COVID-19 prawdopodobnie nie był bronią biologiczną i większość amerykańskich analityków uważa, że ​​w ogóle nie został genetycznie zmodyfikowany, ale ostateczny wniosek dotyczący pochodzenia wirusa jest niemożliwy bez współpracy z Chinami, poinformowały amerykańskie agencje wywiadowcze.

Jak przekazała agencja prasowa Bloomberg, amerykańskie agencje wywiadowcze poinformowały, że COVID-19 prawdopodobnie nie był bronią biologiczną i większość amerykańskich analityków uważa, że ​​w ogóle nie został genetycznie zmodyfikowany, ale ostateczny wniosek dotyczący pochodzenia wirusa jest niemożliwy bez współpracy z Chinami.

Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego opublikowało w piątek długo oczekiwane publiczne ustalenia dotyczące pochodzenia wirusa, odtajnioną wersję tajnego raportu przedłożonego prezydentowi Joe Bidenowi tego lata.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Społeczność wywiadowcza pozostaje podzielona co do miejsca, w którym wybuchła epidemia, ale wierzy, że dwie przyczyny są prawdopodobne – że rozprzestrzeniła się przez zwierzęta na ludzi lub że powstała w wyniku incydentu w laboratorium w mieście Wuhan.

„Współpraca Chin najprawdopodobniej byłaby potrzebna do osiągnięcia ostatecznej oceny pochodzenia COVID-19” – czytamy w raporcie. „Pekin jednak nadal utrudnia globalne śledztwo, sprzeciwia się dzieleniu informacji i obwinia inne kraje, w tym Stany Zjednoczone”.

Raport zawiera kluczowe nierozstrzygnięte pytania, w tym informacje o najwcześniejszych przypadkach COVID-19, wskaźniki obłożenia szpitali w Chinach oraz informacje o zwierzętach obecnych na wielu rynkach w Wuhan. Według raportu „Opór Chin wobec większej pracy z innymi państwami i grupami zewnętrznymi w celu zbadania pochodzenia wirusa odzwierciedla niepewność co do tego, dokąd może prowadzić dochodzenie, a także frustrację, jaką społeczność międzynarodowa wykorzystuje ten problem do wywierania presji politycznej na Chiny”.

Jak informowaliśmy na naszym portalu, Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef Światowej Organizacji Zdrowia zwiadamiał, że dochodzenia w sprawie pochodzenia pandemii COVID-19 w Chinach są utrudnione przez brak danych o pierwszych dniach rozprzestrzeniania się wirusa. Wezwał do większej przejrzystości.

Zespół kierowany przez WHO spędził cztery tygodnie w mieście Wuhan i wokół niego z chińskimi naukowcami i ogłosił  we wspólnym raporcie w marcu, że wirus prawdopodobnie został przeniesiony z nietoperzy na ludzi przez inne zwierzę.

Chiny nazwały teorię, że wirus mógł wydostać się z laboratorium w Wuhan, „absurdalną” i wielokrotnie powtarzały, że „upolitycznienie” problemu utrudni dochodzenia.

Kresy.pl/Bloomberg

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz