Parlament Mołdawii poparł we wtorek wniosek prorosyjskich socjalistów o wotum nieufności dla rządu Mai Sandu.

Odwołanie rządu poparło 63 deputowanych z dwóch ugrupowań – prorosyjskiej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM) związanej z prezydentem Igorem Dodonem, która dotychczas znajdowała się w koalicji rządzącej oraz z niedawno odsuniętej od władzy Partii Demokratycznej powiązanej ze zbiegłym oligarchą Vladem Plahotniucem. Przeciw był proeuropejski blok Acum, którego liderką jest Sandu.

Jak podaje PAP, Acum i PSRM poróżniły się m.in. o sposób powołania prokuratora generalnego. Sandu zabiegała o prawo wyznaczania kandydatów na to stanowisko. Socjaliści opowiadali się za powoływaniem prokuratora generalnego przez komisję ministerstwa sprawiedliwości. Ich zdaniem forsując swoje stanowisko Sandu łamała umowę koalicyjną. Szefowa rządu jako ustępstwo zaproponowała skierowanie jej projektu pod ocenę Komisji Weneckiej, jednak to nie zadowoliło PSRM. Stosunki pomiędzy ugrupowaniami popsuły się również po zwycięstwie w wyborach na mera Kiszyniowa kandydata PSRM Iona Cebana. Walczył on o to stanowisko z kandydatem Acum Andreią Nastase.

Zdaniem Sandu jej rząd został odwołany, ponieważ „niektórzy złodzieje z parlamentu przestraszyli się reform”, które on przygotowywał. Zapewniała przy tym, że „nie przestanie walczyć”.

Wotum nieufności dla rządu Mai Sandu stanowi według Komisji Europejskiej „niepokojący sygnał dla procesu reform” w Mołdawii. KE przypomniała, że odwołany rząd wziął na siebie zobowiązania walki z korupcją, naprawy systemu sądownictwa i wyjaśnienia nadużyć w systemie bankowym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Mołdawia: rząd Filipa podał się do dymisji

Kresy.pl / PAP / newsmaker.md




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz