Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali dwóch obywateli Afganistanu, którzy przybyli do Polski w ciężarówce z arbuzami.

Jak podała we wtorek służba prasowa Straży Granicznej, w ostatni weekend funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki SG w Zakopanem kontrolowali w okolicach byłego przejścia granicznego w Chyżnem ciężarówkę przewożącą ładunek arbuzów z Albanii, kierowaną przez obywatela Czarnogóry. W trakcie kontroli wątpliwości funkcjonariuszy wzbudziło zabezpieczenie naczepy. Linkę służącą do zamknięcia naczepy przecięto a potem ponownie połączono.

Po otwarciu naczepy okazało się, że oprócz arbuzów było w niej dwóch nielegalnych imigrantów podających się za Afgańczyków. Nie posiadali oni przy sobie żadnych dokumentów. Według ich słów, dostali się do samochodu na parkingu w Belgradzie bez wiedzy kierowcy. Stamtąd przez Węgry i Słowację trafili do Polski. Jak mówili, ich celem była Francja.

Jak podaje radio RMF FM, podróż Afgańczyków do Polski trwała około roku. Początkowo przedostali się nielegalnie z Afganistanu przez Iran do Turcji, gdzie pracowali, aby zdobyć część środków finansowych na dalszą podróż w głąb Europy. Następnie łodziami pontonowymi dopłynęli do Grecji. Stamtąd pieszo przez Macedonię dostali się do Serbii. Ten etap podróży miał kosztować ich 6 tys. euro. Za przedostanie się do Unii Europejskiej mieli zapłacić przemytnikom kolejny tysiąc euro.

Zgodnie z umową o readmisji Afgańczycy zostali w poniedziałek przekazani na Słowację.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Straż Graniczna zatrzymała kolejnych nielegalnych imigrantów

Kresy.pl / strazgraniczna.pl / RMF FM

Chyżne: zatrzymano dwóch Afgańczyków ukrytych wśród arbuzów
Oceń ten artykuł

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz