Minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski odniósł się do środowej debaty Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski.

Waszczykowski wystąpił w środę w programie „Gość Wydarzeń” telewizji Polsat News. „Dzisiejsza debata była skandalem. Proszę sobie przypomnieć, jakich słów używano. Używano skrajnie nieodpowiedniego języka wobec Polski” – stwierdził szef polskiej dyplomacji. „Obowiązkiem polskiego ministra spraw zagranicznych jest napiętnować i nazwać to, że w ten sposób wobec państwa członkowskiego, suwerennego państwa, rządu który ma legitymację demokratyczną tego typu języka języka nie można używa”.

Waszczykowski odniósł się do słów lidera liberałów w Parlamencie Europejskim, Guya Verhofstadta, który mówił o „65 tysiącach faszystów, neonazistów i białych suprematystów na ulicach Warszawy”. „Przez Warszawę nie przeszedł marsz faszystów. Bo w Polsce faszystów nie było, nie ma i nie będzie” – stwierdził minister, dodając – „być może są jakieś skrajne środowiska, które wzorują się na zachowaniach faszystowskich i nie mają żadnego wpływu i próbują wykorzystać różne marsze, wydarzenia. Również marsze i wydarzenia PiS-u też były narażone na różne incydenty”.

Waszczykowski zdecydował się w tym kontekście zdystansować od wszystkich organizacji narodowych – „to nie cała Polska jest winna za to że na marginesie w całej Europie są różnego rodzaju fronty narodowe, obozy narodowe które próbują się wpiąć w główny nurt”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W programie Waszczykowski oceniał też swoją własną pracę, jako szefa dyplomacji – „Nobody is perfect. Te kwestie, które zostały mi polecone w tych dwóch latach, zostały wykonane. Nie oceniam się na stopień, oceniam się po decyzjach, jakie zostały podjęte. Marzyliśmy przez dekady o to aby Polska była bezpieczna, aby na terenie Polski stacjonowały oddziały NATO, byśmy byli chronieni przez najważniejszych sojuszników światowych i największą potęgę amerykańska. Mamy tych żołnierzy, będziemy mieć jeszcze więcej”. Krytykował przy tym swoich poprzedników – „Pan Sikorski przez 7 lat miał okazję zmienić politykę zagraniczną Polski i osiągnąć szczyt dyplomacji światowej. Za czasów pracy Sikorskiego a potem rocznej Schetyny Polska nie była liczącym się krajem”.

300polityka.pl/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz