Moon Jae-in, prezydent Korei Południowej, powiedział w poniedziałek, że Donald Trump zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla za jego wysiłki na rzecz położenia kresu północnokoreańskiemu programowi broni nuklearnej.

Informację podał w poniedziałek członek południowokoreańskiej administracji. „Prezydent Trump powinien wygrać Pokojową Nagrodę Nobla. To, czego potrzebujemy, to tylko pokój „- powiedział Moon na spotkaniu ministerialnym.

W piątek doszło do historycznego spotkania przywódców obu Korei, Północnej i Południowej, w Panmundżomie, miejscowości w Koreańskiej Strefie Zdemilitaryzowanej, na granicy obu państw. Przywódca Korei Płn. po raz pierwszy od 1953 roku postawił stopę na ziemi południowokoreańskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podczas piątkowych rozmów między przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem a prezydentem Korei Południowej Moon Jae-in, omawiano m.in kwestie warunków denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego.

Jak donosi „New York Times”, powołując się na źrodła z Korei Południowej, Kim Dzong Un miał powiedzieć: „Jeśli będziemy spotykać się często i zbudujemy zaufanie ze Stanami Zjednoczonymi, i jeśli będzie obietnica zakończenia wojny i nieagresji, dlaczego mielibyśmy żyć w trudnej sytuacji z bronią jądrową?”

W sobotę, prezydent Korei Południowej poinformował prezydenta Donalda Trumpa o swojej rozmowie z przywódcą Korei Północnej, podkreślając, że „Kim powiedział, że on i Trump mogą ‚dogadać się’, na co Trump odpowiedział, że ‚nie może się doczekać’ spotkania [z Kimem]”.

Podczas piątkowego szczytu przywódców obu Korei, prezydent Moon Jae-in i przewodniczący Kim Dzong Un podpisali wspólną deklarację, w której zapowiedzieli, że będą dążyć do formalnego zakończenia wojny z lat 1950-1953. Obaj zgodzili się też, że należy przeprowadzić denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego i będą w tej sprawie ściśle współpracować.

W piątek doszło do historycznego spotkania przywódców obu Korei, Północnej i Południowej, w Panmundżomie, miejscowości w Koreańskiej Strefie Zdemilitaryzowanej, na granicy obu państw. Przywódca Korei Płn. po raz pierwszy od 1953 roku postawił stopę na ziemi południowokoreańskiej.

Kresy.pl / Reuters

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz