„Część handlowa umów o wolnym handlu UE z Mercosurem i Meksykiem ma zostać oddzielona w celu ułatwienia ratyfikacji” – mówi Bernd Lange, przewodniczący Komisji Handlu w PE.

Komisja Europejska prawdopodobnie podzieli umowę o wolnym handlu między UE a Mercosurem na dwie części, aby umożliwić szybszą ratyfikację – powiedział we wtorek Bernd Lange (SPD), poseł do Parlamentu Europejskiego.

W tym celu ok. 90 proc. umowy zostanie odłączona i ostatecznie wejdzie w życie po ratyfikacji przez Parlament Europejski.

Ponieważ handel należy do kompetencji UE, umowa ta będzie mogła zostać ratyfikowana większością głosów w Rady Unii Europejskiej i za zgodą Parlamentu Europejskiego. Oznacza to, że trzeba zgromadzić co najmniej 4 państwa reprezentujące 35 proc. ludności UE, żeby ją zablokować. 

Bernd Lange zakłada, że umowa z Mercosurem zostanie podpisana w tym roku po przerwie wakacyjnej. Oczekuje, że głosowanie ratyfikacyjne w Parlamencie odbędzie się wiosną 2026 r.

Czym jest umowa z Mercosur?

To porozumienie handlowe  między Unią Europejską a południowoamerykańską organizacją Mercosur, zrzeszającą Brazylię, Argentynę, Boliwię, Paragwaj i Urugwaj. Szacuje się, że umowa UE-Mercosur umożliwi import dodatkowych 99 tys. ton wołowiny, 190 tys. ton cukru, 180 tys. ton mięsa drobiowego i 1 mln ton kukurydzy.

Proces negocjowania umowy między UE a Mercosurem trwa już ponad 20 lat, co czyni ją najdłużej negocjowaną umową w historii Unii. Mimo tego, że Bruksela zapowiada, że rozmowy zbliżają się już ku końcowi, wciąż nie wiadomo, w jakim trybie umowa zostanie zatwierdzona.

Na portalu wielokrotnie pisaliśmy o szkodliwości tej umowy. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów. Ponadto Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE, co stwarza pole do nieuczciwej konkurencji.

Sprzeciw Polski

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że polski rząd wyraził już oficjalny sprzeciw wobec zawarcia tej umowy. „Nie będzie polskiej zgody na niszczenie rolnictwa ani w Polsce, ani w Europie, na sprowadzanie do Europy i do Polski produktów, o których nie wiemy, jaki jest proces produkcji” – mówił szef MON.

Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że uda się zdobyć mniejszość blokującą zgodę na ratyfikację umowy. „Pracujemy w dyplomacji po to, żeby nie tylko Francja, Irlandia, ale np. Włochy stanęły po naszej stronie” – podkreślił.

Przeciwko umowie z Mercosur opowiada się także Konfederacja. Według Krzysztofa Bosaka taka umowa zagroziłaby bezpieczeństwu żywnościowemu Polski – „My potrzebujemy swojej produkcji żywności, żebyśmy byli niezależni, także w sytuacjach niestabilności międzynarodowego rynku. Ostatnie wydarzenia pokazały, jakie to ważne. Za jedną z naszych granic toczy się wojna, na innej granicy mamy z kolei kryzys z państwem również nam nieprzyjaznym. Musimy dbać o swoje bezpieczeństwo żywnościowe. Nie może być jak z górnictwem, że produkcja żywności w Polsce będzie kolejną branżą, którą zlikwidujemy z powodu kaprysu eurokratów” – poinformował.

Kresy.pl/table.media

Tagi: , , ,
forma płatności