwencję. Inicjatorami głosowania byli parlamentarzyści współrządzącej ówcześnie Słowackiej Partii Narodowej (SNS), których poparli ich koalicjanci z partii SMER-SD a także opozycyjna Partia Ludowa Nasza Słowacja. Za odrzuceniem dokumentu zagłosowało 96 ze 113 deputowanych biorących udział w głosowaniu. Deputowani wezwali też swoją prezydent do poinformowania Rady Europy, że Słowacja wychodzi z traktatu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Čaputova zapowiadała wcześniej, że uszanuje wolę posłów, ale uzależniała swoją decyzję od zgodnej z konstytucją procedury. Chodziło o uchwałę parlamentu ws. zaakceptowania lub odrzucenia umowy. Teraz rzecznik prezydent Słowacji podkreśla, że warunkiem każdej ratyfikacji jest zgoda parlamentu, której w odniesieniu do Konwencji Stambulskiej nie było, a zatem prezydent nie mogła dokonać ratyfikacji.

Przeczytaj: Rząd Węgier odrzuca ratyfikację konwencji stambulskiej, m.in. z powodu ideologii gender

Jak podaje portal Polonia Christiana, Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwana potocznie Konwencją Stambulską lub konwencją przemocową, pod płaszczykiem zwalczania przemocy wobec kobiet, promuje ideologię gender. Konwencja wprowadza rozgraniczenie pomiędzy płcią biologiczną (sex) a płcią społeczno-kulturową (gender) jako pierwszy dokument tej rangi. Wskazuje też tradycyjną rodzinę i religię jako czynniki sprzyjające przemocy domowej. Słowaccy przeciwnicy konwencji twierdzili też, że niektóre jej przepisy były sprzeczne z konstytucją Słowacji, ponieważ definiuje ona małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety.

Konwencja Stambulska została przyjęta w 2011 roku przez Radę Europy. Od tamtej pory podpisało ją 35 państw, w tym Słowacja i Polska. Słowacja jednak jej nie ratyfikowała, w przeciwieństwie do Polski, w której w 2015 roku zrobił to prezydent Bronisław Komorowski. Jak pisze PCh24.pl, na Konwencję Stambulską powoływał się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar broniąc „Tęczowych Piątków” w szkołach.

CZYTAJ TAKŻE: Słowacki parlament odrzucił pakt ONZ o migracji

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Konwencja Stambulska a Polska

W naszym kraju szereg organizacji, w tym m.in. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia oraz Forum Kobiet Polskich zauważało, że dokument nie wprowadza żadnych nowych rozwiązań prawnych, a jedynie zmierza do wprowadzenia zmian społecznych zgodnych ze współczesnymi ideami lewicowymi.

Polscy biskupi zwracali z kolei uwagę, że Konwencja wiąże zjawisko przemocy „z tradycją, kulturą, religią i rodziną, a nie z błędami czy słabościami konkretnych ludzi. W zmianie modelu społecznego z tego, który nawiązuje do tradycji i kultury chrześcijańskiej, na pełen swobody i samorealizacji model wynikający z kultury lewicowo-laickiej, dostrzega możliwość likwidacji przyczyn przemocy domowej i przemocy wobec kobiet”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sytuacja w tej sprawie nie zmieniła się za rządów PiS, choć przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku część polityków tej partii deklarowała chęć wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej. Co więcej, później przedstawiciele rządu mówili, że taka opcja w zasadzie nie wchodzi w grę.

W maju 2017 roku podczas spotkania delegacją Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) Parlamentu Europejskiego, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania i prominentny polityk PiS Adam Lipiński jednoznacznie stwierdził, że „nie są podejmowane żadne działania, by wypowiedzieć Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. Zapewniał też, że konwencja ta nie zostanie wycofana.

Wypowiedzenie przez Polskę genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny było jednym z głównych postulatów Narodowego Marszu Życia w Warszawie, który w marcu 2019 r. przeszedł ulicami stolicy.

PAP / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz