Anders Åslund, który brał udział w układaniu „listy Putina” twierdzi, że eksperci opracowali inną listę od tej, którą opublikowała amerykańska administracja.

Lista rosyjskiej elity polityczno-biznesowej związanej z Władimirem Putinem opublikowana przez amerykańską administrację została w ostatniej chwili podmieniona. – twierdzi szwedzki ekspert, który brał udział w układaniu listy, cytowany we wtorek przez Guardiana.

Lista, zwana potocznie „listą Putina”, przygotowana i opublikowana przez amerykańskie agencje na żądanie Kongresu, zawiera nazwiska 114 rosyjskich polityków i 96 oligarchów, którzy, według amerykańskiej administracji, zbili majątek, bądź uzyskali wpływy dzięki bliskim stosunkom w prezydentem Rosji. Spis nie wiąże się z żadnymi sankcjami, ma natomiast wywrzeć presję na otoczenie rosyjskiego prezydenta poprzez jego „napiętnowanie”.

Jak pisze Guardian, Anders Åslund, szwedzki ekonomista i ekspert ds. Rosji, członek Atlantic Counsil, z którym konsultowano się przy układaniu listy, twierdzi, że w ostatniej chwili zamieniono ją na skopiowaną najprawdopodobniej z rankingu Forbesa listę najbogatszych Rosjan, z dodaniem nazwisk niektórych wysokich rosyjskich urzędników. „To ośmiesza całą sprawę” – powiedział Åslund wskazując, że opublikowany spis nie spełnia kryteriów wymaganych przez amerykańską ustawę, na podstawie której ułożono „listę Putina”.

Według Åslunda układając pierwotną listę wykonano mnóstwo pracy, jednak we wtorek powiedziano mu, że wysoko postawiona osoba w amerykańskiej administracji wyrzuciła efekt pracy ekspertów „do kosza” i wstawiła opartą na rankingu Forbesa listę. „To jest poważna próba ośmieszenia rządu USA i Kongresu przez kogoś będącego wysoko w rządzie.” – twierdzi szwedzki ekonomista, dodając, że nie wie, kim jest ta osoba, jednak cała odpowiedzialność za tę sprawę spada na sekretarza skarbu Stevena Mnuchina.

Według Åslunda „głównym beneficjentem tej listy jest rosyjski prezydent”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że na opublikowaną listę wpisano wysokich urzędników administracji prezydenta Rosji i rządu, liderów politycznych, członków Rady Bezpieczeństwa oraz osoby zarządzające wielkimi przedsiębiorstwami państwowymi. Jak pisała PAP, są na niej m.in. premier Dmitrij Miedwiediew, wicepremierzy, szef MSZ Siergiej Ławrow, minister obrony Siergiej Szojgu i szefowie innych ministerstw, przewodniczący obu izb parlamentu, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew, szefowie służb specjalnych, bliscy współpracownicy Putina w jego kancelarii – Andriej Wajno, Aleksiej Gromow, Siergiej Kirijenko, a także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oraz odpowiedzialny za sprawy ukraińskie doradca Putina Władisław Surkow. Każdy z oligarchów wpisanych na amerykańską listę posiada majątek szacowany przez ministerstwo finansów USA na co najmniej 1 mld dolarów. Są to m.in. szef Gazpromu Aleksiej Miller, szef Rosnieftu Igor Sieczyn, szef Rostiechu Siergiej Czemiezow oraz dyrektor największego rosyjskiego banku Sbierbank German Gref. Na listę trafili także Roman Abramowicz, założyciel Kaspersky Lab Jewgienij Kaspierski, biznesmen Oleg Deripaska i prezes Łukoilu Wagit Alekpierow. Niektórzy z nich są już objęci amerykańskimi sankcjami.

Kresy.pl / Guardian




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz