Budka i Siemoniak oddali się do dyspozycji Tuska po imprezie u Mazurka

Wiceprzewodniczący PO Borys Budka i Tomasz Siemonak oddali się do dyspozycji p.o. przewodniczącego tej partii Donalda Tuska. Powodem decyzji była ich obecność na imprezie z okazji 50. urodzin dziennikarza Roberta Mazurka, na której pojawili się też politycy PiS, PSL czy Lewicy.

Jak podał w środę Polsat News, powołując się na rzecznika PO Jana Grabca, Donald Tusk wezwał na rozmowę Borysa Budkę i Tomasza Siemoniaka. Szef Platformy Obywatelskiej zarzucił im „niezachowanie należytych standardów, jakich oczekuje się od wiceprzewodniczących PO”. Chodziło o pojawienie się obu polityków na imprezie zorganizowanej przez dziennikarza Roberta Mazurka. W rezultacie obaj oddali się do dyspozycji szefa partii.

Budka, który jest też szefem klubu parlamentarnego PO, nie będzie też wykonywał swojej funkcji co najmniej na najbliższym posiedzeniu klubu.

Po imprezie u Mazurka zarzuty pojawiły się także wobec innego polityka PO, Sławomira Neumanna, który również był tam obecny. Według Jana Grabca jego osoba będzie także „przedmiotem rozmowy i stanowczej oceny”.

Decyzje wobec polityków podejmie zarząd PO. Jak twierdził Grabiec, takie zachowania „nie ułatwiają pracy” i będą miały wpływ na układanie list wyborczych. Zdaniem Grabca Neumann może nie brać udziału w najbliższych wyborach.

Obecność polityków niemal wszystkich opcji politycznych na urodzinach znanego dziennikarza Roberta Mazurka ujawnił wtorkowy „Fakt”. Piątkowe wydarzenie wywołało oburzenie opinii publicznej z kilku powodów – w czasie, gdy politycy imprezowali u Mazurka, trwało posiedzenie Sejmu, na którym prezes NIK Marian Banaś przedstawiał sprawozdanie z działalności Izby. W tym czasie sala obrad świeciła pustkami – było na niej około 20 posłów. Ponadto obecni na urodzinach Mazurka nie przestrzegali środków ostrożności w związku z wciąż trwającym stanem epidemii – nie zachowywali dystansu, nie nosili maseczek itp. Pojawiły się też zarzuty ze strony tych wyborców, którzy oczekiwali, by politycy skonfliktowanych ze sobą opcji politycznych przenosili swoje animozje na grunt prywatny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Kukiz o ustawie dekomunizacyjnej: najpierw zajmijmy się penalizacją propagowania banderyzmu

Kresy.pl / polsatnews.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz