Przywódcy państw członkowskich Unii Europejskiej i przedstawiciele unijnych instytucji porozumieli się w niedzielę w sprawie umowy określającej zasady opuszczenia UE przez to państwo.

Unia Europejska „nie zmieni swojego fundamentalnego stanowiska” – powiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker po ogłoszeniu porozumienia państw Unii Europejskiej w sprawie Brexitu. Określił też umowę o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE jako „najlepszą z możliwych”. Uznał przy tym, że wbrew twierdzeniom wielu komentatorów brytyjski parlament ratyfikują umowę, bo jest według Junckera „mądrym parlamentem” – cytuje w niedzielę portal Politico.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przywódcy państw UE zaakceptowali 585-stronicową umowę w sposób prawnie wiążący określającą zasady relacji Wielkiej Brytanii i Unii po formalnym Brexicie, a także 26-stronicową Deklarację Polityczną, która nie ma charakteru wiążącego. Austriacki kanclerz Sebastian Kurz, podobnie jak szef Komisji Europejskiej podkreślił, że nie ma szans na renegocjacje umowy, która według wielu komentatorów daje lepsze warunki stronie unijnej, zakładając, że Wielka Brytania będzie musiała podporządkować się prawu europejskiemu w kwestiach regulujących handel i przepływ kapitału. Z tego zresztą powodu umowa budzi sprzeciw w szeregach rządzącej w Londynie Partii Konserwatywnej. Dwóch ministrów rządu May złożyło w tym tygodniu dymisję ze swoich stanowisk uznając umowę za niekorzystną dla ich państwa.

Część parlamentarzystów Partii Konserwatywnej opowiada się za tak zwanym „twardym Brexitem” czyli ustaniem członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej bez żadnej formalnej umowy regulującej dalsze relacje już między suwerennym państwem a Unią. Umowa musi być ratyfikowana przez Izbę Gmin i Parlament Europejski.

Sama brytyjska premier opublikowała w niedzielę „Mój list do narodu”, jak to określiła. Napisała w nim, że przeprowadzenie wyjścia kraju z Unii Europejskiej uważała za swoją „misję” od pierwszego dnia pełnienia urzędu, by „zabezpieczyć jaśniejszą przyszłość” Wielkiej Brytanii i „honorować wynik referendum”. Umowę zaaprobowaną w Brukseli określiła jako „będącą w naszych narodowym interesie”. „Odzyskamy kontrolę nad naszymi granicami, ukrócając wolny przepływ ludzi raz i na zawsze” – podkreśliła brytyjska premier – „Odzyskamy kontrolę nad naszymi pieniędzmi, kładąc kres corocznym płatnościom do UE. Zamiast tego będziemy mogli wydawać pieniądze brytyjskich podatników na nasze własne priorytety”. May stwierdziła również – „odzyskamy kontrolę nad naszym prawem, kończąc jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nad Zjednoczonym Królestwem”.

politico.eu/twitter.com/theresa_may/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz