Prezydent Francji Emmanuel Macron i jego egipski odpowiednik Abd al-Fattah as-Sisi uzgodnili wspólne stanowisko w sprawie sytuacji w Libii.

Prezydenci Egiptu i Francji przeprowadzili rozmowy w niedzielę. Najważniejszym ich punktem była sytuacja w Libii gdzie ponownie doszło do eskalacji wojny domowej w którą zbrojnie interweniować chce Turcja. We wspólnym stanowisku prezydentów dwóch państw wezwano wszystkich aktorów libijskich i zagranicznych do „największej powściągliwości” by uniknąć dalszego zaognienia konfliktu, przytacza portal telewizji France24.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szczególną uwagę Macron i as-Sisi poświęcili memorandum jakie libijski Rząd Jedności Narodowej Fajiza al-Faradża (GNA) podpisał 27 listopada z Turcją w sprawie rozgraniczenia stref na Morzu Śródziemnym. Treść memorandum ignoruje prawa Grecji i Cypru, ale jest ono już egzekwowane prze turecką marynarkę wojenną. Tureckie roszczenia w tym rejonie Morza Śródziemnego zostały odrzucone przez Unię Europejską. Roszczenia te zostały skrytykowane w poniedziałek także przez prezydentów Egiptu i Francji.

Stanowisko to zostało określone tego samego dnia w którym rząd Turcji skierował do tureckiego parlamentu wniosek o zgodę na interwencję militarną w Libii. Wczoraj pisaliśmy o doniesieniach o tym, że Turcy już rozpoczęli przerzucanie do tego północno-afrykańskiego państwa islamistycznych bojówkarzy z Syrii. Ankara od lat wspiera GNA, który kontroluje z Trypolisu już tylko niewielką, północno-zachodnią część Libii.

Od początku bieżącego roku walcząca z GNA  Libijska Armia Narodowa (LNA) gen. Chalify Heftara zdołały opanować całą południową Libię, region kluczowy dla przenikania z Afryki Subsaharyjskiej nielegalnych imigrantów oraz islamistycznych ekstremistów, a za nią większość obszaru całego państwa. W swoich działaniach przeciw GNA gen. Heftar wspierany jest nie tylko przez Izbę Reprezentantów, parlament wybrany jeszcze w 2014 r., i rezydujący w Tobruku, ale także nieoficjalnie przez Francję, Arabię Saudyjską, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Rosja także uważana jest za sympatyzującą z marszałkiem Heftarem, który składał wizyty w Moskwie. W kwietniu LNA przypuściła pierwsze ataki na Trypolis wówczas wstrzymane pod naciskiem dyplomatycznym ONZ i Unii Europejskiej. Ofensywa gen. Heftara na libijską stolicę została wznowiona w grudniu. GNA próbuje ją odpierać z pomocą islamistycznych milicji, w tym najsilniejszych z regionu Misraty.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal Defence24 podał w niedzielę za dziennikarzem Babakiem Taghvaejem informację, że egipskie myśliwce F-16 wspierane przez samolot transportowo-tankujący Airbus A330 MRTT, należący do lotnictwa Zjednoczonych Emiratów Arabskich pojawiły się w przestrzeni powietrznej Libii by utrudnić ewentualny desant Turków. Na razie brak oficjalnego potwierdzanie tej informacji.

france24.com/defence24.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz