Dwóch ciężko pobitych i hospitalizowanych Polaków to efekt libacji urządzanych przez Ukraińców w miejscach publicznych w Oławie.

Około godziny 1 w nocy w niedzielę trójka mężczyzn, których język wskazywał na ukraińskie pochodzenie, zaatakowała mieszkańca ulicy Strzelnej w Oławie. Ukraińcy urządzili sobie libację w miejscu publicznym, a Polak próbował ich uciszyć. Został ciężko pobity przez imigrantów. Nieprzytomnego znaleźli na miejscu funkcjonariusze policji. Pobity mieszkaniec Oławy trafił do szpitala we Wrocławiu. Ma problemy z wymową, ze względu na obrażenia głowy. Bity przez Ukraińców uderzył nią kolejno o barierkę a potem krawężnik.



Jeszcze tej samej doby w tej samej okolicy doszło do podobnego incydentu z udziałem ukraińskich imigrantów. Na stacji paliw przy ul. Wiejskiej trzech Ukraińców awanturowało się z pracującą tam ekspedientką. Ta poprosiła o pomoc taksówkarza i 34-letniego mieszkańca Oławy. Ten ostatni został zaatakowany przez Ukraińców. „Przed 23:00 przyjechał rowerem na stację mój narzeczony. On wraz z pracownikiem i taksówkarzem chcieli uspokoić trzech Ukraińców. Dostał z pięści w twarz i się przewrócił, od jednego z mężczyzn otrzymał groźby o tym, że go zabije” – portal olawa24.pl cytuje narzeczoną pobitego.

Mieszkaniec Oławy został pobity na tyle poważnie, że trafił to szpitala. Ma pęknięta śledzionę. Być może konieczna będzie operacja. „Do zdarzenia doszło między 22:00 a 23:00 w niedzielę na stacji benzynowej. Mężczyzna został uderzony przez obywatela Ukrainy. Policja prowadzi czynności w tej sprawie” – powiedziała oławskiemu portalowi rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oławie Alicja Jędo.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Województwo dolnośląskie jest drugim po województwie mazowieckim regionem najchętniej wybieranym przez przyjeżdżających do Polski imigrantów. Ukraińcy stanowią już ponad 10% mieszkańców Wrocławia. Zasiedlają już licznie także mniejsze miasta w okolicy stolicy województwa takie jak 32-tysięczna Oława położona 26 km od Wrocławia. Jest ona atrakcyjna dla imigrantów także za względu na zakłady przemysłowe działające w pobliskim Jelczu-Laskowicach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Od czasu przejęcia pełni władzy przez obóz Prawa i Sprawiedliwości w Polsce nastąpił bardzo znaczący wzrost liczby  imigrantów. W 2014 r. do Polski na podstawie oświadczenia pracodawcy składanego w urzędzie pracy, przyjechało do Polski 373 tys. obywateli Ukrainy. W 2015 roku było ich już 763 tys., w roku 2016 – 1,3 miliona, a w roku 2017 ponad 1,7 mln. 95% korzystających z oświadczeń pracodawców stanowią corocznie Ukraińcy.

Zezwolenie na pobyt czasowy lub stały otrzymało w zeszłym roku 192 tys. cudzoziemców. To 35% więcej niż rok wcześniej i aż o 78% więcej niż w roku 2015. Wśród nich było 125 tys. Ukraińców, ale też 8 tys. obywateli Indii, 6 tys. Wietnamczyków. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed zapowiedział, że już jesienią polski rząd może zawrzeć porozumienie o ściąganiu do Polski imigrantów z Filipin.

Czytaj także: Na progu imigracyjnej katastrofy. Czy skończymy jak Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy?

Pijany Ukrainiec uszkodził most we Wrocławiu

olawa24.pl/kresy.pl

 

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

22 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano :

    Charakterystyczną cechą ukrowskiej dziczy jest to, że uderzają najczęściej w przewadze zarazem atakując słabszego. Także i tutaj – podobnie jak i w innych – nie było wyjątku od reguły. Można się spodziewać, że „wolne sądy” potraktują tych zwyrodnialców pobłażliwie, znajdą się jakieś „okoliczności łagodzące”. Jeśli takie ścierwo dostanie wyrok skazujący z odsiadką, znów polski podatnik będzie to utrzymywał. Tylko tyrać pod dozorem za darmo przez min. kilka m-cy i deportacja do stepowej, upadłej krainy.
    Ten ciężko pobity Polak powinien zrobić wszystko co możliwe, żeby żądać odszkodowania w drodze cywilnej od stepowego bydlaka.

  2. jwu :

    Tak się kończy polityka pobłażania banderowcom w Polsce.Nie widząc bata nad sobą zaczynają dokazywać.Cała nadzieja w tych tak znienawidzonych przez lewactwo narodowcach.Kończąc, ciekawy jestem ,czy upublicznią wyroki,czy za mała szkodliwość wypuszczą ich na wolność?