14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Chris82
    Chris82 :

    Forma i treść wystąpienia Dudy świadczą o dużym zakłopotaniu naszej głowy państwa oraz czynników rządowych organizujących ten wyjazd. Najwyraźniej było to wybitnie nie w smak PiSowi, ale zrobili to pod presją chcąc spacyfikować społeczne poczucie sprzeniewierzenia się wszelkim ideałom narodowym. Szczególnie zależy im na przykryciu haniebnej publicznej kapitulacji ws. nowelizacji ustawy o IPN. Ale teraz, kiedy ze strony prezydenta Rzeczpospolitej kilkakrotnie powtarzana jest publiczna litania „mam jeszcze jedną tylko prośbę” albo „to jest moja wielka prośba” w odniesieniu do cywilizowanego pochowania szczątków Polaków, to trudno mówić nie tylko o powadze politycznej Dudy, ale nawet o powadze urzędu, który przyszło mu sprawować. W tym momencie wskazany byłby udział prezydenta w społecznych obchodach rzezi wołyńskiej w kraju. Natomiast za wyjazd na Ukrainę strona polska zapłaciła zgodą na zorganizowanie przez kijowskie władze propagandowego widowiska w Sahryniu, co ma potwierdzać narrację ukraińską w sprawie roli UPA. W imię czego przyjęliśmy takie warunki? Za pozwolenie złożenia wieńca w polu i publiczne błaganie o chrześcijański pogrzeb dla ofiar rzezi? Nie było nawet mowy o żadnym pomniku czy symbolu historycznej pamięci. Pokorny ton, ściszony głos i podkulony ogon Dudy były zupełną przeciwwagą pozerskiego wizerunku stadionowego patrioty. Ten pierwszy obraz znany także ze stosunku naszych władz do środowisk żydowskich i USA jest zdecydowanie prawdziwszy.
    Niewiele pod tym względem zmieniło się w charakterze relacji III RP z Ukrainą w ciągu ostatnich 30 lat. Ciągłe podkreślanie przyjaźni i popierania ambicji europejskich Ukrainy przy tak bezczelnym lekceważeniu elementarnych interesów i wrażliwości polskiej przez Kijów jest oznaką niskiej samooceny elit rządzących w naszym kraju. Ale nie można spodziewać się szacunku od innych skoro nie szanujemy sami siebie.

    Szczególnie żenującym komentarzem do obecnej sytuacji była wczorajsza wypowiedź B. Wildsteina w telewizji publicznej wkrótce po emisji „Wołynia”. Wyraźnie bowiem wskazywał na potrzebę wyciszenia polskiej dyskusji o ludobójstwie wołyńskim w obliczu agresji rosyjskiej na Ukrainę. Zabarykadował się „argumentum ad Putinum” zagłuszając rozsądny (i chyba nazbyt grzeczny) głos Ewy Siemaszko opowieściami o propagandzie rosyjskiej. Nie wspomnę już o jego karkołomnej próbie akcentowania „polskiego odwetu”. Absurdalna teza jakoby krytykowanie Ukraińców na płaszczyźnie polityki historycznej było elementem rosyjskiej wojny informacyjnej świadczy o zakłamaniu i złych intencjach pana Wildsteina. Od lat przecież słyszymy, że Ukraińcy budują państwo, prowadzą reformy, trwa „pomarańczowa rewolucja”, a potem „majdan” i wojna z Rosją, dlatego zawsze był „zły moment” na dyskusję o historii. Ten punkt widzenia na pewno nie rozwiąże też żadnego problemu między Polską i Ukrainą. Trudno bowiem w takich warunkach budować poważne stosunki polityczne z Kijowem, bo kraj, który nie bierze odpowiedzialności za swoją przeszłość, nie zasługuje również na przyszłość i jest zwyczajnie niewiarygodny. Jeżeli pan Wildstein chce być przyjacielem Ukraińców, to powinien zacząć traktować ten naród poważnie, a Polakom okazać więcej szacunku. Niestety, nie pierwszy już raz wpisał się w godną pożałowania tradycję III RP pokazując swoje prawdziwe oblicze.

    • Gaetano
      Gaetano :

      @Chris82 Tak, maliniak to doskonały przykład osobnika przepraszająco-proszącego, mimika i gesty to uwidaczniają, a podkulony ogon to jego wizytówka. Domniemam, że „agresję rosyjską” chciałeś ująć w cudzysłów.
      Odnośnie „debaty” po wczorajszej premierze filmu, można było z góry założyć, jak pokieruje nią Adamczyk. Oboje jego rozmówców, byli siebie warci. Jeden neobanderowiec gorszy od drugiego; starali się bardzo, zresztą szablonowo, aby wybrzmiała głównie rusofobia połączona z miłością do ukrów i tzw. pojednaniem. Wildstein usiłował swoim przydługim monologiem zagłuszyć p. Siemaszko (tak, trochę nazbyt grzeczną), kiedy akurat chciała się odnieść do słów chłopaczyny z kprm-u. To ta kanalia uderzyła we wszystkich Kresowian, nikczemnie oskarżając ich o „podatność na wpływy rosyjskiej propagandy”, robiąc z nich infantylną masę, pozbawioną rozumu. Właśnie w taki sposób ten oszust sejmowy potraktował środowiska kresowe. Po p. Siemaszko było widać wyraźne wzburzenie, ale ad vocem mogła się wypowiedzieć dopiero po bezczelnym wywodzie wildsteina, i to się jej chyba udało.
      P.S. „Rzeczypospolitej”.

