Sejm zaaprobował stan wyjątkowy na granicy z Białorusią

W poniedziałek Sejm debatował nad rozporządzeniem o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w miejscowościach przy granicy z Białorusią.

W głosowaniu jakie nastąpiło po debacie większość posłów opowiedziała się przeciwko uchylaniu prezydenckiego rozporządzenia. Spośród 435 posłów za uchyleniem decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w miejscowościach wzdłuż granicy z Białorusią opowiedziało się 168 parlamentarzystów. Przeciwko temu było 247 posłów, a 20 wstrzymało się od głosu, jak podał portal rp.pl.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5637.39 PLN    (25.62%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wniosek o uchylenie stanu wyjątkowego złożyli w piątek deputowani z Lewicy i Koalicji Obywatelskiej i to właśnie posłowie z tych klubów zagłosowali za nim. Wsparł ich jeden z posłów Konfederacji Dobromir Sośnierz oraz posłowie Polski 2050 Szymona Hołowni. Za utrzymaniem stanu wyjątkowego zagłosowali natomiast posłowie obozu Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz ’15,  Porozumienia oraz posłowie Konfederacji poza Sośnierzem. Od głosu wstrzymali się politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego, jak podliczyła telewizja TVP Info.

„Dla nas strzeżenie polskiej granicy, dbałość o to, żeby nikt jej w sposób nielegalny nie przekraczał, należy do podstawowych obowiązków, których będziemy strzec i zabiegać o nie poprzez użycie wszystkich możliwych sił, środków, funkcjonariuszy.” – powiedział w czasie debaty premier Mateusz Morawiecki, który oskarżył polityków opozycji zakłócających pracę strażników granicznych o wpisywanie się scenariusze polityczne władz Białorusi, a nawet Rosji.

Wypowiadający się z trybuny z ramienia Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak przyznał, że władze białoruskie wdrożyły „cyniczny proceder przerzucania przez granicę obywateli państw trzecich”, jednocześnie mówił w kontekście sytuacji na granic z Białorusią, że Polska musi pomagać „osobom uciekającym przed represjami” – zacytował Onet. Zapowiedział przy tym, że jego koalicja będzie domagać się rekompensat dla wszystkich, którzy poniosą straty w związku ze stanem wyjątkowym.

„Wam nie chodzi o bezpieczeństwo Polek i Polaków, tylko o cyniczne utrzymanie się przy władzy. Usnarz Górny nie spadł z nieba. To rząd PiS go wykreował na spółkę z reżimem Łukaszenki. Nie ulega wątpliwości, że dyktator z Białorusi gra swoją grę, a prezes Kaczyński gra razem z nim i obu panom cała ta sytuacja jest bardzo na rękę. Gdyby było inaczej, gdybyście naprawdę chcieli zarządzić tym kryzysem, nie pozwolilibyście rozwijać się temu kryzysowi” – powiedział z kolei reprezentujący Lewicę Krzysztof Gawkowski, uznający, że rozwiązaniem kryzysu byłoby wpuszczenie migrantów gromadzących się przy polskiej granicy na wysokości miejscowości Usnarz Górny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Krzysztof Bosak podkreślił, że przy polskiej granicy gromadzą się grupy „nielegalnych migrantów, z których tylko niewielka część była być może uchodźcami, kiedy opuszczała swoje państwa. Ale w momencie kiedy wsiedli na pokład samolotów i z wizą turystyczną wylądowali w Białorusi, zostali zakwaterowani w hotelu lub przyjęci w inny sposób przez reżim Aleksandra Łukaszenki stali się po prostu migrantami, nie są już uchodźcami od tego momentu.” Jak dodał  – „to nie tylko problem tych tysięcy, które już wsiadły do samolotów, ale to problem tych setek tysięcy, które rozważają to”. Stwierdził, że posłowie, którzy próbowali przeszkadzać w pracy Straży Granicznej to ludzie, którzy „nie dorośli” do swoich obowiązków. „Jeśli nie na początku kryzysu migracyjnego to kiedy ten stan nadzwyczajny miałby być wprowadzony? Jak się to rozkręci, jak będziemy mieć koczowisko liczące setki tysięcy ludzi?” – pytał z trybuny poseł Konfederacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ciągu bieżącego miesiąca znacznie wzrosła liczba osób nielegalnie przekraczających granicę Polski od strony Białorusi. Od dwóch tygodni grupa imigrantów koczuje przy polsko-białoruskiej granicy w pobliżu miejscowości Usnarz Górny. Osoby te chcą nielegalnie przekroczyć ją w miejscu do tego nie przeznaczonym. Są powstrzymywani przez strażników granicznych i żołnierzy Wojska Polskiego.

Kryzys na polskiej granicy jest częścią szerszego kryzysu migracyjnego, który dotknął także Litwy i Łotwy. Władze Litwy uzyskały potwierdzenie, że migranci pojawiają się na granicach przy współudziale białoruskich instytucji i służb.

Rząd Mateusza Morawieckiego zareagował na tę sytuacje wnioskiem o wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarze 115 miejscowości na Podlasiu i 68 w województwie lubelskim położonych wzdłuż granicy Białorusi. Wniosek został zaakceptowany przez prezydenta Andrzeja Dudę.

rp.pl/tvp.info/onet.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz