Wicepremier Jacek Sasin uznał Konfederację Wolność i Niepodległość za takiego samego przeciwnika partii rządzącej jak siły liberalnej opozycji.

„Zadziwiające jest to, że również Konfederacja wpisała się w ten antyPiS-owski front i maszeruje razem z PO, Lewicą i PSL. Nie mam wątpliwości, że gdyby przekroczyła próg wyborczy, to znalazłaby się w jednym obozie anty-PiS” – stwierdził w wywiadzie dla Polskiego Radia 24 prominentny polityk Prawa i Sprawiedliwości, cytowany przez portal dorzeczy.pl. W ten sposób Sasin skomentował niedawną debatę przedwyborczą w TVP.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sasin ocenił bardzo krytycznie wystąpienia polityków innych partii z którymi debatował – „Ta debata powinna uświadomić to wszystkim. To była gra wszystkich na jednego, front anty-PiS. Czułem się okładany ze wszystkich stron bejsbolami. To powinna być jedna wielka riposta, ilość kłamstw i przeinaczeń jaka została wyprodukowana, była rekordowa”.

Porównał partię Konfederacja Wolność i Niepodległości do sił lewicowej i liberalnej opozycji – „To powtórka z ostatnich wyborów, ale dochodzi Konfederacja. Taktycznie się wszyscy podzielili, ale tylko po to, żeby oszukać część społeczeństwa i zdobyć jak najwięcej głosów, by po wyborach razem rządzić, wybrać Schetynę na premiera i realizować politykę anty-PiS”. W temacie tej partii Sasin krytykował zachowanie jej przedstawicieli w studiu telewizyjnym – „Można było ciekawe scenki rodzajowe oglądać, jak chociażby siłowanie się przedstawicieli Konfederacji z realizatorami. Byłą umowa, że żadne symbole nie będą stały na stolikach, a pan Wilk uparł się, by postawić proporczyk flagą. Nikomu flaga nie przeszkadza, ale umowa to umowa. Widać, że komuś puszczają nerwy”

Czytaj także: TVP musi przeprosić Konfederację za to, że pominęła partię w sondażu

derzeczy.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz