Premier Japonii Fumio Kishida zapowiedział w niedzielę, że w związku z zaproponowanym przez przywódców grupy G7 systemem maksymalnych możliwych do zapłacenia cen rosyjskiej ropy, górny limit ma zostać ustalony na poziomie około połowy aktualnej ceny.

Kishida oświadczył w czasie niedzielnego przemówienia w Tokio, że limit cenowy, jaki zostanie nałożony na rosyjską ropę w celu ukarania Moskwy za inwazję na Ukrainę, wyniesie około połowy obecnej ceny zakupu. „Musimy pokazać, że agresja ma wysoką cenę” – powiedział, cytowany przez agencję Kyodo.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1516 PLN    (6.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Premier Japonii podkreślił, że rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała gwałtowny wzrost cen. Dodał, że podczas szczytu G-7 wezwał innych przywódców do współpracy w celu podjęcia działań przeciwko rosnącym kosztom.

Grupa G7 chce ograniczyć dochody Moskwy z eksportu paliw kopalnych. Po ubiegłotygodniowym szczycie przywódcy G-7 przekazali swoim ministrom, aby przeanalizowali narzucanie granicznych cen na rosyjską ropę i gaz. Planowany jest także mechanizm uniemożliwiający zakupy za cenę jakiej będą żądać rosyjskie koncerny.

Informowaliśmy, że Grupa G7 obiecała Ukrainie pomoc finansową, humanitarną, wojskową i dyplomatyczną. Państwa G7 oświadczyły, że w tym roku do budżetu Ukrainy trafi do 28 mld euro.

Agencja Bloomberg podała w ubiegłym tygodniu, że Unia Europejska rozpoczęła prace nad kolejnym, siódmym pakietem sankcji, w ramach których w szczególności może zostać wprowadzone embargo na import złota z Rosji, a także zniesienie blokady Kaliningradu.

W maju minister spraw zagranicznych Niemiec, wraz z szefami dyplomacji innych krajów G7 zapowiedziała, że państwa te nigdy nie uznają zmian granic, które Rosja chce wymusić siłą militarną.

Zobacz także: Rosja wywłaszczyła zagraniczne koncerny z gazowego projektu na Sachalinie

english.kyodonews.net / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz