Ambasador Serbii w Polsce Nikola Zurovac, który bez uzgodnienia z Belgradem podpisał niedawny list zagranicznych dyplomatów popierający ruch LGBT w Polsce, został w trybie pilnym wezwany do swojego kraju. W związku z jego podpisem polskie władze w ostatniej chwili miały odwołać wizytę ministra spraw zagranicznych Serbii w Polsce – twierdzi serbski portal Blic.rs powołując się na swoje źródła.
Zurovac podpisał list poparcia dla ruchu LGBT w Polsce wraz z ponad 40 innymi dyplomatami z innych krajów, ale, jak dowiedział się Blic, nie poinformował o tym ministra spraw zagranicznych Serbii Nikolę Selakovicia. Portal zaznaczył, że sam list nie stanowił dla serbskich władz problemu, ponieważ premier Serbii Ana Brnabić jest lesbijką. Problemem okazało się samowolne postępowanie ambasadora, ponieważ dyplomacja serbska była nieprzygotowana na negatywną reakcję polskich władz.
“Zurovac podpisał list dzień przed wizytą Selakovicia w Polsce. Spotkało się to z negatywną reakcją tamtejszych konserwatywnych [sic! – red.] władz, zwłaszcza, że tego listu nie poparły państwa regionu – Węgry, Rumunia i Bułgaria. W związku z tym wizyta ministra spraw zagranicznych w Polsce, która miała odbyć się dziś i jutro, została odwołana” – podał w środę Blic cytując swoje źródło.
Selaković podjął decyzję o wezwaniu ambasadora Zurovaca, a jego powrót będzie tematem jutrzejszego posiedzenia rządu Serbii. Portal zauważa, że polityka zagraniczna Serbii, w tym aspiracje europejskie, w dużej mierze zależy od poparcia krajów bloku wschodniego UE, których ambasadorowie nie poparli listu.
Aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości MSZ Serbii przypomniało swoim dyplomatom, że konieczne jest konsultowanie z Belgradem podobnych wystąpień, “które mają wyraźne lub dorozumiane” konsekwencje polityczne – twierdzi Blic.
Kresy.pl / blic.rs





























