W rozmowie z portalem Kresy.pl poseł Robert Winnicki, lider Ruchu Narodowego skomentował apele wzywające narodowców do odwołania dzisiejszej demonstracji pod Ambasadą Izraela, a także ujawnione naciski strony izraelskiej ws. ustawy reprywatyzacyjnej.

W związku z zaplanowaną na środę demonstracją środowisk narodowych pod ambasadą Izraela w Warszawie, z różnych stron pojawiły się apele do organizatorów, by zrezygnowali z tego protestu. Według nich, może on zaszkodzić wizerunkowi Polski, szczególnie, gdyby doszło w jego trakcie do jakiś incydentów. Cześć centroprawicowych publicystów wzywa wręcz władze do zablokowania demonstracji. Z apelem do narodowców ws. odwołania protestu wystąpił też ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

– Rozumiem, że część z tym apeli wychodzi z dobrej woli i z dobrych przesłanek. Ale środowiska narodowe od lat podnoszą te kwestie i sprawy, których z różnych, koniunkturalnych względów nie podnoszą inne środowiska polityczne. Tak jest również w tej sprawie mówi w rozmowie z portalem Kresy.pl poseł Robert Winnicki, lider Ruchu Narodowego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Winnicki zapewnia, że środowiska narodowe organizujące protest pod ambasadą Izraela dołożą wszelkich starań, żeby manifestacja „przebiegła w jak najgodniejszy sposób i żeby znajdowała się pod kontrolą”. – Czynimy wszystkie zabiegi w tym kierunku.

Jednocześnie poseł podkreśla, że to, co czyni Izrael, domaga się reakcji:

– Trzeba dać jednoznaczną, kulturalną odpowiedź na to, co dzieje się w Izraelu. Na to co jest efektem zaniedbań i pewnej absolutnej naiwności w relacjach polsko-izraelskich od dekad. Niestety, ta cała nieodwzajemniona, ślepa i głucha miłość polskiej klasy politycznej do Izraela dziś pokutuje. Dlatego Ruch Narodowy i inne organizacje narodowe muszą zabrać głos w sposób dający pole do wyrażenia niezadowolenia tym, którzy pod innym przewodnictwem mogliby to zrobić w niekontrolowany, fatalny sposób, absolutnie godzący w polskie interesy.

Jego zdaniem głosy wzywające narodowców do zrezygnowania z demonstracji pod ambasadą Izraela, nie biorą tego pod uwagę. – Jeśli nie zrobilibyśmy tego my, to zrobiłby to ktoś inny. I taka manifestacja, która rzeczywiście mogłaby negatywnie wpłynąć na wizerunek Polski na świecie, w ciągu najbliższych dni by się odbyła.

Winnicki podkreśla, że Polska musi bronić swojego wizerunku, a także wyciągać nauczkę z minionych dekad „błędnej polityki fałszywych gestów” między Polską a Izraelem.

Lider RN odniósł się też do ostatnich wypowiedzi wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego i ambasador Izraela Anny Azari w kwestii ustawy reprywatyzacyjnej. Jaki potwierdził, że Izrael naciska na Polskę ws. ustawy reprywatyzacyjnej. W rozmowie z Radiem Plus ujawnił, że od roku przyjmuje przedstawicieli izraelskiej ambasady, w tym ambasador Annę Azari, „właśnie z protestami przeciwko ustawie reprywatyzacyjnej”. Izrael nie chce, żeby weszła ona w życie, a gdyby jednak do tego doszło, to żeby umożliwiała ona zwrot nieruchomości lub wypłatę 100 proc. rekompensaty. Później Azari przyznała, że jest spór z Polską w tej kwestii. – Wiele wskazuje na to, że nawet jeżeli spór o ustawę o IPN zostanie zażegnany, to relacje polsko-izraelskie pozostaną napięte. Wszystko przez ustawę reprywatyzacyjną – powiedziała ambasador Izraela.

– Niestety, składa się to w logiczną całość – mówi Winnicki, który wcześniej interpelował ws. żydowskich roszczeń względem Polski i zwracał uwagę na związane z tym zagrożenia dla Polski. – Mamy tu informację, którą uzyskałem w odpowiedzi na moją interpelację, gdzie czytamy, że kwestia żydowskich roszczeń majątkowych jest podnoszona od lat, a Polska jest z tą sprawą konfrontowana w kontaktach międzyrządowych z Izraelem i USA.

– Ponadto, mamy informacje, że partnerzy tej dyskusji, czyli wymienione władze i organizacje żydowskie,  mówiły o pogorszeniu wizerunku Polski na świecie. Przekładając to z języka dyplomacji, oznacza to tak naprawdę kampanię zniesławiającą Polskę na świecie. Wydaje się absolutnie oczywiste, że ta kampania właśnie na dobre się rozpoczęła – mówi Winnicki.

Poseł zaznacza, że „ambasador Azari potwierdza, iż niestety należy łączyć postawę Izraela ws. historii z roszczeniami organizacji żydowskich wobec Polski”. – Jest to niesłychanie smutne, ale też należało się tego spodziewać. Ruch Narodowy mówił o tym już wcześniej. Jednak, niestety, wśród polskich elit było to powszechnie wyśmiewane czy lekceważone. Dziś niestety zbieramy gorzkie owoce tej beztroski i niefrasobliwości.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz