Dziś po raz 12 świętujemy Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Na całym świecie żyje około 20 milionów osób, które przyznają się do polskich korzeni. Od kilku lat najmłodsze pokolenie polskich emigrantów powraca do korzeni i chce uczyć się języka polskiego. Okazuje się, że w wielu krajach brakuje profesjonalnych nauczycieli języka.
W otoczeniu prezydenta Karola Nawrockiego narasta przekonanie, że ostatnie działania władz Ukrainy wpisują się w prowadzoną przez Kijów prowokacyjną politykę historyczną. Pałac Prezydencki rozważa ograniczenie kontaktów z Wołodymyrem Zełenskim, przy utrzymaniu dalszej pomocy dla Ukrainy – podał „Dziennik Gazeta Prawna”.
Napięcie w relacjach polsko-ukraińskich wzrosło po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. D 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później prezydent Ukrainy odesłał order do Warszawy poczyą. Następnie, mimo zaproszenia, Zełenski nie pojawił się na konferencji w Gdańsku.
Czytaj: Nawrocki o Ukrainie: Państwo, które czci ludobójców Polaków
Na platformie użytkowników irańskiej agencji Fars pojawił się wpis, którego autor przekonywał, że Iran „nie ma innej drogi” niż osiągnięcie odstraszania atomowego. Sprawę opisał w niedzielę „New York Post”, wskazując, że Fars jest medium powiązanym z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Tekst opublikowano w niedzielę pod tytułem „Nie ma innego wyjścia niż budowa bomby atomowej; od atomowych gróźb Trumpa do właściwych negocjacji”. Autor wpisu argumentował, że w okresie „przejścia do nowego porządku” Iran powinien osiągnąć odstraszanie atomowe, aby „opcja militarna” dotycząca okupacji lub rozbioru kraju została zdjęta ze stołu.
Stany Zjednoczone zaostrzają presję na chińskie firmy z sektora czystej energii, zmuszając je do ograniczania udziałów w amerykańskich zakładach produkcyjnych.
Jak ocenia „The Economist”, Waszyngton wypycha z rynku przedsiębiorstwa powiązane z Chinami, ale jednocześnie zachowuje na swoim terytorium ich fabryki, linie produkcyjne i część technologicznego zaplecza.
Według brytyjskiego tygodnika chińskie firmy wyprzedają w USA aktywa z sektora odnawialnych źródeł energii. Skala aktywów objętych tą presją ma sięgać blisko 9 mld dolarów. Mechanizm ten „The Economist” określa jako swoistą odmianę praktyk, o które Waszyngton przez lata oskarżał Pekin: państwo wykorzystuje własne regulacje, aby przejąć kontrolę nad produkcją i technologią zagranicznych firm.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się w Polsat News do sprawy ewentualnego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i ostatnich wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego. Wicepremier i minister obrony narodowej podkreślił, że Polska sama będzie decydować o swoim stanowisku w sprawie rozszerzenia Wspólnoty. „Nikt nam nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem, jakiego państwa do Unii Europejskiej” — powiedział.
Szef MON mówił w poniedziałek, że kandydat do Unii Europejskiej musi spełnić określone warunki. Zwracał przy tym uwagę nie tylko na formalne obszary negocjacyjne, lecz także na politykę pamięci i sposób budowania własnej tożsamości przez państwo ubiegające się o wejście do UE.
„Jedną z zasad Unii Europejskiej jest spełnianie warunków” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
We wtorek w Mongolii ruszył krajowy strajk związków zawodowych zrzeszonych w federacji górników, energetyków i pracowników geologicznych.
Według związkowców pracownicy tych sektorów zarabiają za mało. W zawiązku z tym federacja związków zawodowych wystosowała 12 postulatów obejmujących między innymi podwyższenie podstawowych pensji oraz dodatków do nich za pracę w szczególnie trudnych regionach kraju. Chociaż Ministerstwo Energii zaproponowało 10-procentową podwyżkę płac, propozycja ta nie spełnia żądań pracowników. Federacja związkowa domagała się podwyżki płac na poziomie 30 proc., jak podał portal News.mn.
Związkowcy przeprowadzili pracownicze referendum w sprawie strajku. Zgodnie z jego wynikiem ogólnokrajowy strajk w wielu przedsiębiorstwach tych sektorów rozpoczął się we wtorek o godz. 8:00. Pracują jedynie zatrudnieni wykonujący obowiązki o krytycznym charakterze. Strajk jest bezterminowy.
Spółka CPK może sprzedać 38-procentowy pakiet akcji Torpolu, jednej z najważniejszych polskich firm wykonawczych w sektorze kolejowym. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze w lipcu, a według wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka pojawili się już potencjalni kupcy. Krytycy takiego kroku mówią o gospodarczej zdradzie stanu.
O możliwej sprzedaży pakietu Torpolu poinformował w poniedziałek „Puls Biznesu”. Spółka Centralny Port Komunikacyjny kontroluje 38 proc. akcji przedsiębiorstwa. Pakiet ten został przejęty w 2023 roku od Towarzystwa Finansowego Silesia, a ówczesne władze CPK argumentowały, że ma to ograniczyć ryzyko braku wykonawców przy realizacji programu kolejowego związanego z budową tzw. szprych CPK.
Jak podał portal Money.pl, Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu do spraw CPK, zapowiedział rozmowy ze spółką jeszcze w tym tygodniu. Sprawa ma być omawiana razem z innymi kwestiami dotyczącymi Centralnego Portu Komunikacyjnego i całego projektu.





























