W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” Antoni Macierewicz ostro skrytykował decyzję ws. wyboru przez Polskę francuskich śmigłowców Caracal, nazywając ją skandaliczną. Wcześniej szef Inspektoratu Uzbrojenia MON podał cenę, jaką zapłaci za nie Polska.
Ostateczna cena dostawy 50 śmigłowców EC725/H225M Caracal dla Sił Zbrojnych RP wyniosła 13,347 mld PLN brutto.Gen. Adam Duda dodał, że wartość offsetu towarzyszącego kontraktowi jeszcze nie została ustalona, jednak zgodnie z ustawą powinna ona wynieść co najmniej 100% wartości kontraktu.
Odnośnie innych ofert podano, że PZL-Świdnik proponował śmigłowce AgustaWestland AW149 za blisko 4 mld EUR (16 mld PLN), a PZL Mielec modele Sikorsky S-70i Black Hawk i S-70B Seahawk o wartości 3,34 mld USD (12,36 mld PLN).
„Francuzi uznają ten śmigłowiec za odpowiedni dla Polski czy Kazachstanu, ale nie dla swojego wojska. Ten przetarg to skandaliczna sprawa, która pokazuje moralną korupcję decydentów w naszej armii. Decyzja o zakupie caracali ma charakter polityczny, nie realizuje potrzeb wojska, za to niesie katastrofę dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i polskich finansów. 13 mld zł wydane we Francji, a zabrane polskiemu przemysłowi obronnemu, polskim pracownikom, inżynierom i konstruktorom – to skandal”– uważa Antoni Macierewicz.
Wiceprezes PiS powiedział, że śmigłowiec Caracal nie spełnia co najmniej ośmiu parametrów technicznych.
„Teza o tym, że Świdnik i Mielec nie odpowiadały kryteriom formalnym, a Airbus tak, jest nieprawdziwa. Zakup pięćdziesięciu śmigłowców za 13 mld zł, z czego co najmniej 20 maszyn ma być w całości wyprodukowane we Francji – to skandal. My będziemy mogli co najwyżej domalować na nich szachownicę i to będzie cały wkład polskiego przemysłu lotniczego”– podkreśla Macierewicz.
„Bez względu na to, czy będziemy w opozycji, czy po wyborach Prawo i Sprawiedliwość będzie odpowiadało za decyzje rządu – na ten zakup się nie zgodzimy. On jest dla Polski niekorzystny”– zaznaczył polityk. „Taktyka tych, którzy chcą go wymusić, obejmuje także podkreślanie, że śmigłowcom będącym obecnie w służbie kończą się resursy i na gwałt potrzebujemy nowych maszyn. Nie poddamy się presji, której skutkiem ma być transakcja korzystna dla Francji, a szkodliwa dla Polski. Zarówno Mielec, jak i Świdnik z powodzeniem mogą dostarczyć potrzebne śmigłowce”– zadeklarował Macierewicz.
Polityk podkreślił, że jego wypowiedzi nie można traktować jako stanowiska przyszłego szefa MON, bo PiS nie ma żadnego gabinetu cieni.
rmf24.pl / nowastrategia.org.pl / Kresy.pl






























