Prokurator Grzegorz Trusiewicz z Prokuratury Okręgowej w Lublinie powiedział w czwartek, że dron, który spadł w Osinach w województwie lubelskim.
Trusiewicz poinformował, że w sprawie upadku drona przesłuchane zostaną trzy osoby, jak podał portal Dorzeczy.pl. Prokuratura dysponuje także nagraniami wideo. Już w tej chwili uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dron nadleciał znad terytorium Białorusi. Prokurator nie potrafił jednak określić, jaki konkretnie dron spadł na terytorium Polski. Jak uznał szczątki aparatu musi najpierw ocenić biegły.
W prowadzenie śledztwa zaangażowanych jest sześciu prokuratorów oraz “około 150 przedstawicieli różnych służb”, powiedział prokurator. Ujawnił on również, że na skutek upadku drona doszło do uszkodzenia trzech linii energetycznych. Działania śledczych wspiera Wojsko Polskie.
W nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim (około 100 km od granicy z Ukrainą) doszło do eksplozji niezidentyfikowanego obiektu, który spadł na pole kukurydzy. W wyniku wybuchu uszkodzone zostały szyby w kilku domach, a mieszkańców obudził silny huk. Na miejscu znaleziono nadpalone fragmenty metalu i plastiku.
Nie wiadomo nic, aby polskie systemy obrony wykryły dron, których najprawdopodobniej leciał na niskiej wysokości. Według wstępnych ustaleń obiekt można wykluczyć jako cywilny lub przemytniczy.
Prokurator Trusiewicz wyraził oczekiwanie, że już w czwartek zakończone zostaną wszystkie czynności śledcze na miejscu zdarzenia.
doczeczy.pl/kresy.pl




























