W programie telewizji Polsat szef Wolnych i Solidarnych oraz ojciec premiera Kornel Morawiecki zakwestionował koncepcję amerykańskiej bazy wojskowej na terytorium Polski.

Kornel Morawiecki wystąpił w poniedziałek w programie telewizji Polsat „Wydarzenia i opinie”. Wypowiedzi marszałka-seniora i lidera Wolnych i Solidarnych przytacza 300polityka.pl. Morawiecki senior wprost zakwestionował korzyści ze stacjonowania w Polsce żołnierzy amerykańskiej armii a nawet porównał tę sytuację do dawnych garnizonów Armii Radzieckiej, stacjonującej w Polsce w czasach komunizmu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Ja, moje środowisko, protestowaliśmy 30 lat temu, żeby w Polsce nie było wojsk sowieckich, które nas miały bronić przed Amerykanami. Nie wiem, czy teraz jest dobrze, że są u nas wojska amerykańskie, którzy mają teraz bronić przed Rosjanami. To jest rzecz do rozważenia” – powiedział Morawiecki. Jak stwierdził – „Najlepiej jakby nie było tutaj sporu między nami a Rosjanami”. Lider Wolnych i Solidarnych zakwestionował też znaczenie stacjonowania Amerykanów w Polsce w obecnej formie – „Na razie obecność [wojsk amerykańskich] jest niepełna, jest symboliczna. Myślę, że ta obecność nam nic poważnie nie daje. Ja bym chciał, żeby tutaj nie było żadnych wojsk, poza Wojskiem Polskim”.

Morawiecki charakteryzował też pozycję międzynarodową Polski – „Na razie jesteśmy bardziej w sferze wpływu niemieckiej, amerykańskiej niż rosyjskiej. Chcę naszej niezależności. Walczyliśmy o niepodległość, o Rzeczpospolitą solidarną i takiej Polski chcemy”. Marszałek-senior odniósł się także do insynuacji pod swoim adresem – „O mnie też mówią, że jestem rosyjskim agentem wpływu. To, że ktoś się zastanawia nad obecnością wojsk amerykański, to absolutnie o niczym nie świadczy”. Mówiąc o sąsiadach Polski Morawiecki radził – „Z Rosjanami powinniśmy mieć dobre stosunki dyplomatyczne, gospodarcze, kulturalne. To jest bliski nam naród. Od tego zależy nasz polski los, los Europy”.

Kornel Morawiecki już wcześniej proponował działania na rzecz polepszenia relacji z Rosją. Chciał nawet spotkania swojego syna, premiera Mateusza Morawieckiego z Władimirem Putinem. Jednocześnie protestował przeciwko sugestiom, że jego poglądy wynikają z powiązań z Rosjanami.

300polityka.pl/kresy.pl

 

 

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Medor
    Medor :

    Oczywiście, że ma rację. Zoologiczna rusofobia, nieustannie podsycana jest wbrew naszej racji stanu. Ci, którzy nas niejednokrotnie zdradzili i którzy jak przyjdzie co do czego bez skrupułów zdradzą nas po raz kolejny mają być gwarantem naszej niepodległości. A my jak te barany…