Policjanci prewencji, którzy podczas zeszłorocznego Marszu Niepodległości bili pałkami przypadkowych przechodniów, ciągle nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności – poinformował portal RMF24. Nie udało się ustalić ich tożsamości.

Jak donosi w piątek portal RMF24, policjanci prewencji, którzy podczas zeszłorocznego Marszu Niepodległości bili pałkami przypadkowych przechodniów, ciągle nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Policjanci w trakcie wydarzeń byli ubrani w jednakowe mundury, a twarze mieli zasłonięte kaskami. Wewnętrzne postępowanie policji niczego nie wykazało ponieważ żaden z funkcjonariuszy nie przyznał się do winy ani nie wskazał na kolegów.

Zobacz też: „Pisowska ścieżka zdrowia”. Kolejne nagrania pokazują brutalność policji podczas MN [+VIDEO]

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Komenda przekazał materiały do prokuratury. Tam wszczęto śledztwo i przesłuchano przełożonych oddziału, który działał na stacji Warszawa-Stadion. Jednak ich zeznania także nie okazały się pomocne. Przesłuchano 700 policjantów, ale jak donosi RMF FMW zeznania nie wniosły nic do sprawy.

Takim sytuacjom miały zapobiec zapowiadane identyfikatory numeryczne, do dziś nie zostały jednak wprowadzone. „Te prace są cały czas prowadzone, przechodzą procesy legislacyjne, uzgodnienia międzyresortowe i te prace, za które już policja nie jest odpowiedzialna, prowadzone są przez MSWiA” – poinformował rzecznik prasowy Mariusz Ciarka.

„Wszystkim nam, zarówno policjantom jak i MSWiA zależy na tym, by te przepisy weszły w życie jak najszybciej” – dodał.

Zobacz też: Brutalne działania policji wobec uczestników Marszu Niepodległości i dziennikarzy [+VIDEO/+FOTO]

W marcu Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe wszczęła postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji w dniu 11 listopada. Prokuratura wszczęła postępowanie z artykułu 231 p. 1 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji w dniu 11 listopada 2020 roku.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe zainicjowała 26 listopada 2020 roku postępowanie sprawdzające, w ramach którego materiały w celu oceny prawno-karnej miała prokuraturze przesłać Komenda Stołeczna Policji. W dokumentacji znajdują się m.in. opis podjętych czynności m.in. na stacji Warszawa-Stadion, wnioski funkcjonariuszy, monitoring oraz nagrania, które były publikowane w Internecie.

Jak informowaliśmy, w sieci pojawiły się liczne nagrania świadczące o brutalnym zachowaniu funkcjonariuszy policji podczas Marszu Niepodległości. Jedno z nich opublikował na Twitterze radny PiS (członek Solidarnej Polski) ze Szczecina Dariusz Matecki. Widać na nim szpaler policjantów „pałujących” ludzi na schodach dworca Warszawa Stadion. Według Mateckiego autorem nagrania jest jego przyjaciel będący dziennikarzem, który został uderzony w biodro i plecy. Jeden z internautów nazwał scenę nagraną przez znajomego Mateckiego „pisowską +ścieżką zdrowia+”.

Kresy.pl/RMF 24

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz