Szef MON, wicepremier Mariusz Błaszczak podpisał umowy wykonawcze na zakup 180 czołgów K2 i 212 armatohaubic K9, warte łącznie 5,77 mld dol. (ok. 27,7 mld zł). Zapewnił, że pierwsze egzemplarze zamówionych pojazdów trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w piątek minister obrony i wicepremier Mariusz Błaszczak zatwierdził umowy wykonawcze na zakup od Korei Południowej czołgów K2 i samobieżnych armatohaubic K9.

Umowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 pojazdów w latach 2022-2025 wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Z kolei umowa z Hanwha Defense przewiduje pozyskanie 212 samobieżnych armatohaubic K9A1 w latach 2022-2026. Pierwsze egzemplarze czołgów i haubic trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku.

 

Ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu, w woj. warmińsko-mazurskim. Armatohaubice K9 mają zostać przekazane 16. Dywizji Zmechanizowanej, w skład której wchodzi 20. Brygada Zmechanizowana.

Szef MON zapewniał, że to, co w krótkim czasie osiągnięto z koreańskim partnerem „jest imponujące”.

– Pierwsze egzemplarze zamówionych czołgów i haubic trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku. W ten sposób wzmacniamy obronność polski – powiedział Mariusz Błaszczak. Zaznaczył, że południowokoreański sprzęt stanowi realne wzmocnienie polskiego potencjału odstraszania i obrony. Dodał, że docelowo będzie produkowany „z szerokim udziałem przemysłu zbrojeniowego Polski oraz z uwzględnieniem opinii i ocen ekspertów wojskowych”.

– Wyciągamy wnioski z tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Wiemy, że kluczowe dla bezpieczeństwa jest rozwijanie wojsk pancernych oraz artylerii – podkreślił wicepremier.

Przypomnijmy, że w środę wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że Polska kupi od Korei Południowej 180 czołgów K2 za 3,37 mld dol. i 212 armatohaubic K9 za 2,4 mld dol., czyli odpowiednio za ok. 16,2 i 11,5 mld zł. Eksperci zwracają uwagę, że są to ceny netto – koszty brutto to ok. 34 mld zł. Wcześniej rząd odmówił podania informacji o kosztach zakupu koreańskiego uzbrojenia. Przypomnijmy, że już wcześniej media z Korei Południowej zaznaczały, że wzrost kosztów produkcji wywołany wojną na Ukrainie miał spowodować blisko dwukrotny wzrost ceny zakupu sprzętu.

Ponadto, należy zwrócić uwagę, że umowa ramowa zakładała pozyskanie 48 sztuk K9, a w dalszych etapach 624 sztuki K9A1/K9PL, z których część K9A1 miała być produkowana w Korei, a K9A2, od 2026 roku, miały powstawać częściowo w Polsce. Teraz, według informacji MON, w pierwszym etapie Polska kupuje aż 212 K9A1, a 460 egzemplarzy K9A2/PL w drugim etapie miałyby być produkowane w Polsce i w Korei.

Czytaj także: Prezes HSW złożył rezygnację. W tle sprawa haubic K9?

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dodajmy, że jeszcze w tym roku mają zostać podpisane umowy dotyczące zakupu samolotów FA50. Szef MON powiedział, że pierwsze 12 sztuk trafi do Polski w 2023 roku, będą stacjonować w Mińsku Mazowieckiem.

Przypomnijmy, że pod koniec lipca wicepremier i minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, podpisał umowy ramowe dotyczące zakupu sprzętu wojskowego z Korei Południowej: czołgów K2, haubic samobieżnych K9 i lekkich samolotów bojowych FA-50.

Proces pozyskania południowokoreańskich czołgów jest podzielony na dwa etapy. W pierwszym (2022-2025) Polska pozyska 180 czołgów, których dostawy rozpoczną się jeszcze w tym roku. W drugim etapie pozyskamy „ponad 800 czołgów w standardzie K2PL”. W 2026 roku w Polsce zostanie uruchomiona ich produkcja.

Z kolei, biorąc pod uwagę zaktualizowane informacje pierwsza partia armatohaubic K9 będzie liczyć nie 48 sztuk, a 212, z czego część trafi do żołnierzy Wojska Polskiego już w 2022 roku, a pozostała do 2026. Przypuszczalnie, do 2023 roku Polska ma otrzymać około 48 haubic. Od 2026 roku kolejne partie miały być produkowane w Polsce. Według nowszych informacji, 460 egzemplarzy K9A2/PL w drugim etapie miałyby być produkowane w Polsce i w Korei.

Przypomnijmy, że jak poinformował rzecznik Agencji Uzbrojenia AHS Krab będzie produkowany do 2026 roku, lecz po tej dacie produkcja Kraba się nie zakończy, ponieważ Krab zostanie zastąpiony przez „haubicę nowej generacji”, którą określił mianem „super Kraba”. Produkcja nowej haubicy będzie prowadzona równolegle do K9PL. Ppłk Krzysztof Płatek oświadczył też, że „w przyszłości HSW będzie produkować nowoczesne armatohaubice K9PL / Krab 2, opracowane w oparciu o najlepsze rozwiązania z systemów K9A2 i Krab, przy czym Kraby będą produkowane do czasu powstania przyszłościowego wyrobu”.

MON / Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz