Od początku operacji wojsko izraelskich w Strefie Gazy zginęło już 88 osób, z tego co najmniej 13 dzieci i 13 kobiet. Jest około 550 rannych.
Izraelskie siły powietrzne prowadzą ostrzał rakietowy w dzień i w nocy. 60 zabitych to cywile, choc Izraelczykom udało się także zabić dowódcę sił morskich Hamasu oraz dowodzącego ugrupowaniem Islamski Dżihad. Na operacji powietrznej może się jednak nie skończyć gdy władze w Tel-Awiwie powołały pod broń około 40 tys. rezerwistów, którzy wraz ze sprzętem pancernym kierowani są pod granicę Strefy Gazy.
Hamas próbuje odpowiadać ostrzałem rakietowym ale izraelski system “Żelazna Kopuła” skutecznie je neutralizuje. Oficjalnym celem władz w Tel Awiwie jest ukaranie Hamasu za porwanie i morderstwo trzech żydowskich osadników z okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu. Zostali oni porwani 12 czerwca. Do ich egzekucji przyznała się lokalna odnoga organziacji “Islamskie Państwo”, która działa na szeroką skalę w Syrii i Iraku. Jednak władze Izraela oskarżają o to palestyński Hamas, zaś sprawa stała się pretekstem do masowych aresztowań (aresztoano 896 Palestyńczyków) i obecnej akcji militarnej.
Spowodowała ona wybuch gniewu Palestyńczyków mieszkających w samym Izraelu oraz na Zachodnim Brzegu, dodatkowo sprowokowany przez porwanie i spalenie żywcem palestyńskiego nastolatka, czego w okpowanej Wschodniej Jerozolimie.
Palestyński prezydent Mahmud Abbas właśnie poinformwała, że wie iż Izraelczycy zamierzają wkrótce rozpocząć lądowy atak na Strefe Gazy.
aljazeera.com/prawy.pl/kresy.pl





























