Po spotkaniu Karola Nawrockiego z Viktorem Orbánem doszło do sporu między rządem a prezydentem. Donald Tusk zarzucił węgierskiemu premierowi działania sprzeczne z interesami Polski i wezwał głowę państwa do wspierania polityki prowadzonej przez rząd. Kancelaria prezydenta odpowiedziała, że słowa premiera są elementem politycznej manipulacji, a sam Nawrocki podkreślił, że Węgry są przyjacielem Polski.
23 marca w Przemyślu odbyły się uroczystości z okazji Dnia Przyjaźni Polsko–Węgierskiej z udziałem prezydenta Polski Karola Nawrockiego oraz prezydenta Węgier Tamása Sulyoka. Spotkanie obejmowało oficjalne powitanie, rozmowy bilateralne oraz konsultacje delegacji obu państw. Nawrocki spotkał się także z premierem Węgier Viktorem Orbánem.
Następnego dnia premier Donald Tusk skrytykował wizytę prezydenta Nawrockiego na Węgrzech i jego spotkanie z Orbánem, uznając je za „działanie sprzeczne z rekomendacjami rządu oraz z interesami Polski”, co doprowadziło do otwartego sporu.
„Chciałbym przypomnieć kilka podstawowych faktów, które powodują, że dzisiaj premier Węgier jest oceniany przez polski rząd, ale nie tylko, jako polityk, który występuje systematycznie wbrew europejskim, ale też polskim interesom” — ocenił premier Donald Tusk.
Wśród najważniejszych zarzutów wobec władz w Budapeszcie premier wymienił blokowanie wypłaty środków z mechanizmu European Peace Facility, które mają stanowić dla Polski zwrot za sprzęt przekazany Ukrainie. Według Tuska chodzi o 2 mld zł. W tym samym wystąpieniu szef rządu mówił również o blokadzie pomocy dla Ukrainy o wartości 90 mld euro.
Tusk stwierdził także, że pojawiały się informacje o współpracy węgierskich dyplomatów z rosyjskimi służbami oraz o przekazywaniu Moskwie informacji z posiedzeń instytucji europejskich. Krytycznie odniósł się również do działań Budapesztu w sprawach azylowych oraz do dążeń Viktora Orbána do „ponownego uzależnienia Europy od rosyjskiej energii i odbudowy interesów z Moskwą”.
Karol Nawrocki odniósł się do tej kwestii i zaznaczył odmienność polskiego stanowiska. „Polacy kochają Węgrów, ale nienawidzą Władimira Putina. Państwa dokonują swoich wyborów dyplomatycznych, ale moje stanowisko jest jasne: Putin jest zagrożeniem dla NATO i Unii Europejskiej” — powiedział prezydent.
Na słowa Donalda Tuska odpowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Podkreślił, że Viktor Orbán jest premierem wybranym demokratycznie przez obywateli Węgier, a same Węgry pozostają członkiem Unii Europejskiej i NATO. Wskazał też na znaczenie współpracy polsko-węgierskiej w ramach Grupy Wyszehradzkiej, Inicjatywy Trójmorza i Bukaresztańskiej Dziewiątki oraz na wymianę gospodarczą sięgającą rocznie kilkunastu miliardów euro.
Spotkanie prezydenta z premierem Węgier było pierwszym od momentu objęcia przez Nawrockiego urzędu. Wcześniej do podobnego spotkania miało dojść w grudniu 2025 roku, lecz zostało ono odwołane po wizycie Viktora Orbána w Moskwie i jego spotkaniu z Władimirem Putinem.
W marcu doszło jednak do ocieplenia stosunków między politykami. 20 marca Orbán skierował list do Nawrockiego, w którym poparł inicjatywę dotyczącą reformy unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, co wzmocniło polski postulat zmian w polityce energetycznej Unii Europejskiej.
Kresy.pl/Interia































