W tym tygodniu urząd miasta w Puławach otrzymał oficjalne powiadomienie z holenderskiego miasta Nieuwegein o zerwaniu współpracy samorządowej z powodu wprowadzenia w Puławach rzekomej „strefy wolnej od LGBT”. Holendrom odpowiedział prezydent Puław Paweł Maj.

Jak napisał we wtorek Dziennik Wschodni, w połowie lipca samorząd holenderskiego Nieuwegein zerwał partnerstwo z Puławami. Wpłynęły na to doniesienia o powstaniu w Puławach rzekomej „strefy wolnej od LGBT” wzmocnione obrazami tablic z takim właśnie napisem postawionych przez aktywistę LGBT Bartosza Staszewskiego m.in. przy wjeździe do Puław. W rzeczywistości radni Puław przyjęli w maju ub. roku uchwałę „w sprawie powstrzymania ideologii lansowanej przez subkulturę LGBT”, w której wyrażono m.in. niezgodę na obecność w szkołach aktywistów LGBT oraz wywieranie presji przez te środowiska na nauczycieli i przedsiębiorców.

Zrywając współpracę z polskim miastem Nieuwegein symbolicznie zakleiło tęczową flagą LGBT nazwę Puław na tablicy informującej o swoich miastach partnerskich.

Władzom holenderskiego miasta listownie odpowiedział prezydent Puław. Paweł Maj wyjaśnił Holendrom, że w Puławach nie obowiązuje żadne prawo dyskryminujące ludzi ze względu na ich pochodzenie, poglądy polityczne czy orientację seksualną. „Rada Miasta Puławy nie przyjęła także żadnej uchwały, mogącej takie prawa naruszać i ograniczać. (…). Wszyscy tworzymy jedną społeczność, współpracując z ludźmi, którzy często różnią się od nas pod każdym względem” – wyjaśnił Maj. Prezydent Puław obwinił w liście środowiska lewicowe i ich aktywistów o wywołanie fali medialnych i politycznych ataków na miasto oraz o przedstawienie nieprawdziwego i krzywdzącego obrazu życia w mieście. Według Maja stanowisko radnych w sprawie LGBT jest „opinią sumienia” bez żadnych skutków prawnych. Prezydent Puław zakończył swój list prośbą o zachowanie dystansu do doniesień medialnych „inspirowanych z powodów politycznych przez określone środowiska”.

Wczoraj Dziennik Wschodni poinformował, że Bartosz Staszewski został przesłuchany przez lubelską policję w sprawie stawiania przez niego „fałszywych znaków” drogowych. Na razie Staszewskiego przesłuchano w charakterze świadka.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

PRZECZYTAJ: Francuska gmina zawiesiła współpracę z Tuchowem, który chce być wolny od ideologii LGBT

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz