Premier Węgier z wizytą w Polsce

Z pierwszą zagraniczną wizytą po uzyskaniu czwartego zwycięstwa w wyborach Viktor Orbán udał się do Polski, gdzie spotkał się z Andrzejem Dudą i Mateuszem Morawieckim.

Przed miesiącem partia Viktora Orbána po raz trzeci z rzędu uzyskała miażdżące zwycięstwo w wyborach, co pozwoliło jemu samemu po raz czwarty objąć stanowisko premiera. Z pierwszą wizytą Orbán wybrał się w poniedziałek do Warszawy. Węgierskiego premiera witał w Warszawie jego polski odpowiednik Mateusz Morawiecki. Po spotkaniu premierzy wystąpili na konferencji prasowej.



„Europa Środkowa ma swoje własne, unikalne doświadczenia” – mówił w czasie konferencji Orbán – „Często jesteśmy nie za bardzo dobrze rozumiani przez naszych przyjaciół i partnerów z zachodniej Europy, bo oni mieli to szczęście, że nie przeżyli komunizmu, a ich wcześniejsze dzieje były bardziej szczęśliwe”. Węgierski premier jako „najważniejszą” ocenił ochronę suwerenności państw narodowych, szczególnie w kontekście ich prawa do decyzji czy chcą do siebie wpuszczać nielegalnych imigrantów czy nie. „Nasi rodzice, dziadkowie by się w grobach obracali, gdybyśmy się dołożyli do tego, że ktoś inny – nie Węgrzy – zadecydował, kto jest na naszym terenie” – podkreślił węgierski premier. Zadeklarował też, że stanowisko Węgier w kwestii przyszłego budżetu Unii Europejskiej jest bliskie stanowisku Polski.

Potwierdził to Mateusz Morawiecki – „Poruszyliśmy kwestie związane z wieloletnimi ramami finansowymi w związku ze zbliżającymi się, a właściwie już rozpoczętymi, budżetowymi negocjacjami w ramach Unii Europejskiej”. Także w kwestii migracyjnej „z panem premierem [Orbánem] mamy tutaj bardzo jednoznaczne stanowisko i Węgier, i Polski. W tym zakresie uzgodniliśmy również pewne dalsze korki co do podejścia do tego tematu” – powiedział premier. Jak objaśniał – „Propozycje ze strony Unii Europejskiej narzucające nam kwoty [imigrantów do przyjęcia] uderzają w same podstawy suwerenności państwowej. Tu nie chodzi o to, czy to są setki, tysiące czy dziesiątki tysięcy, o oczywiście to też jest ważne, ale tu chodzi też o pewną symbolikę obrony suwerenności, a także zdolność do wypracowania kompromisu, zdolność do wypracowania takich rozwiązań na poziomie UE, które będą akceptowalne dla wszystkich”. Morawiecki opisał dwustronną współpracę Warszawy i Budapesztu jako „wzorcową”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Po spotkaniu z premierem Morawieckim, Orbán udał się na plac Piłsudskiego, gdzie złożył kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza oraz przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Następnie zaś skierował się do Pałacu Prezydenckiego gdzie był podejmowany przez Andrzeja Dudę.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że rozmowa premiera Węgier z prezydentem Polski trwała około godziny i była „bardzo żywa”. Tematem rozmowa była przede wszystkim współpraca regionalna w zakresie tworzenia łączącej Europę Środkową infrastruktury transportowej i energetycznej. Szczerski twierdził, że Węgry popierają rozbudowę tego typu infrastruktury i chcą „patrzenia na rolę regionu przez jego siłę ekonomiczną, nie tylko przez politykę”. Prezydent Duda rozmawiał też z Orbánem o kwestiach geopolitycznych oraz układzie sił w Unii Europejskiej, szczególnie perspektywach jego ukształtowania po przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

tvn24.pl/kresy.pl [layerslider id=”34″]

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




[layerslider id="44"]
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz