Jak informuje “Rzeczpospolita”, posłanka Anna M. Siarkowska (do niedawna Kukiz ’15, obecnie Republikanie) chce, by z obecnych przepisów wyrzucić przesłankę pozwalającą na aborcję w sytuacji gdy zachodzi podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia lub ciężkiej nienarodzonego dziecka.
Według informacji “Rzeczypospolitej” – Projekt ustawy pomagali posłance napisać prawnicy z Ordo Iuris, a dwa tygodnie temu „Rzeczpospolita” informowała o tym jako pierwsza. – Mam już wystarczającą liczbę podpisów, by złożyć go do laski marszałkowskiej, ale chciałabym, żeby podpisała go jak największa liczba parlamentarzystów, więc jeszcze go nie złożyłam – mówiła nam dwa tygodnie temu posłanka z koła Republikanów. Pod koniec czerwca pod projektem Siarkowskiej widniały podpisy posłów z jej koła, koła Wolni i Solidarni oraz Kukiz’15. Posłowie PiS nie podpisali się pod nim, bo w szeregach ich partii powstał pomysł, by zaskarżyć ten przepis do Trybunału Konstytucyjnego.
Dziennika podaje, że PiS składa wniosek do Trybunału bo chce uniknąć burzliwej debaty nad aborcją w Sejmie i liczy na to, że TK uzna przepis za niekonstytucyjny. “Rzeczpospolita” informuje, że pod wpływem PiSu, swoje podpisy z klubu Kukiz ’15 wycofali Robert Mordak, Elżbieta Zielińska, Jarosław Sachajko i Sylwester Chruszcz. Posłowie Jacek Wilk, Tomasz Rzymkowski i Józef Brynkus zapewniają, że ich podpisy pozostaną pod projektem.
– Posłowie zgodnie twierdzą, że nikt w klubie na nich nie naciskał, ale według naszych informacji pojawił się pomysł, by na tych, którzy nie wycofają poparcia dla projektu Siarkowskiej, nałożyć po 500 zł kary. Takie restrykcje miały być ogłoszone na posiedzeniu klubu w poprzednim tygodniu. – Ogłosiło to prezydium, ale Paweł Kukiz tego „nie pobłogosławił” – mówi nam jeden z posłów. Wyjaśnia, że dlatego są wątpliwości, czy brać to na poważnie. Co na to wszystko posłanka Siarkowska? – Jeśli są posłowie, którym brak odwagi, by się pod tym projektem podpisać, lub wycofują swoje podpisy, poddając się naciskom partyjnym, to sami wystawiają sobie świadectwo – informuje dziennik.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fundacja Pro-Prawo do Życia skarży szpitale z powodu braku informacji o liczbie aborcji
Kresy.pl / Rzeczpospolita



