    • Wolyn1943
      Wolyn1943 :

      @Chris82
      Faktycznie, Wildsteina nie dało się spokojnie słuchać. Jego brednie o rzekomej wojnie ukraińsko-rosyjskiej oraz koronny argument na rzecz wyciszania „złej historii” (Ukraińcy nas lubią najbardziej ze wszystkich narodów świata) wywołują u człowieka z normalnym systemem wartości odruch wymiotny!

  2. uvara
    uvara :

    Czy ja dobrze widze, że z Porochem przyjechali zawodowi żołnierze ukraińscy w polowych mundurach? Czy to normalne, że wojsko obcego państwa paraduje na terytorium innego państwa? Czy było to jakkolwiek ustalane z naszymi władzami, czy po prostu przyjechali jak na swoje?

  3. jwu
    jwu :

    Ci zabici (w antybanderowskiej akcji) Ukraińcy z Sahrynia mają tablice pamiątkowe , i są wymienieni z imienia oraz nazwiska.Czego nie można powiedzieć (niestety) o zamordowanych w wyjątkowo bestialski sposób Polakach z kresów. A poza tym wielokrotnie czytałem o tym ,że byli mieszkańcy Sahrynia ,którzy przeżyli tamtą akcję ,na tablicach znajdowali swoje imiona i nazwiska.

  4. AlexWolf
    AlexWolf :

    Banderowcy na terenach za Sanem chcieli to samo zrobić co na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, zaczęli się koncentrować w takich właśnie umocnionych wioskach jak Sahryń, by z wiosek ukraińskich uderzyć na Polaków i ich wyrzynać. Tylko, że tutaj działało mądre dowództwo polskie i uderzyło szybciej niż banderowcy, na ich umocnione wioski, ratując niezliczone rzesze Polaków, a to, że zginęły ukraińskie kobiety i dzieci podczas walk a nie z premedytacją, to wina banderowców, gdyż oni właśnie z premedytacją, tworzyli swoje bazy w ośrodkach ludności cywilnej. U nich nawet część członków UPA walczyła pod przymusem, gdyż jeżeli by tego nie zrobili to groziła im śmierć i i ch rodzinom. Taka jest właśnie banderowska „miłość” do swoich i obcych. Chorym jest to, że taki wrzód na tyłku jakim jest ta satanistyczna ideologia szerząca nienawiść, jest promowana na Ukrainie. Lecz nic nie dzieje się bez przyczyny, widać wiadoma rasa panów ma w tym swój interes.

  5. zbigniew2707
    zbigniew2707 :

    zbigniew2707 @zbigniew2707:
    Co jest w tym złego, że Prezydent Ukrainy złożył wieniec i modlił się w asyście duchowieństwa w miejscu zbrodniczego odwetu polskiej partyzantki AK i BCH na bezbronnych mieszkańcach /również na dzieciach i starcach/ w Sahryniu. Z winy kancelarii Prezydenta Dudy nikt z polskiej strony nie wziął w tej uroczystości udziału. „Dziś, chyląc głowę we wspólnej modlitwie, szczerze zwracamy się do Boga słowami: odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom „– powiedział prezydent Ukrainy. Z Sahrynia udał się na Wołyń. Wojewoda lubelskie uroczystość ukraińską nazwał ‚hucpą”. Wstyd, że mamy tak prymitywnych pisowskich wojewodów.
    Prezydent Duda, po cichu,bez powiadamiania ukraińskiej strony wziął udział w politycznej manifestacji w miejscu nieistniejącej już polskiej wsi Pokuta na Wołyniu.
    A można przecież te trudne dla obydwu stron obchody organizować wspólnie, jak to z kolejnymi prezydentami Ukrainy czynił najmądrzejszy, jak do tej pory, Prezydent Kwaśniewski.

  6. andrzejkk
    andrzejkk :

    Ukraincy musza zrozumiec, ze za wszystkie zbrodnie , jakie mialy miejsce w tym czasie na tych terenach odpowiedzialnosc spada na faszystowska organizacje ukrainska OUN-UPA. Ta szowinistyczna organizacja banderowska miala w swoim zalozeniu wymordowac mniejszosci narodowe Zydow , Polakow, Czechow i innych. Polacy aby przetrwac musieli sie bronic. Musieli przyjac walke na tych warunkach , jakie narzucil przeciwnik. Ukraincy nie oszczedzali polskich kobiet ani dzieci, w czym lepsze mialy byc ukrainskie kobiety i dzieci , aby okazac im litosc?. Musimy zrozumiec , ze tam na Kresach nie bylo „cywilow” ,tam Polakow mordowaly takze kobiety i nastoletnie dzieci – dorzynaly rannych. Szczegolnie na Wolyniu, kazdy Ukrainiec mial rece umazane po lokcie w polskiej krwi. Tam takich polskich wiosek , jak Sahryn czy Pawlokoma bylo TYSIACE. Polskie organizacje wojskowe AK czy BCH, nie byly „zarazone” szowinizmem , nie mialy na celu czystek etnicznych, bronily polskiej ludnosci przed zbrodniarzami z OUN-UPA .Chwala im za to!.